Fot.: Tour de France™

Tim Merlier (Soudal Quick-Step) okazał się triumfatorem 7. odcinka tegorocznej edycji Tour de France (2.UWT). Piątkowy etap rozstrzygnął się na finiszowych metrach, na skutek sprinterskiej rozgrywki. Liderem klasyfikacji generalnej pozostał Tadej Pogačar (UAE Team Emirates-XRG). 

Po czwartkowych trudnościach na kolarzy czekał łatwy etap z Hagetmau do Bordeaux. Panowie mieli do pokonania 175 kilometrów, a na trasie zlokalizowany był jeden lotny finisz oraz jedna premia górska 4. kategorii. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem była sprinterska potyczka.

Rywalizacja rozpoczęła się o godzinie 13:25. Na starcie nie pojawił się Torstein Træen (Uno-X Mobility). W ucieczce znalazło się dwóch zawodników: Baptiste Veistroffer (Lotto Intermarché) oraz Jakub Otruba (Caja Rural-Seguros RGA). Panowie szybko wyrobili sobie 1 minutę i 20 sekund przewagi nad peletonem, w którym na czele kręciły zespoły Alpecin-Premier Tech i Soudal Quick-Step.

Temperatura wynosiła 31 stopni Celsjusza. Peleton kontrolował poczynania Francuza i Czecha, nie pozwalając im na zbyt wiele. 90 kilometrów przed metą Veistroffer i Otruba mieli 1,5 minuty przewagi. Chwilę później defekt zanotował Florian Lipowitz (Red Bull-BORA-hansgrohe). Na lotnej premii Landiras najlepszy okazał się Baptiste Veistroffer. Z peletonu jako pierwszy finiszował tam Mads Pedersen, zgarniając 16 punktów do klasyfikacji punktowej.

Peleton tracił 1 minutę i 10 sekund. Do mety pozostało 55 kilometrów. Defekt zanotował również Clément Braz Afonso (Groupama-FDJ United). Następnym punktem na mapie piątkowego odcinka była premia górska 4. kategorii Côte de Béguey (1,2 km ; 4,4%), na której triumfował Veistroffer.

Główna grupa kontrolowała sytuację i traciła do uciekających zawodników około 55 sekund. Do mety pozostało 37 kilometrów. Goniły przede wszystkim takie ekipy, jak: Alpecin Premier-Tech, Soudal Quick-Step oraz NSN Cycling Team. Peleton zmniejszał stratę. Aktywni byli tam zawodnicy Uno-X Mobility – Jonas Abrahamsen i Anders Skaarseth. Ostatecznie ucieczkę dogoniono na 18 kilometrów do mety. Rozpoczęły się przygotowania do sprinterskiej rozgrywki.

Nie odpuszczali kolarze Uno-X Mobility, którzy chcieli zaznaczyć swoją obecność w peletonie. Panowie wjechali na ostatnie 10 kilometrów. Poszczególne ekipy przygotowywały swoje sprinterskie pociągi. Wśród nich były m.in. NSN Cycling Team i Cofidis. Widoczne były również koszulki Netcompany INEOS. Byliśmy już na ostatnich 5 kilometrach. W pewnym momencie kontrolę przejęli zawodnicy Alpecin-Premier Tech.

Wkrótce rozpędzony peleton wjechał na finałowy kilometr. Pozostało nam czekać na rozstrzygnięcie sprinterskiej potyczki. Ostatecznie na finiszowych metrach najlepszy okazał się Tim Merlier (Soudal Quick-Step) i to on mógł się cieszyć ze zwycięstwa na 7. odcinku Tour de France 2026. Drugie miejsce zajął Søren Wærenskjold (Uno-X Mobility), a trzeci był Biniam Girmay (NSN Cycling Team). Tuż za podium znaleźli się Max Kanter (XDS Astana Team) i Jasper Philipsen (Alpecin-Premier Tech). W klasyfikacji generalnej nadal prowadzi Tadej Pogačar (UAE Team Emirates-XRG). Do zakończenia zmagań pozostało czternaście etapów.

Wyniki 7. etapu Tour de France 2026:


Wszystko o 113. edycji Tour de France:
Poprzedni artykułTour of Magnificent Qinghai 2026: Marcin Budziński w składzie MBH Bank CSB Telecom Fort
Następny artykułMedia: Casper van Uden przejdzie do Alpecin-Premier Tech
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
8 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Mikołaj
Mikołaj

Typowy etap dla sprinterów

Paweł
Paweł

@Mikołaj
Co Ty nie powiesz, myślałem że Tadej i Jonas będą walczyć dziś o zwycięstwo xd

Mikołaj
Mikołaj

@Paweł a nie był typowy? Był więc czego się czepiasz? No właśnie

love_velo
love_velo

Moim zdaniem, etap nie był „typowy dla sprinterów”… ponieważ szykany nie pozwoliły na ustawienie sprinterskich pociągów, w rezultacie sprinterzy walczyli jeden na jednego.
Podoba mi się w organizowaniu etapów sprinterskich ta tendencja do uniemożliwiania konstrukcji pociągów, to daje i wyrównuje szanse wielu sprinterom.

four40
four40

Beznadziejny etap. Po pierwsze, myślę że w przyszłości takie etapy znikną z wyścigów bo to jest bez sensu jechać 200 km żeby była walka na ostatnich 10 km. Ludzie nie chcą tego oglądać i przełączają kanał więc oglądalność spada. Dlatego myślę że w przyszłości znikną z peletonu typowi sprinterzy a ich miejsce zajmą wszechstronni jak np Mads.
Po drugie UCI jest bezbłędne, brawo. Ponoć jakiegoś chłopka relegowali z ucieczki do peletonu za to że nie właściwie trzymał kierownicę. To samo uci nic nie robi jak etapy kończą się 15 rondami, zwężeniami i progami zwalniającymi. Brawo, Pogaczarowa wyrżnęła na pewno bo miała za wąską kierownicę. Obłuda do kwadratu

Ricky
Ricky

@four40
Akurat ten 'chłopek’ to się sam relegował ;). Wkurzył się chyba, że się go babka przyczepiła (faktycznie nieco nadgorliwie, i może dlatego nie miało to żadnych dalszych konsekwencji) i postanowił odpuścić ucieczkę i wrócić do peletonu, ale to była jego decyzja.

Antek
Antek

@four 2 dni temu był super artykuł na ten temat w The Athletic – dlaczego jest coraz mniej etapów sprinterskich i dlaczego są coraz bardziej niebezpieczne. W ogóle ich coverage TdF jest w tym roku niesamowity, szczególnie artykuły z zaplecza. Polecam mocno ten o zgrupowaniach wysokogórskich w Sierra Nevada

love_velo
love_velo

four40
Twoja opinia jest absolutnie błędna. Sprinterzy nie istnieją dla etapów, tylko dla całego ekosystemu wyścigów. A ten ekosystem – sportowy, biznesowy, medialny – opiera się na podejmowanych przez nich ryzyku.
Dzisiaj sprinter rozpędza się do 75 km/h, 78–82 km/h – maksima najlepszych sprinterów przy idealnym rozprowadzeniu. A są chronieni tylko „koszulką”.

Weź „ściganta” i spróbuj sprintu, przy prędkości 50km/h adrenalina wyciśnie potoki łez z oczu.

Etap sprinterski jest produktem medialnym, o niepowtarzalnej jak w przypadku „górali” dramaturgi, dla sponsorów to jest złoto.

Sprinty to DNA kolarstwa.