Katarzyna Niewiadoma (CANYON//SRAM) może być zadowolona z wtorkowej czasówki w tegorocznej edycji Tour de France Femmes. Polka uplasowała się na 13. pozycji, ale nad niektórymi rywalkami z klasyfikacji generalnej nadrobiła nawet trochę czasu. Takie próby nie są ulubionymi etapami reprezentantki Polski, więc nic dziwnego, że na mecie była usatysfakcjonowana swoim wynikiem.
Każdy kto choć trochę interesuje się kolarstwem wie, że Kasia Niewiadoma nie jest specjalistką od jazdy indywidualnej na czas. Polka wielokrotnie powtarzała to w rozmaitych wywiadach, ale do tegorocznej czasówki na Tour de France Femmes mocno się przygotowywała, aby ograniczyć straty do swoich najgroźniejszych rywalek. Śmiało można powiedzieć, że po zakończeniu 4. etapu polscy kibice powinni być zadowoleni, bo co prawda Marlen Reusser (Movistar Team) i Demi Vollering (FDJ United-SUEZ) były poza zasięgiem, ale reszta zawodniczek z generalki nie zyskała dużo czasu nad Kasią, a niektóre kolarki straciły do niej cenne sekundy. Na stronie CANYON//SRAM możemy znaleźć komentarz Kasi do wtorkowych zmagań.
Czułam, że znalazłam swój rytm. Zdecydowanie poświęciłam mnóstwo czasu na doskonalenie swoich umiejętności w jeździe na czas, bo jak wszyscy wiedzieli, nie byłam w tym najlepsza. Jak widać, jeśli w coś wierzysz i wkładasz w to dużo pracy, wszystko jest możliwe. Celem było zminimalizowanie strat do Demi, Anny van der Breggen, Marlen czy też Elisy. Oczywiście miło jest być przed Pauline. Czuję, że teraz wyścig zaczyna się na poważnie. Jestem ogromnie wdzięczna wszystkim, którzy byli ze mną na drodze do tego miejsca, bo jak zawsze Tour to dla mnie i mojej drużyny ogromny cel. Zawsze chcemy tu przyjeżdżać, by zabrać ze sobą do domu żółtą koszulkę. Ten wynik przybliża nas do realizacji marzeń. Zdecydowanie czekałam na ten moment – na zakończenie czasówki i skupienie się na podjazdach. Teraz czeka nas bardzo trudny etap i jesteśmy tu, by jechać ofensywnie. Mamy silny zespół, więc tak, chcemy dać z siebie wszystko. Jesteśmy w świetnej formie
– powiedziała Kasia Niewiadoma.
Na trasie wtorkowej czasówki gorszy czas od Kasi osiągnęły m.in. Anna van der Breggen oraz Pauline Ferrand-Prévot, więc mamy dowód na to, że Kasia naprawdę mocno przygotowywała się do tej próby. Aktualnie reprezentantka Polski zajmuje 6. pozycję w klasyfikacji generalnej, ale jej strata do podium jest niewielka. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby na kolejnych etapach zaatakować również Marlen Reusser czy też spróbować powalczyć z Demi Vollering. Kasia przyzwyczaiła nas do tego, że nigdy się nie poddaje i zawsze walczy o najwyższe cele, a my życzymy jej tego, aby spełniała swoje marzenia!









No…Rewelacyjne zdjęcie !.
Aż wygooglałem autora i spore zaskoczenie. Ten profesjonalista posługuje się sprzętem klasy micro43 !. Dokładnie firmy Olympus a obecnie OM-D.
Dlaczego to zaskakujące? – wyjaśniam.
W fotografii toczą się plemienne wojny pomiędzy wyznawcami „pełnej klatki” a „micro43”. ..coś jak wojny klanów „Pogi” kontra „Vini”.
Wiele fotografii kolarskich jest rewelacyjnych i ich autorzy wykonali je nie tyle „dla pieniędzy”, co z miłości do kolarstwa.
Moi zdaniem, zdjęcia jak to jest absolutną promocją tego sportu.