Jhonatan Narváez zdecydował się na przedłużenie swojej umowy z UAE Team Emirates-XRG co najmniej do końca 2029 roku. 29-letni Ekwadorczyk prezentuje bardzo wysoką formę, gdy jeździ na własne konto, a do tego jest bardzo lojalnym pomocnikiem, więc nic dziwnego, że kierownictwo zespołu chciało go u siebie zatrzymać.
Przygoda Jhonatana Narváeza z UAE Team Emirates-XRG absolutnie się nie kończy, ponieważ reprezentant Ekwadoru podpisał nową umowę z dotychczasowym pracodawcą. Jhonatan pozostanie tam co najmniej do 2029 roku. Ekwadorczyk przyzwyczaił nas już do tego, że jest świetnym zawodnikiem, a ten sezon tylko to potwierdza. Dowody? 2. lokata na jednym z etapów Santos Tour Down Under, 3 zwycięstwa etapowe w Giro d’Italia czy też jeden etapowy triumf w niedawno zakończonym Tour de Suisse. Kiedy jest taka potrzeba, Jhonatan jest także oddanym pomocnikiem dla Tadeja Pogačara, więc jego pozostanie w ekipie było dla kierownictwa sprawą priorytetową.
Ekwadorczyk jest bardzo zadowolony z podpisania nowej umowy, a możemy się o tym przekonać za pośrednictwem strony internetowej UAE Team Emirates-XRG, gdzie pojawił się jego komentarz w tej sprawie.
Bardzo się cieszę, że mogę przedłużyć mój kontrakt z UAE Team Emirates-XRG. Od momentu przybycia poczułem pewność tego zespołu i szybko wiedziałem, że jest to dla mnie właściwe miejsce. Mamy niesamowitą grupę zawodników i personel, a każdego dnia jest prawdziwa chęć rozwoju i dążenia do wspólnego zwycięstwa. Ostatnie dwa sezony były jednymi z najlepszych w mojej karierze i wierzę, że mogę się tu dalej rozwijać. Osiągnęliśmy już razem wiele, ale czuję, że przed nami jeszcze więcej. Cieszę się, że mogę kontynuować tę drogę i nadal przyczyniać się do sukcesu tego zespołu w nadchodzących latach
– powiedział Jhonatan Narváez.










Niedawno było info o powrocie do Ineosów a tu jednak Janek zostaje w UAE. Być może chodziło o podniesienie kwoty na nowym kontrakcie.
Wellens, Narvaez, del Toro – ludzie z topu od zadań specjalnych. I wszyscy w UAE. Pytanie czy byliby na swoim aktualnym poziomie innych zespołach…?
Pecunia non olet
Łukasz – ja mu się nie dziwię, przecież Ineosy to chyba najbardziej „przehajpowana” obecnie drużyna w peletonie. Niemały budżet, silny na papierze skład, zawsze spore oczekiwania – tylko jakoś naprawdę imponujących wyników brak.
Dziwiłem się, że chce wrócić do Ineosów. A tu jak zwykle chodziło o mamonę.
Narvaez to utalentowany zawodnik i tylko głupiec pozwolił by mu odejść