fot. Dariusz Krzywański | DkpSport&Life

Oto nadszedł ostatni dzień Mistrzostw Polski w kolarstwie szosowym 2026. Finał zmagań będzie w tym roku obejmował 3 wyścigi, a z trasą wyruszającą w niedzielę z Ostródy zmierzą się kolejno tandemy, juniorki oraz elita mężczyzn. Szczególnie ten ostatni wyścig ze startu wspólnego budzi niemałe emocje, które da się wyczuć na miejscu jeszcze na długo przed startem.

Choć od czwartkowej inauguracji Mistrzostw Polski w kolarstwie szosowym 2026 nie minęło dużo czasu, to z punktu widzenia rozdanych kompletów medali trzeba przyznać, że to był bardzo intensywny okres. Swoich właścicieli poznało już 14 z 18 koszulek mistrzowskich, a w niedzielę poznamy zdobywców pozostałych czterech trykotów. Finał krajowego czempionatu zapowiada się przez to niezwykle intensywnie, a upalna temperatura zapowiadana w Ostródzie będzie tylko jeszcze mocniej rozgrzewała emocje, które już teraz sięgają zenitu. W przypadku juniorek na trasie zobaczymy broniącą tytułu Marię Okrucińską (UKS Copernicus Toruń CCC / Grouwels-Watersley R&D Road Team), w elicie mężczyzn zaś na tronie zasiądzie nowy król – biało-czerwonego trykotu nie mogliśmy w wyścigach oglądać od wielu miesięcy, bowiem jeszcze przez kilka(naście) godzin jego właścicielem będzie już były kolarz zawodowy Rafał Majka. Kto zostanie jego następcą? Czy koszulka trafi do jednej z większych zagranicznych ekip, czy też może jednak zostanie w kraju? Odpowiedź na to pytanie zapadnie w niedzielne popołudnie.

Program 4. dnia Mistrzostw Polski w kolarstwie szosowym 2026:
  • 8:55 – start tandemów (83,5 km | 920 m | 2 rundy)
  • 9:00 – start kategorii juniorek (83,5 km | 920 m | 2 rundy)
  • 12:00 – start kategorii elita mężczyzn (179 km | 2180 m | 7 rund)
  • 13:00 – 1. ceremonia dekoracji
  • 17:00 – 2. ceremonia dekoracji
Trasa

Start i meta niedzielnego wyścigu ze startu wspólnego ulokowana została w Ostródzie, skąd zawodniczki i zawodnicy poprzez długi na 22,6 kilometra dojazd udadzą się się na rundy, które prowadzą, podobnie jak w poprzednich dniach, przez Pietrzwałd, Wysoką Wieś, Klonowo, Wygodę, Glaznoty i Zajączki. Każda z długich na 19,1 kilometra pętli zawiera 250 metrów przewyższenia, aczkolwiek podjazdy ulokowane są głównie w początkowej części rundy. W przypadku elity mężczyzn do pokonania będzie aż 7 okrążeń, panie przejadą je dwukrotnie, a po nich ponownie udamy do Ostródy. Ważnym elementem rywalizacji jest fakt, że dojazd do pętli zostanie zneutralizowany ze względu na niebezpieczny bruk – na powrocie jednak zmagania na nim toczyły się już w normalnym rytmie. W przypadku juniorek oznacza to wyłącznie ze ścigania na całego niemal 25% trasy!

Trasa juniorek

Trasa elity mężczyzn

Pogoda

37 stopni Celsjusza w cieniu – czy trzeba pisać coś więcej by oddać jak niesamowicie wymagające warunki będą czekały na kolarki i kolarzy, którzy będą się ścigali w niedzielnych wyścigach ze startu wspólnego? Na niebie ma być pełne słońce, wiatr cały czas ma pozostawać praktycznie niezauważalny, a to oznacza, że żar będzie się wprost lał z nieba, a ekipy będą podawały na bufecie oraz z samochodów bidon za bidonem, worek z lodem za workiem z lodem… Z pewnością odporność na taką aurę będzie kluczem do zwycięstwa, a bez niej łatwo będzie szybko pożegnać się ze zmaganiami.

Faworytki wyścigu juniorek

Zacznijmy od wyścigu, który wystartuje chronologicznie jako pierwszy. Tu do obrony tytułu przystępuje Maria Okrucińska (UKS Copernicus Toruń CCC / Grouwels-Watersley R&D Road Team) i trzeba przyznać, że scenariusz inny niż solowa akcja naszej najlepszej zawodniczki do lat 19 wydaje się być niespecjalnie prawdopodobny. 18-latka jest czołową juniorką nie tylko w Polsce, ale i na świecie, a taka trasa powinna jej odpowiadać. Warto jednak pamiętać, że kolarstwo to sport, a w tym nigdy nie wolno wręczać medali przed rozegraniem rywalizacji – choć mamy wyraźną faworytkę, to jednak rywalki nie oddadzą złota i biało-czerwonej koszulki za darmo.

Szczególnie zainteresowane znalezieniem sposobu na Marię Okrucińską będą z pewnością zawodniczki MAT Atom Deweloper Wrocław, w składzie których zobaczymy Kingę Słomkę, Agatę Sektę, Julię Pośpiech, Anielę Augustyniak, Zofię Glinkę, Julię Kołakowską i Natalię Gacek. To naprawdę mocny skład, który z pewnością będzie spróbuje się postawić głównej faworytce, a przy tym powalczyć o zdobycie niejednego medalu podczas niedzielnych zmagań.

Zainteresowane miejscem na podium z pewnością będą też takie zawodniczki jak Nikola Ledzion i Oliwia Majchrzak (Klub Kolarski Ziemia Darłowska), Antonina Kucharska i Lena Olszewska (KS Klif Chłapowo), Laura Chinc, Amelia Szymańska i Maja Tułacz (UKS Copernicus Toruń CCC), Lena Domachowska (KKS Gostyń), Weronika Rutkowska (Świętokrzyska Fundacja Sportu Daleszyce) czy Zofia Choromańska (KS Społem). W sumie zgłoszonych zostało 36 juniorek, zatem to nie będzie wielki peleton.

Faworyci wyścigu elity mężczyzn

W stawce nie zobaczymy obrońcy tytułu, za to dwójka pozostałych medalistów tej zimy zmieniła kluby. W obliczu tego, a także ze względu na dość odmienną charakterystykę trasy, możemy się spodziewać zupełnie innego wyścigu niż przed rokiem, aczkolwiek wcale nie oznacza to mniejszych emocji. Na papierze wydaje się, że najlepszym składem pod kątem tej trasy dysponuje czeski ATT Investments, barw którego bronić będą szybcy Marceli Bogusławski, Norbert Banaszek i Tobiasz Pawlak, niezwykle waleczni Michał Pomorski i Piotr Pękala, 3. przed rokiem i powracający do dobrej formy po poważnej kontuzji Mateusz Gajdulewicz, a także dobrze odnajdujący się w takim terenie Tomasz Budziński.

Jeśli chodzi o polskie ekipy, to każda z trzech naszych formacji kontynentalnych z pewnością przyjeżdża na Mistrzostwa Polski z wysokimi ambicjami i zamiarem wykorzystania swojej przewagi liczebnej. W składzie Wibatech Lubelskie Perła Polski znajdziemy m.in. byłego mistrza Polski Alana Banaszka, szybkich kolarzy pokroju Bartłomieja Procia czy Radosława Frątczaka, a także świeżo upieczonego mistrza Polski orlików Szymona Wiśniewskiego. W akcjach ofensywnych widoczni powinni być za to Igor Sęk, Jakub Musialik i Mateusz Kostański.

Liczny i solidny skład do boju posyła też Voster Team, gdzie na finisz czekać powinien Patryk Stosz, zaś w akcjach ofensywnych widoczni mogą być tacy zawodnicy jak Jakub Kaczmarek, Paweł Bernas, Dawid Łątkowski, Kacper Maciejuk, Piotr Maślak, Michał Żelazowski czy Konrad Czabok. W podobnej sytuacji jest również Mazowsze Serce Polski, gdzie sprinterem może być Hubert Grygowski bądź Maksymilian Radosz, a do walki na trasie włączyć powinni się m.in. Filip Helta, Patryk Dąbski, Ksawier Garnek czy Antoni Muryj.

Jeśli chodzi o tzw. „zagraniczną koalicję”, czyli grupę pojedynczych zawodników z ekip spoza Polski, to w tej znajdziemy niejednego faworyta. Największym problemem każdego z nich może być jednak pokonanie mających przewagę liczebną zawodników z naszych grup, choć z pewnością w walce o biało-czerwoną koszulkę liczyć będą się Michał Kwiatkowski (Netcompany INEOS), Filip Maciejuk (Movistar Team), Kamil Gradek (Bahrain-Victorious), Kamil Małecki (Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team), Marcin Budziński i Filip Gruszczyński (MBH Bank CSB Telecom Fort), Patryk Goszczurny (Team Visma | Lease a Bike Development) czy Szymon Wrona (Team Storck – MRW Bau).

Swoich szans poszukać mogą także tacy kolarze jak Bartosz Łyżwa i Kajetan Wąsowicz (KS Pogoń Mostostal Puławy), Adam Kuś (Wieluń – Baumatech Cycling Team) czy Filip Surdyk i Maciej Potucha (Spica.Team).

W sumie zgłoszona została równa setka zawodników.

Transmisja wideo

Redakcja Naszosie.pl będzie relacjonowała dla Państwa wszystkie wydarzenia z Mistrzostw Polski w kolarstwie szosowym prosto z serca wydarzeń. Przygotujemy relacje tekstowe z każdego dnia rywalizacji, a także obszerne zapowiedzi, podsumowania zmagań każdej kategorii oraz liczne wywiady. Śledźcie nasz portal podczas tego wyjątkowego wydarzenia!

Wszystko o Mistrzostwach Polski w kolarstwie szosowym 2026:

Poprzedni artykułZ Międzyzdrojów do Szczecina drogą lądową – drugi etap 83. Tour de Pologne UCI WorldTour
Następny artykułPatryk Goszczurny: „Oczywiście liczyłem tu na koszulkę, ale jestem zadowolony”
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze