Fot.: Tour de France™

Dość zaskakujące informacje pojawiły się w przestrzeni medialnej. Otóż media informują, iż Jonas Vingegaard (Team Visma | Lease a Bike) zastanawia się nad zmianą planów i powrotem do startów jeszcze w sezonie 2026. Duńczyk miałby wziąć udział w dwóch ważnych imprezach – mistrzostwach Europy oraz Il Lombardii.

Ten sezon jest dla reprezentanta Danii słodko-gorzki. Zawodnik Team Visma | Lease a Bike rozpoczął go w świetnym stylu, wygrywając wyścigi Paryż-Nicea i Volta Ciclista a Catalunya, udając się potem na Giro d’Italia. Tam również nie było na niego mocnych, dzięki czemu Duńczyk skompletował zwycięstwa w klasyfikacji generalnej wszystkich trzech wielkich tourów. Kolejnym celem była dla niego walka o zwycięstwo w Tour de France. Poza zasięgiem rywali był tam jednak Tadej Pogačar (UAE Team Emirates-XRG), a na dodatek Vingegaard zanotował kraksę na 15. etapie (do tej pory zajmował 2. lokatę w generalce), na skutek czego musiał opuścić wyścig. Reprezentant Danii złamał obojczyk i musiał przejść operację.

Momentalnie w przestrzeni medialnej pojawiły się informacje o tym, że ta kontuzja sprawia, iż Duńczyk zakończy ściganie w sezonie 2026 i skupi się na sezonie 2027. Później pojawił się oficjalny komunikat w tej sprawie, potwierdzający tę tezę.

Miłośnicy kolarstwa skupili się na hiszpańskiej Vuelcie, gdzie do pewnego momentu po pewny triumf w generalce jechał Tadej Pogačar, ale Słoweniec upadł na 8. etapie i musiał zrezygnować z dalszej rywalizacji. W końcu pojawiła się też oficjalna informacja mówiąca o tym, iż reprezentant Słowenii nie weźmie już udziału w żadnym wyścigu w sezonie 2026, a więc nie stanie na starcie mistrzostw świata, mistrzostw Europy i Il Lombardii.

Teraz cyclingtime.it informuje nas o tym, że Jonas Vingegaard wrócił już do treningów i chce sprawdzić swoją formę, aby zobaczyć, czy będzie w stanie powrócić do profesjonalnej rywalizacji jeszcze w sezonie 2026. W grę wchodziłby udział w mistrzostwach Europy oraz Il Lombardii, ale wszystko uzależnione jest od tego, jak będzie się czuł Duńczyk oraz jakie liczby będzie kręcił na rowerze w okresie treningowym. Nie ma jeszcze żadnego oficjalnego potwierdzenia, że Vingegaard faktycznie zmieni swoje plany, co do definitywnego zakończenia sezonu 2026. Start w mistrzostwach świata w Kanadzie nie wchodzi w grę, ponieważ reprezentacja Danii ogłosiła już oficjalną kadrę na to wydarzenie.

Poprzedni artykułMistrzostwa Świata w parakolarstwie 2026: Złoty medal Anny Harkowskiej!
Następny artykułMontréal 2026: Belgia pojedzie na dwóch liderów
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Ricky
Ricky

Dlaczego nie skorzystać z „okazji” i nie spróbować powalczyć o ME i Lombardię. Mam nadzieję, że wystartuje, choć brak doświadczenia w klasykach raczej nie będzie go stawiał w roli faworyta – ale nigdy nic nie wiadomo.