18. miejsce Stanisława Aniołkowskiego w Paryż-Roubaix było 5. najlepszym polskim wynikiem w Piekle Północy. Lepsze rezultaty od 29-letniego kolarza Cofidisu w historii osiągali tylko 3-krotnie Zbigniew Spruch oraz raz Joachim Halupczok.
Paryż-Roubaix, słynne Piekło Północy, to wyścig, w którym jako Polacy cały czas czekamy na pierwszego w historii naszego rodaka, któremu uda się uplasować w czołowej „10”. Przez dekady była to bowiem impreza praktycznie niedostępna dla biało-czerwonych, a gdy nasi kolarze wreszcie zaczęli liczniej ścigać się na zachodzie, rekord w postaci 14. miejsca wyśrubował w 1990 roku Joachim Halupczok. W kolejnych latach bardzo bliski bicia tego rezultatu był Zbigniew Spruch, który najpierw w 1999 roku wyrównał tamten wynik, a następnie w latach 2000 i 2002 zajmował 15. lokaty. Następnie przez przeszło 2 dekady czekaliśmy na kolejnego Polaka, któremu uda się uplasować w czołowej „20”, a tym został Kamil Małecki – 18. zawodnik edycji z 2024 roku. Teraz rezultat zawodnika Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team wyrównał Stanisław Aniołkowski (Cofidis).
Najlepsze polskie występy w historii Paryż-Roubaix elity mężczyzn:
- 14. miejsce – Joachim Halupczok (1990), Zbigniew Spruch (1999)
- 15. lokata – Zbigniew Spruch (2000, 2002)
- 18. pozycja – Kamil Małecki (2024), Stanisław Aniołkowski (2026)
- 41. miejsce – Kamil Gradek (2024)
- 42. lokata – Maciej Bodnar (2014)
- 45. pozycja – Stanisław Aniołkowski (2025)
- 46. miejsce – Stanisław Aniołkowski (2022)
- 48. lokata – Cezary Zamana (1994)
Gdyby spojrzeć na regularność, to można by powiedzieć, że już dziś Stanisław Aniołkowski wyrasta na 2. najskuteczniejszego Polaka w historii Paryż-Roubaix, rzecz jasna po Zbigniewie Spruchu. 29-latek z roku na rok kończy Piekło Północy coraz wyżej i trzeba mocno trzymać kciuki za to, że być może w kolejnych latach uda mu się poprawić historyczny rekord. Francuski monument jest niewątpliwie jednym z tych wyścigów, gdzie doświadczenie procentuje, a wiek zwykle nie stanowi przeszkody – spośród wszystkich pomników kolarstwa to tu mamy najwyższą średnią wieku zwycięzców w XXI wieku.
Warto jednocześnie wspomnieć, że o ile w „daniu głównym”, jakim jest wyścig elity mężczyzn, cały czas czekamy na pierwszą w historii lokatę w czołowej „10”, o tyle w pozostałych kategoriach mieliśmy w historii sporo powodów do dumy. Przede wszystkim należy odnotować zwycięstwo Marka Leśniewskiego w rywalizacji amatorów z 1993 roku, którą to na podium kończyli też Sławomir Krawczyk (2. w 1990), Andrzej Pozak (3. w 1989) i Czesław Rajch (3. w 1991 oraz 1992). Imprezę tę w 1995 roku przemianowano na wyścig dla orlików, gdzie polskim rekordzistą jest Mariusz Witecki – 9. w 2003 roku.
Najnowsze w „rodzinie” Paryż-Roubaix są zmagania juniorów oraz elity kobiet. Wśród tych pierwszych, którzy rywalizują od 2004 roku, w czołowej „10” plasowali się Szymon Sajnok (5. w 2015), Jan Jackowiak (5. w 2025) oraz Mikołaj Legieć (9. w 2025), wśród pań zaś naszą rekordzistką jest Marta Lach, która w pamiętnej edycji z 2023 roku zajęła 6. pozycję.










Bravo Staszek, może czas bardziej skupić się na brukach
Kibicowałem mu aby pobił rekord Polski i był moment że był blisko zaczepienia się we właściwej grupce
Dziękuję, jeśli się nie mylę to czwarty lub piąty ukończony piekielny wyścig i 18 miejsce chyba równie ważne jak ilość ukończonych piekieł. Myślę, że każdy kibic kolarstwa jest dumny z każdego kolarza kończącego ten maraton, a zwłaszcza z Polaka !!!
Świetny wynik, chociaż w tym roku na kartach historii i tak zapisał się przede wszystkim Wojciech Kluk.