fot. Tour of Hainan

Oscar Sevilla (Team Medellin – EPM) mieszkający na codzień w Kolumbii, padł ofiarą nieprzyjemnego zdarzenia podczas treningu. 49-latek został napadnięty przez osoby poruszające się motocyklem. Na szczęście kolarz nie doznał żadnych obrażeń wymagających hospitalizacji. 

Wydarzenie miało miejsce 15 września o 8:20 czasu miejscowego w Bogocie (15:20 czasu polskiego). Sevilla przemierzał ulice stolicy Kolumbii, kiedy podjechał do niego motocykl. Osoby nim jadące wyciągnęły broń i groziły 49-latkowi. Bandyci planowali ukraść mu rower, ale nie udało im się to. Jak relacjonuje sam zawodnik, łupem napastników padł telefon jego telefon komórkowy:

Cześć wszystkim. Dzisiaj o 8:20 wyszedłem na trening i zaraz po tym podjechał do mnie motocykl z dużą prędkością. Bandyci chcieli zabrać mi rower, ale zdołałem ich powstrzymać. Niestety zabrali mój telefon. Poinformowałem policję, ale usłyszałem, że skradzionej rzeczy najprawdopodobniej nie odzyskam.

– relacjonował ze smutkiem 50-latek, który przekazał także, że fizycznie nic poważnego mu się nie stało. Niestety to nie pierwsza taka sytuacja z udziałem Oscara Sevilli. Ofiarą napadu w stolicy Kolumbii został on już wcześniej. W 2018 roku podobne zdarzenia zakończyło się złamaniem ręki.

Poprzedni artykułUroczysty finał ORLEN Lang Team Race w Bytowie już wkrótce
Następny artykułTadej Pogačar wrócił do treningów na rowerze
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze