fot. Team Visma | Lease a Bike

Trwa dyskusja na temat tego kto uzupełni skład Team Visma | Lease a Bike na 113. edycję Tour de France. Luka, która powstała na skutek kontuzji Christophe’a Laporte’a, może zostać zapełniona przez wielu kolarzy, choć dotychczas najbardziej prawdopodobnym wydawał się być Ben Tulett. O innym zawodniku donosi jednak Het Laaste Nieuws – ich zdaniem u boku Jonasa Vingegaarda pojawi się Per Strand Hagenes.

Kilka dni temu informowaliśmy Państwa, że cały czas czekamy na wyklarowanie się ostatecznego składu Team Visma | Lease a Bike na 113. edycję Tour de France. Na ten moment pewni wyjazdu na Wielką Pętlę wydają się być Jonas Vingegaard oraz mający go wspierać Sepp Kuss, Matteo Jorgenson, Victor Campenaerts, Wout van Aert, Bruno Armirail i Edoardo Affini, aczkolwiek warto pamiętać, że w przypadku czwartego z wymienionych Belga trwa obecnie wyścig z czasem związany z infekcją rany powstałej podczas Tour Auvergne – Rhône-Alpes. Zakładając jednak, że 31-letni Van Aert dojdzie do siebie, otwartą kwestią pozostaje wyłącznie zastępstwo za Christophe’a Laporte’a.

W serwisie ProCyclingStats, za sprawą wielu doniesień medialnych, pojawił się ostatnio w składzie Team Visma | Lease a Bike na 113. edycję Tour de France 24-letni Ben Tulett, aczkolwiek wciąż nie jest to potwierdzona informacja. Kontrę do niej napisano za to na łamach belgijskiego Het Laaste Nieuws, gdzie wskazano, że wybranym zawodnikiem ma być Per Strand Hagenes. 22-letni Norweg pod koniec maja wygrał Antwerp Port Epic, a następnie udał się na Tour Auvergne – Rhône-Alpes, gdzie pokazał się z naprawdę dobrej strony wspierając swoich liderów. To miał być argument za tym, by holenderska formacja postawiła na zawodnika, dla którego byłby to debiut w wyścigu trzytygodniowym. Czy tak się faktycznie stanie? Dowiemy się zapewne bliżej startu Tour de France 2026, które rozpocznie się 4 lipca drużynową jazdą na czas w Barcelonie.

Poprzedni artykułJuż w najbliższą niedzielę Skawina pojedzie razem. Ogólnopolski Social Ride i akcja Respect zapraszają do Małopolski
Następny artykułPolski raport z weekendu: Zwycięstwa Legiecia i Drozdowskiego, świetna Włodarczyk
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze