fot. Giro d'Italia

Jhonatan Narváez (UAE Team Emirates-XRG) okazał się triumfatorem 3. odcinka tegorocznej edycji Tour de Suisse (2.UWT). Do samego końca nie było wiadomo, kto sięgnie po etapowe zwycięstwo, ale ostatecznie Ekwadorczyk i Xandro Meurisse (Pinarello-Q36.5 Pro Cycling Team) zdołali się obronić przed peletonem. W klasyfikacji generalnej nadal prowadzi Tadej Pogačar (UAE Team Emirates-XRG). 

Piątek nie należał do najtrudniejszych dni na trasie tegorocznego Tour de Suisse. Co prawda kolarze mieli do pokonania dwie premie górskie 1. kategorii, ale były one umieszczone w pierwszej części wyścigu. O zwycięstwo mogła zatem powalczyć ucieczka lub któryś z szybkich i wytrzymałych zawodników. Łącznie do pokonania było 157,5 kilometra (Bad Ragaz – Bad Ragaz).

Rywalizacja rozpoczęła się o godzinie 13:55. Już na samym początku ataku spróbował Bauke Mollema (Lidl-Trek), a z peletonu odpadli m.in.: Marius Mayrhofer (Tudor Pro Cycling Team), Kaden Groves (Alpecin-Premier Tech) czy też Gil Gelders (Soudal Quick-Step). Mechaniczne problemy miał z kolei Oscar Riesebeek (Alpecin-Premier Tech). W głównej grupie szybko doszło do podziału.

Z dalszej rywalizacji zrezygnował Casper van Uden (Team Picnic PostNL). Od peletonu oderwało się kilku zawodników, w tym m.in.: Lorenzo Germani (Groupama-FDJ United), Axel Laurance (Netcompany INEOS), Sam Oomen (Lidl-Trek) i Marco Brenner (Tudor Pro Cycling Team). Podział w głównej grupie został zakończony. Czołówka miała około 50 sekund przewagi nad peletonem. Kolarze wspinali się na premię górską 1. kategorii Wildhaus (8,9 km ; 6,8%). Wyścig opuścił Marius Mayrhofer. Ostatecznie na premii górskiej jako pierwszy pojawił się Louis Vervaeke (Soudal Quick-Step), który został wirtualnym liderem klasyfikacji górskiej.

Na czele jechała główna grupa. Wkrótce niewielką przewagę zyskało około 30 zawodników, był tam również Tadej Pogačar (UAE Team Emirates-XRG). W międzyczasie wyścig opuścił Cedric Beullens (Lotto Intermarché), który wcześniej zmierzył się z problemami mechanicznymi. W grupie lidera pojawiały się liczne ataki. Peleton tracił coraz mniej, aż w końcu dołączył do tej grupy. Na czele znaleźli się jednak Michał Kwiatkowski (Netcompany INEOS), Jhonatan Narváez (UAE Team Emirates-XRG) i Xandro Meurisse (Pinarello-Q36.5 Pro Cycling Team). Ruszyła za nimi spora grupka pościgowa, w której byli m.in.: Markel Beloki (EF Education-EasyPost), Aleksandr Vlasov (Red Bull-BORA-hansgrohe), Antonio Tiberi (Bahrain-Victorious) czy też Maximilian Schachmann (Soudal Quick-Step).

Wkrótce Kwiatkowski odpadł z czołówki, a kontakt z grupką pościgową stracił Beloki. Ta grupka dogoniła Kwiatkowskiego. W peletonie pracował zespół Team Visma | Lease a Bike. Główna grupa szybko złapała Belokiego. Kolejnym kolarzem, który opuścił wyścig był Kaden Groves. Mechaniczne problemy miał z kolei Alec Segaert (Bahrain-Victorious). Na górskiej premii 1. kategorii Schwägalp Passhöhe (4,1 km ; 8,3%) triumfował Xandro Meurisse. Z dalszej rywalizacji zrezygnowali też Rémi Cavagna (Groupama-FDJ United) i Gil Gelders. Zrobiło się deszczowo.

Czołowa dwójka miała 2 minuty i 20 sekund zapasu nad grupką pościgową oraz 4 minuty i 20 sekund przewagi nad peletonem. Do mety pozostały 84 kilometry. Tempo w peletonie nadawał Patrick Konrad (Lidl-Trek). Jakiś czas później z grupki pościgowej odpadł Marco Brenner.

Nadal było deszczowo, a na 48 kilometrów przed metą główna grupa dogoniła grupkę pościgową. W peletonie doszło do podziału. Na lotnej premii Rüthi triumfował Xandro Meurisse. Czołówka traciła swoją przewagę, a na 16 kilometrów do mety została im 1 minuta i 20 sekund zapasu. Na pierwszym lotnym finiszu Sevelen po 3 sekundy bonifikaty czasowej sięgnął Jhonatan Narváez, natomiast na drugim najlepszy okazał się Xandro Meurisse.

6 kilometrów przed metą Narváez i Meurisse mieli jeszcze 40 sekund zapasu nad peletonem. Zanosiło się na to, że mogą dojechać do samej kreski. Gonić próbowały ekipy NSN Cycling Team i Bahrain-Victorious, w związku z czym przewaga 2-osobowej czołówki spadła do 20 sekund. Ekwadorczyk i Belg wjechali na finałowy kilometr. Ostatecznie to Jhonatan Narváez mógł się cieszyć ze zwycięstwa na piątkowym odcinku. Drugie miejsce zajął Xandro Meurisse, a peleton przyprowadził Magnus Cort (Uno-X Mobility), który został sklasyfikowany na 3. pozycji. Liderem wyścigu nadal jest Tadej Pogačar (UAE Team Emirates-XRG). Do zakończenia zmagań pozostały dwa odcinki.

Wyniki 3. etapu Tour de Suisse 2026:

Results powered by FirstCycling.com

Poprzedni artykułBaloise Belgium Tour 2026: Alex Aranburu najlepszy na trzecim etapie
Następny artykułVolta a Catalunya Femenina 2026: Nienke Veenhoven wygrywa, Malwina Mul szósta
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
4 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Mikołaj
Mikołaj

Tym razem się udało.

Kuba
Kuba

Jutro McNulty, a w niedzielę Pogacar?

Alek
Alek

Uae widzi jak wartościowy jest narvaez I robią wiele, żeby go przekonać do. Pozostania.

love_velo
love_velo

Zdecydowanie zostały wyciągnięte wnioski po przypadku Ayuso.
Jednak te wygrane w pomniejszych wyścigach to takie „nagrody pocieszenia”,
Testem prawdy wobec zawodnika są „lifetime deals” jak np w przypadku del Torro – jego pierwotny kontrakt na sezon 2024 został przedłużony po czterech miesiącach – do 2029 roku. Przepisy UCI dopuszczają kontrakt max 5 lat.
Narvaez ma kontrakt na 2 lata z UAE – obowiązuje na sezony 2025 i 2026.