Dzięki wysiłkom polskich kolarzy z ATT Investments, 6. etap Tour of Poyang Lake zakończył się kolejnym finiszem z peletonu. Po bardzo dobrym rozprowadzeniu 3. miejsce zajął dziś Marceli Bogusławski. Wygrał Lorenzo Cataldo, a liderem 14. edycji chińskiego wyścigu pozostaje Alexander Konychev.
6. dnia zmagań w ramach Tour of Poyang Lake (UCI 2.2) start i metę ugościło miasto Yongfeng. Choć trasa mierzyła tylko 117 kilometrów i była płaska, to ściganie nie zapowiadało się przyjemnie – temperatura przekroczyła 40 stopni Celsjusza, a wilgotność wynosiła około 80%. To zapowiadało wymagającą rywalizację.

Cały 6. etap był szalenie dynamiczny – świadczy o tym chociażby średnia prędkość wynosząca niemal 50 km/h. Na lotnych premiach po bonifikaty sięgali głównie zawodnicy z dalszych lokat w klasyfikacji generalnej, a w końcówce peleton ubiec dwójkową akcją spróbowali Igor Chzhan (Quick Pro Team) oraz Ethan Batt (Wheeltop Rotor Chengdu Team). Pogoń na swoje barki wzięli zawodnicy czeskiego ATT Investments, w składzie którego znajdziemy aż 5 Polaków, a ich wysiłki okazały się skuteczne. Na ostatnie metry na czele wjechali Norbert Banaszek i jadący na jego kole Marceli Bogusławski, ale tym razem nasz czołowy sprinter, który wczoraj triumfował, dziś zajął 3. miejsce – na finiszu lepsi okazali się być Lorenzo Cataldo (China Meitan Cycling Team) oraz Ivan Bortnik (Pingtan International Tourism Island Cycling Team). W klasyfikacji generalnej nie zaszły żadne istotniejsze zmiany, a zatem liderem pozostaje Alexander Konychev (China Anta – Mentech Cycling Team), do którego 7 sekund straty ma Michał Pomorski (ATT Investments).
Oto jak dzisiejsze zmagania podsumował Marceli Bogusławski.
Dziś w wyścigu byliśmy świadkami kilku ataków, ale ostatecznie o zwycięstwie zdecydował sprint z peletonu. Chłopaki spisali się świetnie. Na ostatnim zakręcie, 350 metrów przed metą, byliśmy na prowadzeniu – ja byłem 2. za Norbertem Banaszkiem, jednak około 200 metrów przed metą inni kolarze nadjechali z tyłu z dużo większą prędkością i po prostu nie miałem siły, żeby dotrzymać im kroku. Musiałem więc zadowolić się 3. miejscem
— powiedział polski sprinter cytowany przez czeski portal RoadCycling.
Do końca wyścigu pozostają 4 etapy. Jutro organizatorzy przygotowali kolejny z płaskich etapów, można zatem spodziewać się, że Marceli Bogusławski stanie przed kolejną szansą na walkę o zwycięstwo.









