Dość zaskakującą decyzję dotyczącą swojego programu startów podjął Tom Pidcock. Brytyjczyk, który przed dwoma laty wygrał Amstel Gold Race, tym razem nie stanie na starcie dwóch pierwszych ardeńskich klasyków, a zamiast tego zobaczymy go na starcie Tour of the Alps.
Organizatorzy 49. edycji Tour of the Alps (20-24.04) pochwalili się, że wśród gwiazd ich wyścigu znajdzie się w tym roku Tom Pidcock. Obecność kolarza Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team na starcie włoskiej imprezy jest o tyle ciekawa, że ta koliduje terminem z Amstel Gold Race i Strzałą Walońską. Tym samym Brytyjczyk, który planowo miał wziąć udział w całym tryptyku ardeńskim, na pewno pominie te 2 wyścigi, a i nie wiadomo, czy 26-latek zdecyduje się polecieć na niedzielne Liège-Bastogne-Liège (26.04).
Start w Tour of the Alps (2.Pro) będzie dla Toma Pidcocka powrotem do rywalizacji po krótkiej, 3-tygodniowej absencji. Brytyjczyk pauzował ostatnio po wycofaniu się z Volta a Catalunya, którego to nie ukończył z powodu kraksy na 6. etapie. Na ten moment nie wiadomo z jakimi ambicjami oraz w jakiej formie kolarz Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team wybiera się w Alpy na swój debiutancki start w Tour of the Alps, ale można się spodziewać, że już podczas przedwyścigowej konferencji prasowej 26-latek będzie musiał zdradzić, jak się czuje i co planuje. Jeśli tylko jego dyspozycja jest dobra, to bez wątpienia będzie on jednym z głównych faworytów alpejskiej etapówki.


![Tour de France 2026: Szczęśliwy Schmid, umiarkowanie zadowolony Tejada i mieszane uczucia Pidcocka [wypowiedzi]](https://naszosie.pl/wp-content/uploads/2026/07/Mauro-Schmid-Tour-de-France-13-218x150.jpg)


![Tour de France 2026: Van der Poel odetchnął z ulgą, Pidcock rozczarowany [wypowiedzi]](https://naszosie.pl/wp-content/uploads/2026/07/Mathieu-van-der-Poel-Tour-de-France-2026-1-218x150.jpg)



