Przez cztery dni młodzieżowcy ścigali się na trasie Giro Ciclistico della Valle d’Aosta. W wyścigu kategorii 2.2U najlepszy okazał się Henrique Bravo (Soudal Quick-Step Devo Team). W rywalizacji zabrakło polskich kolarzy.
Wyścig rozpoczął się we Francji. Pierwszym etapem była jazda indywidualna na czas, która polegała na ponad 10-kilometrowym podjeździe na Passy Plaine-Joux.

Była to bardzo wymagająca wspinaczka, na której pokonanie najlepsi potrzebowali ponad 26 minut. Najlepszy wynik osiągnął Henrique Bravo. Kolarz Soudal Quick-Step Devo Team uzyskał czas 26:25. Brazylijczyk wygrał zaledwie o włos. Drugi Max Bock (Red Bull – BORA – hansgrohe Rookies) stracił do niego tylko ponad sekundę. Dalej zanotowano już większe różnice. W minucie zmieściło się tylko pięciu kolarzy, a trzeci Mateo Ramirez (UAE Team Emirates Gen Z) przegrał o 28 sekund.
Drugi etap to nie tylko sekwencja trzech wymagających podjazdów – Ravet, Col de Joux i Col d’Arlaz, ale także ciekawa końcówka. Finałowa ścianka o długości 1,5 kilometra i nachyleniu 7% na Forte di Bard była niezwykle urokliwym miejscem na rozegranie końcówki etapu.

Niels Driesen (Lotto – Groupe Wanty) ostatecznie pokonał Mateo Ramireza i Henrique Bravo, który obronił koszulkę lidera. Ostatnie fragmenty warto obejrzeć na wideo.
😍 Precioso final dentro de la Fortaleza de Bard en la 2ª etapa del Valle d’Aosta
🇧🇪 Driesen sorprende al futuro Movistar, Mateo Ramírez, y a la joya brasileña del mercado, Henrique Bravo.
🇪🇸 Javi Cubillas es 7º confirmando a pesar de sufrir en el último kilómetro. pic.twitter.com/jqQYiG9Mu1
— Jaime Gómez (@Rincon_Deporte) July 17, 2026
Trzeci etap o długości 155 kilometrów prowadził dookoła Saint-Christophe. Największą trudnością był podjazd na Saint-Barthelemy (17 km i 5,7%). Z jego szczytu do mety pozostało jeszcze ponad 25 kilometrów.

Od rywali odjechali: Henrique Bravo, Mateo Ramirez i Liam O’Brien (Lidl-Trek Future Racing). Na ostatnich metrach najlepszy okazał się Ramirez. Ekwadorczyk nadrobił tylko dwie sekundy nad drugim Bravo. W klasyfikacji generalnej awansował na drugie miejsce, a jego strata do lidera wynosiła 26 sekund.
Finałowy, 4. etap także nie należał do łatwych. Ściganie zakończyło się na blisko 10-kilometrowym podjeździe na Breuil-Cervinia (6,8%), który poprzedzała m.in. wspinaczka na Champlong (14,6 km i 6,1%).

Po samotnej akcji triumfował Ryan Gal. Holender z Metec – SOLARWATT p/b Mantel nie walczył o wysokie miejsce w klasyfikacji generalnej. Kolarze z czołówki generalki przyjechali na metę blisko minutę za zwycięzcą etapowym. Henrique Bravo i Mateo Ramirez zanotowali ten sam czas, więc Brazylijczyk pewnie utrzymał prowadzenie. Ostatecznie wyprzedził Ramireza o 26 sekund oraz Maxa Bocka o minutę i cztery sekundy.









