fot. Lotto Cycling Team

Choć świat kolarstwa żyje obecnie rozpoczynającą się w sobotę 81. edycją Vuelta a España, to nie będzie to jedyna impreza rangi UCI World Tour, którą zobaczymy w tym tygodniu. Od środy do niedzieli na belgijskich szosach odbędzie się bowiem Renewi Tour, gdzie po raz 21. bój o klasyfikację generalną stoczą wytrzymali sprinterzy z klasykowcami.

Eneco Tour of Benelux (2005-06), Eneco Tour (2007-16), BinckBank Tour (2017-20), Benelux Tour (2021) czy wreszcie Renewi Tour (2023-26) – belgijsko-holenderska etapówka w swojej historii miała naprawdę wiele nazw, ale zawsze cechą wspólną tych zmagań w wyścigu zaliczanym od samego początku do cyklu UCI World Tour było jedno – poprowadzenie trasy przez Holandię i Belgię tak aby sprinterzy i specjaliści od jazdy na czas stoczyli zaciekły bój z puncherami, który zwykle kończył się na korzyść tych drugich. Choć tym razem Renewi Tour nie przekroczy niderlandzkiej granicy, jego charakterystyka pozostanie niezmienna.

Najwięcej tytułów mistrzowskich po 20 edycjach nazbierał Tim Wellens (2014-15 i 2023-24). Więcej niż raz wygrywali jeszcze José Iván Gutiérrez (2007-08) oraz Edvald Boasson Hagen (2009, 2011). Przed rokiem najlepszy był Arnaud De Lie i Belg z Lotto Intermarché przystąpi przed własną publicznością do obrony tytułu. Swój sukces z 2018 roku powtórzyć spróbuje Matej Mohorič, zaś reszta spośród 154 uczestników staje przed szansą na premierową wygraną w tej imprezie.

Trasa

21. edycja Renewi Tour odbędzie się w całości na terytorium Belgii, choć momentami będzie się zbliżała do Holandii, przez którą dotychczas wyścig był regularnie prowadzony. Na przestrzeni niemal tysiąca kilometrów zawodnicy przejadą przez wiele krótkich podjazdów, wąskich dróg i miejsc, gdzie będzie potencjał na ranty, aczkolwiek o losach klasyfikacji generalnej mogą zadecydować sekundy bonifikat zbierane zarówno na metach, jak i na zielonych kilometrach. Te drugie to 3 lotne premie rozlokowane na dystansie tysiąca metrów, podczas których najlepsza trójka zgarnia 3, 2 i 1 sekundę. Dobrym atakiem można zatem zyskać w ciągu minuty jazdy aż 9 sekund zysków, a to niemal gwarancja emocji każdego dnia nie tylko na mecie, ale i właśnie na tych premiach.

1. etap (19.08, środa): Diest – Diest (191,3 km)

Wyścig otworzy najdłuższy z odcinków rozgrywanych w ramach 21. edycji Renewi Tour. Peleton będzie kręcił się wokół Diest, a na mecie spodziewany jest pojedynek pomiędzy sprinterami.

2. etap (20.08, czwartek): Blankenberge – Ardooie (173,9 km)

2. dnia zmagania zostaną stoczone na zupełnie płaskiej trasie, która wyruszy znad belgijskiego wybrzeża i skieruje się w głąb lądu. Teoretycznie jest tu potencjał na walkę na rantach, ale wszystko zależy od tego z jakim nastawieniem podejdą do tego uczestnicy wyścigu.

3. etap (21.08, piątek): Celles – Geraardsbergen (182 km)

W piątek rozegrany zostanie królewski etap 21. edycji Renewi Tour, a na trasie znalazło się wiele podjazdów, których nie trzeba przedstawiać fanom kolarstwa. W 1. połowie dystansu kolarze przejadą przez takie kanoniczne wspinaczki jak Paterberg (400 m; 9,5%), Hotond (2,7 km; 4,2%) czy Stary Kruisberg (1,4 km; 5%). W drugiej części etapu pojawią się z kolei m.in. Bosberg (1,4 km; 4,8%), Muur van Geraardsbergen (1,2 km; 7%) czy Denderoordberg (700 m; 6,9%), z którego szczytu do mety pozostanie jedynie 5,5 kilometra.

4. etap (22.08, sobota): Riemst – Bilzen-Hoeselt (187,3 km)

Pagórków nie zabraknie i w sobotę, kiedy zawodnicy przejadą niespełna 3 okrążenia zawierające podjazdy pod Slingerberg (600 m; 7,1%), Sur les Coteaux (1,6 km; 3,6%), Gousbeemdstraat (400 m; 4%), Brugstraat (500 m; 4,3%) oraz Letenberg (500 m; 5,1%). Będzie gdzie zaatakować, ale czy uda się odczepić sprinterów?

5. etap (23.08, niedziela): Leuven – Leuven (183,7 km)

Finał w Leuven będzie niemal bliźniaczy do tego, który kolarze pokonywali przed rokiem – wtedy Arnaud De Lie ograł na ostatnim finiszu Mathieu van der Poela i przypieczętował w ten sposób swój triumf w klasyfikacji generalnej. Niekoniecznie oznacza to jednak, że to etap dla sprinterów – stawkę będzie można podzielić m.in. na Wijnpersstraacie (400 m; 8,1%) czy Keizersbergu (300 m; 6,8%).

Pogoda

Kolarze startujący w 21. Renewi Tour zmierzą się z aurą, która będzie mogła nieco przypomnieć im klimat północnych klasyków. Co prawda przeszło 20 stopni Celsjusza będzie znacznie przyjemniejsze niż to, co czeka na zawodników na przełomie zimy i wiosny, ale już przelotne opady deszczu oraz dość porywisty wiatr mogą wpłynąć na przebieg rywalizacji, czyniąc ją jeszcze bardziej wymagającą.

Faworyci

Lista startowa 21. edycji Renewi Tour jest wręcz przepełniona sprinterami, co wróży nam, że jednak to oni będą głównymi bohaterami tego wyścigu. Otwiera ją broniący tytułu Arnaud De Lie (Lotto Intermarché), który gdyby chciał powtórzyć swój sukces sprzed roku, to musiałby liczyć na to, że choć część spośród najszybszych zawodników uda się zgubić na co trudniejszych odcinkach. Gwiazdami sprintu będą bowiem tacy kolarze jak Tim Merlier (Soudal Quick-Step), Jonathan Milan (Lidl-Trek), Dylan Groenewegen (Unibet Rose Rockets), Olav Kooij (Decathlon CMA CGM Team), Biniam Girmay (NSN Cycling Team) czy Jasper Philipsen (Alpecin-Premier Tech), a zatem zawodnicy, których siły na finiszach nie trzeba nikomu przedstawiać. Szczególnie 3. etap powinien jednak sprzyjać podziałom w peletonie, której ofiarami może być każdy z wyżej wymienionych kolarzy.

Jeśli uda się choć raz urwać sprinterów, to do walki o klasyfikację generalna powinni się włączyć co bardziej wytrzymali specjaliści od końcówek rozgrywanych poprzez finisz z grupy. W tym gronie należy wymienić tak dynamicznych kolarzy jak Corbin Strong (NSN Cycling Team), Laurence Pithie (Red Bull – BORA – hansgrohe), Marijn van den Berg (EF Education – EasyPost), Samuel Watson (Netcompany INEOS), Lukáš Kubiš (Unibet Rose Rockets), Iván García Cortina (Movistar Team) czy Matteo Trentin (Tudor Pro Cycling Team).

Niewykluczone jest jednocześnie, że w wyścigu namieszać spróbują zespoły, które nie zabierają ze sobą topowego sprintera bądź mogą liczyć także na nieco inną opcję. Na pierwszy plan wysuwają się tutaj Florian Vermeersch i Igor Arrieta (UAE Team Emirates-XRG), Alec Segaert i Matej Mohorič (Bahrain-Victorious), Filippo Fiorelli i Timo Kielich (Team Visma | Lease a Bike), Jonas Abrahamsen (Uno-X Mobility), Mike Teunissen (XDS Astana Team), Quinten Hermans (Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team), Jakob Söderqvist i Søren Kragh Andersen (Lidl-Trek), Tiesj Benoot (Decathlon CMA CGM Team) czy Magnus Sheffield (Netcompany INEOS).

Polacy

W wyścigu weźmie udział 3 Polaków – Filip Maciejuk (Movistar Team), Kamil Gradek (Bahrain-Victorious) oraz Kamil Małecki (Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team).

Transmisja

Wyścig będzie pokazywany na antenie Eurosportu oraz w serwisach streamingowych HBO Max / Player. Oto plan transmisji:

  • 1. etap (środa): 15:30-17:30 (Eurosport 1 oraz HBO Max / Player)
  • 2. etap (czwartek): 15:30-17:30 (Eurosport 1 oraz HBO Max / Player)
  • 3. etap (piątek): 15:15-17:15 (Eurosport 1 oraz HBO Max / Player)
  • 4. etap (sobota): 14:30-16:40 (HBO Max / Player) oraz 20:00-21:00 (Eurosport 1 – powtórka)
  • 5. etap (niedziela): 14:30-16:30 (HBO Max / Player) oraz 18:00-19:00 (Eurosport 1 – powtórka)
Lista startowa 21. edycji Renewi Tour:

Dane dostarcza FirstCycling.com 

Poprzedni artykułSamo południe – zapowiedź trasy Vuelta a España 2026
Następny artykułRafał Majka na starcie PZU Gran Fondo Warszawa! Szykuje się wyścig gwiazd
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze