Tadej Pogačar (UAE Team Emirates-XRG) to prawdziwy kolarski dominator. Słoweniec w znakomitym stylu sięgnął po zwycięstwo na 19. etapie Tour de France 2026. Dzięki temu ma ogromną przewagę w klasyfikacji generalnej, a dodatkowo warto tutaj wspomnieć o tym, że reprezentant Słowenii znacznie pobił rekord wspinaczki na Alpe d’Huez.
Pięć etapowych triumfów w tegorocznej edycji Tour de France oraz 26 zwycięstw na koncie w całej historii tego wyścigu – brzmi dobrze, prawda? Zanosi się na to, że już niedługo Słoweniec pobije rekord etapowych zwycięstw Marka Cavendisha (35), ale na razie Tadej musi się zadowolić rekordem wspinaczki na Alpe d’Huez, i to jakim! Dotychczasowy wynik Marco Pantaniego odchodzi w zapomnienie.
Rekord Włocha wynosił 36 minut i 50 sekund, natomiast Słoweniec pokonał tegoroczną wspinaczkę w 35 minut i 26 sekund! Rewelacyjne osiągnięcie… Wynik został pobity aż o 1 minutę i 24 sekundy. Trzeba przy tym pamiętać, że rekord Pantaniego utrzymywał się od 1995 roku, ale w końcu pobił go Tadej Pogačar.
⛰️🏁 ⏱️ ALPE D’HUEZ (13.80 km, 8.11 %, 1119 m)
📜 All-Time TOP15
_________________
🇫🇷 #TDF2026 pic.twitter.com/SEHFy2HNaX— ammattipyöräily (@ammattipyoraily) July 24, 2026
W wywiadzie na mecie Słoweniec opowiadał przede wszystkim o swoich odczuciach z piątkowego odcinka, ale też o samym rekordzie. Tadej był z siebie niezwykle zadowolony i przyznał, że w sobotę cała drużyna będzie walczyła dla Isaaca del Toro. Informuje nas o tym WielerFlits.
To bardzo fajne, że mogłem tutaj wygrać. To było naprawdę szalone. Zawdzięczam to całemu zespołowi. Oczywiście jestem z tego bardzo zadowolony. Na Col d’Ornon już jechaliśmy na pełnych obrotach. Wielu zawodników pękło pod tempem Felixa. Na pierwszych kilometrach czułem, że mam dobre nogi [na Alpe d’Huez – przyp. red.]. Przyspieszyłem i jechałem aż na szczyt […] Na końcu musiałem się zmierzyć z dwoma bardzo mocnymi zawodnikami. To, że rywalizowali ze sobą i prowadzili grę dało mi okazję, by ich dogonić i finalnie wygrać etap. W sobotę jest królewski etap, najtrudniejszy etap całego Touru. Musimy po prostu robić to samo, dawać z siebie wszystko jako zespół i stworzyć plan. Fakt, że Del Toro jest 3. w generalce jest wspaniały. W piątek mogłem zaryzykować, ale w sobotę będziemy walczyć o jego podium i białą koszulkę. Uważam, że to był najwyższy czas na rekord, biorąc pod uwagę średnie prędkości w peletonie i to, jak szybko dziś jeździmy. Pokazuje to, jak bardzo ten sport rozwinął się w ciągu ostatnich 5 lat. Miło wiedzieć, że jeździmy tak szybko, również na podjazdach
– powiedział zawodnik UAE Team Emirates-XRG.
W wypowiedziach na mecie Słoweniec wielokrotnie podkreślał, że na tym etapie bardzo pomogli mu przede wszystkim Felix Großschartner oraz Adam Yates. Jak widzimy, w sobotę Tadej zamierza postawić na pracę zespołową i jazdę na rzecz Isaaca del Toro. Przed kolarzami naprawdę wymagający odcinek, o długości blisko 171 kilometrów (Le Bourg d’Oisans – Alpe d’Huez). Na królewskim etapie kolarzom przyjdzie się zmierzyć m.in. z podjazdem Col du Galibier. Kto wyjdzie z tej walki zwycięsko? Przekonamy się już niebawem.
Wszystko o 113. edycji Tour de France:
- Trasa wyścigu
- Relacja z 19. etapu
- Klasyfikacja generalna po 19. etapie
- Podsumowanie 1. tygodnia
- Podsumowanie 2. tygodnia
- Oficjalna lista startowa
- Program transmisji telewizyjnych
- Wszystkie artykuły









Remco zniszczył Pogacara? Chyba mnie coś ominęło?