Foto: Movistar Team

W ekipie Movistar  nie brakowało śmiechu po nietypowej pomyłce dotyczącej Enrica Masa. Lider hiszpańskiej drużyny przez kilka pierwszych etapów Giro d’Italia występował bowiem w…kobiecej koszulce Movistaru. 

Uwagę kibiców zwrócił szczegół znajdujący się na stroju Hiszpana. Na koszulce widniało logo UCI Women’s WorldTour zamiast oznaczenia męskiego World Touru.

Sprawę skomentował sam Enric Mas w rozmowie z „L’Equipe”.

– Zawsze jeżdżę w koszulkach w małym rozmiarze. Być może coś się pomieszało podczas rozdawania sprzętu. Ktoś popełnił błąd, ale nie wiemy kto. Nie ma to jednak znaczenia. Nie sprawdzałem tego, po prostu w niej jechałem. Wszystko było w moim rozmiarze, również spodenki. Jedyną różnicą było logo

– powiedział Hiszpan.

Jak się okazało, sam zainteresowany długo nie zauważył pomyłki. O wszystkim poinformował go dopiero kolega z drużyny, Iván García Cortina.

– Nie zauważyłem tego podczas jazdy. Ivan powiedział mi o tym dopiero w sobotni wieczór. Gdy to odkryliśmy, wszyscy mieliśmy z tego powodu spory ubaw

– przyznał Mas.

Podczas startu dziewiątego etapu w Cervii lider Movistaru pojawił się już w prawidłowej koszulce.


Wszystko o 109. edycji Giro d’Italia:
Poprzedni artykułSpektakularny finisz w Ełku. Marcin Małas wygrał PZU Gran Fondo Ełk
Następny artykułGiro d’Italia 2026: Kolejność startu do 10. etapu – jazdy indywidualnej na czas
Arek Waluga
Pismak z pasji, nie z wykształcenia. Wielbiciel scoutingu i skarbów kibica. Pisze to co myśli, a nie co wypada.
guest
3 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Ricky
Ricky

Kolarz Mas jeździ tak „bezjajecznie”, że właściwie to mu pasowało ;).

M@o2.pl

Ale klikbajt. Myślałem, że chodzi o bieliznę.

amonek
amonek

jak w misiu, prawda czasu i prawda ekranu