Foto: Vuelta Ciclista a Andalucia

Vuelta a Andalucia w ostatnich latach jest często pomijana przez czołowych zawodników. Wybierają oni częściej rozgrywane równolegle UAE Tour oraz Volta ao Algarve. Czy także w tym roku tak będzie? Zapraszamy na zapowiedź 72. edycji Vuelta a Andalucia, która zostanie rozegrana w dniach 18-22 lutego.

Wyścig po raz pierwszy rozegrano przeszło 100 lat temu, bowiem w 1925 roku. Nie oznacza to jednak, że rok temu byliśmy świadkami jubileuszu. Impreza po premierowej edycji zniknęła z kalendarza na 30 lat, żeby wrócić w 1955 roku i od tamtej pory rozgrywana jest niemal rokrocznie. Niemal, gdyż w 1978 roku wyścig się nie odbył.

W ostatnim czasie wyścig przeżył swój renesans za sprawą Alejandro Valverde, który pomiędzy sezonami 2012 a 2017 stanął na najwyższym stopniu podium pięciokrotnie, z przerwą w roku 2015, kiedy palmę pierwszeństwa przejął nie kto inny jak Chris Froome. Na liście zwycięzców w ostatnich latach znajdziemy także Jakoba Fuglsanga (2019, 2020) oraz Tadej Pogačara (2023). Rok temu najlepszy był jego zespołowy kolega – Pavel Sivakov. Ciekawym przypadkiem jest edycja z 2024 roku, kiedy to z powodu protestów farmerów wyścig został ograniczony do zaledwie 5-kilometrowej jazdy indywidualnej na czas wygranej przez Maxima van Gilsa. Niestety to oraz bliskość dwóch innych wyścigów – UAE Tour oraz Volta ao Algarve sprawia, że hiszpańska etapówka już drugi rok z rzędu będzie miała obsadę słabszą niż wymienione wyścigi.

Trasa

Etap 1., 18 lutego: Benahavís-Pizarra (163,9 km)

Organizatorzy postanowili już od startu ostrego utrudnić życie kolarzom. Po kilku kilometrach wyłoni się przed zawodnikami sekwencja trzech podjazdów. To główne trudności dnia i w drugiej części etapu duża część peletonu może się zjechać, dzięki czemu będziemy świadkami finiszu z dużej grupy.

Etap 2., 19 lutego: Torrox-Otura (138,6 km)

2. etap powinien mieć zupełnie odwrotny przebieg niż premierowy. Tutaj to co łatwiejsze czeka na początku. 20 kilometrów wspinaczki pod Puerto de la Cabra powinno złamać szybkich zawodników i do mety w Otura w zwartej grupie powinni dotrzeć ci, którzy przyjechali walczyć o zwycięstwo w całym wyścigu.

Etap 3., 20 lutego: Jaén-Lopera (170,1 km)

Kolejny etap jest dedykowany zdecydowanie dynamicznym zawodnikom. To wprost wymarzona sekcja do zawiązania skutecznej ucieczki dla zawodników nieliczących się w walce o triumf w klasyfikacji generalnej.

Etap 4., 21 lutego: Montoro-Pozoblanco (166 km)

Przedostatni odcinek jest bardzo podobny do drugiego. Łatwiejszy początek, później długi podjazd, po którym wyselekcjonowana grupa będzie zmierzać do mety. Tutaj wysiłek związany ze wspinaczką krótszy i mniej wymagający co sprawi, że grupa licząca się w walce o zwycięstwo będzie większa.

Etap 5., 22 lutego: La Roda de Andalucia-Lucena (167,6 km)

Ostatni etap śmiało można nazwać mianem decydującego. Dwukrotnie pokonywana ścianka w Lucenie podzieli stawkę na tyle, że zwycięzca odcinka może dotrzeć do mety samotnie. Czy będzie to zwycięzca całego wyścigu?

Pogoda

Zawodnicy będą ścigać się w temperaturze oscylującej w okolicach 20 stopni Celsjusza przy niemal bezchmurnym niebie przez cały czas rywalizacji.

Faworyci

Na starcie stanie zwycięzca z przed roku, Pavel Sivakov (UAE Team Emirates-XRG). Nie tylko on jednak będzie miał chrapkę na odniesienie zwycięstwa tej drużynie. Mamy na liście także Tima Wellensa, który dopiero co wygrał Classica Jaen oraz Jana Christena. Plany zespołu ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich postarają się pokrzyżować Tom Pidcock (Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team), objawienie ubiegłego sezonu Ivan Romeo (Movistar Team) oraz Aleksandr Vlasov (Red Bull-BORA-hansgrohe).

Na starcie stanie trójka Polaków: Filip Maciejuk (Movistar Team), Kamil Małecki (Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team) oraz Marcin Budziński (MBH Bank Ballan Telecom Fort).

Transmisja

Vuelta a Andalucia będzie transmitowana codziennie od około 14:00 w Eurosporcie 2. Zmagania kolarzy śledzić będzie można także online na platformie HBO Max.

Lista startowa:

Data powered by FirstCycling.com

Poprzedni artykułJan Christen: „​​Nigdy celowo nie naraziłbym na takie niebezpieczeństwo innego zawodnika”
Następny artykułGospodarz Almeida czy reszta świata? – zapowiedź Volta ao Algarve 2026
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Ricky
Ricky

Zapowiada się interesująco, zwłaszcza w po tych bliskowschodnich flakach z olejem.