Fot.: Le Tour de France Femmes avec Zwift

Marlen Reusser (Movistar Team) była główną faworytką do zwycięstwa we wtorkowej jeździe indywidualnej na czas. Szwajcarka potwierdziła swoją klasę, poradziła sobie z presją i udowodniła, że w tej specjalności jest prawdziwą mistrzynią. Jej plan na ten etap był prosty – zwyciężyć. Cel udało się zrealizować w stu procentach.

Reprezentantka Szwajcarii jest obecnie liderką klasyfikacji generalnej, więc śmiało można rzec, że ten dzień był dla niej jak najbardziej udany. Co prawda tuż za nią w generalce plasuje się Demi Vollering (FDJ United-SUEZ), ale na razie Szwajcarka powinna się skupiać wyłącznie na sobie i na swoim wtorkowym dokonaniu.

Rola faworytki nigdy nie jest łatwa, ale Marlen Reusser już wielokrotnie udowadniała, że jest mocna psychicznie. Tym razem było podobnie. Na 4. etapie Tour de France Femmes 2026 zawodniczka Movistar Team nie miała sobie równych i jak przyznała na mecie, ten etap zakreśliła w swoim kalendarzu już bardzo dawno temu. Informuje nas o tym WielerFlits.

Jestem bardzo szczęśliwa. Planowałam to od dawna. To pierwszy Tour de France, który naprawdę wyznaczyłam sobie jako cel sezonu. Jestem liderką. Nazwaliśmy tę próbę czasową „projektem musztardowym” – od Dijon [tam kończyła się wtorkowa czasówka – przyp. red.]. Nie jest oczywiste, że coś takiego zadziała, więc bardzo się cieszę, że teraz się to dzieje

– powiedziała Marlen Reusser.

Co prawda Szwajcarka prowadzi w klasyfikacji generalnej Tour de France Femmes 2026, ale wielu obserwatorów zgodzi się z tym, że na ten moment główną faworytką do końcowego zwycięstwa jest jednak Demi Vollering, zwłaszcza biorąc pod uwagę etap kończący się wspinaczką na Mont Ventoux. Nie oznacza to jednak, że Marlen podda się bez walki. Wręcz przeciwnie, Szwajcarka ma bardzo ambitne plany na tegoroczną edycję i duże szanse na to, że zakończy ten wyścig co najmniej na podium. Przed paniami jeszcze pięć odcinków. My oczywiście trzymamy kciuki przede wszystkim za reprezentantki Polski!


Wszystko o 5. edycji Tour de France Femmes avec Zwift:
Poprzedni artykułMarceli Bogusławski: „Staramy się dorównać worldtourowym drużynom”
Następny artykułDo trzech razy sztuka – zapowiedź 3. etapu Tour de Pologne 2026
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze