fot. INEOS Grenadiers

Egan Bernal na ostatnią chwilę zniknął najpierw z listy startowej Strade Bianche, a następnie także Tirreno-Adriatico. Choć INEOS Grenadiers nie wystosowało żadnej informacji na temat przyczyn takiego stanu rzeczy, to kolumbijski dziennikarz doniósł, że przyczyną jest drobna kontuzja. 29-latek ma jednak wrócić do ścigania już za 2 tygodnie.

Za Eganem Bernalem całkiem udane rozpoczęcie sezonu 2026. Kolumbijczyk najpierw obronił tytuł mistrza kraju w wyścigu ze startu wspólnego, a następnie przyleciał do Europy, gdzie zajął 7. miejsce w Faun-Ardèche Classic. To sprawiało, że 29-latek z INEOS Grenadiers wyrósł na jednego z faworytów Strade Bianche oraz Tirreno-Adriatico, które miały być jego kolejnymi startami, ale finalnie Egan Bernal nie przystąpił do żadnego z tych wyścigów. Jak donosi Diego Rueda, dziennikarz kolumbijskiego DirecTV, winny takiej sytuacji jest uraz mięśniowy zawodnika.

Na szczęście Egan Bernal ma być jedynie lekko kontuzjowany, a perspektywy na uporanie się z naciągnięciem mają być bardzo dobre. Jeśli nie wydarzy się nic niespodziewanego, to Kolumbijczyk ma wrócić do ścigania już za 2 tygodnie, a jego udział w Volta a Catalunya (23-29.03) ma pozostawać niezagrożony. Pytanie tylko, czy przerwa od treningów na tym etapie sezonu, nie wpłynie negatywnie na formę Kolumbijczyka.

Poprzedni artykułTrójząb dla zuchwałych – zapowiedź Tirreno-Adriatico 2026
Następny artykułTirreno-Adriatico 2026: Kolejna czasówka na koncie Filippo Ganny
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze