Aaron Dockx mistrzem świata do lat 23 w kolarstwie przełajowym! Reprezentant Belgii po pięknym wyścigu triumfował w holenderskim Hulst, a na podium wraz z nim stanęli uciekający przez ponad połowę dystansu Francuz Aubin Sparfel oraz najlepszy z grupy pościgowej Holender Keije Solen. Polacy nie startowali.
Organizatorzy Mistrzostw Świata w kolarstwie przełajowym, które w tym roku odbywają się w holenderskim Hulst, przygotowali długą na 3350 metrów rundę, którą określano jako całkiem szybką, aczkolwiek przy tym wymagającą niejednokrotnego schodzenia z roweru. Wszystko za sprawą kilku trawiastych podbiegów, które stanowiły główną trudność. Ponadto trzeba przyznać, że runda była naprawdę malownicza, a zawodnicy wielokrotnie przekraczali rzekę poprzez postawione specjalnie na potrzeby tego czempionatu mosty pontonowe.


Po starcie prowadzenie w wyścigu objęli Francuzi – Romain Debord i Aubin Sparfel. Ten pierwszy dość szybko został jednak wyprzedzony, aczkolwiek utrzymał się w pierwszej grupie. Po premierowym okrążeniu w jej skład wchodzili także Arthur Van den Boer i Yordi Corsus (Belgia), Keije Solen, Guus van den Eijnden i Floris Haverdings (Holandia) oraz Raul Mira (Hiszpania). Kolejni zawodnicy nie tracili jednak wiele, a wyścig na tym etapie cały czas pozostawał bardzo otwarty, aczkolwiek z grona kandydatów do medali wypadł faworyzowany Stefano Viezzi – jedyny Włoch w stawce najpierw leżał i miał problemy z rowerem, a później został zdyskwalifikowany.
🚨 Disqualification for VIEZZI
The Italian rider is out of the race for dropping his bike off too early 😳 #Hulst2026 pic.twitter.com/OIWI2RjvOl
— UCI Cyclocross (@UCI_CX) January 31, 2026
Na początku 2. okrążenia prowadzenie przejął Arthur Van den Boer. Przyspieszenie Belga nieco naciągnęło stawkę, ale niedługo później pociągnął Aubin Sparfel, który na linii mety miał 7 sekund przewagi nad grupą pościgową. W 20 sekundach straty do lidera cały czas mieściło się jednak aż 15 kolarzy. 3. runda nie przyniosła w tej kwestii wielkich zmian – jedyna różnica była taka, że przewaga Francuza wzrosła do 16 sekund. Do mety pozostawały jednak cały czas 4 pętle, a wyścig juniorek pokazał, że nie wolno przedwcześnie wręczać komukolwiek medali.
Aubin Sparfel świetnie pokonywał kolejne trudności, podczas gdy jego konkurenci nieraz byli zmuszeni do schodzenia z roweru w miejscach, które Francuz przejeżdżał. Mimo to jego przewaga przestała wzrastać – belgijsko-holenderska pogoń na płaskim zaczęła działać. Pod koniec 4. rundy z grupy odskoczył Aaron Dockx (Belgia), który dość szybko nie tylko doszedł Aubina Sparfela, ale i wyprzedził Francuza. Chwilę później okazało się, że dotychczas liderujący 19-latek miał problemy techniczne, a nim wymienił rower, dogonili go także kolejni zawodnicy.
Z nową maszyną Aubin Sparfel ponownie wyrwał się i rozpoczął pogoń za uciekającym Belgiem. O 3. lokatę cały czas tymczasem walczyła większa grupka i zanosiło się na to, że o losach krążków zadecyduje dopiero finałowa, 7. runda. Aaron Dockx rozpoczął ją z 14-sekundową przewagą nad Francuzem, zaś niemal pół minuty tracili Romain Debord (Francja), Guus van den Eijnden i Keije Solen (Holandia) oraz Arthur Van den Boer (Belgia), których w zasięgu wzroku cały czas miał jeszcze Léo Bisiaux (Francja).
Aaron Dockx (Belgia) nie dał już sobie wydrzeć zwycięstwa w wyścigu, srebrny medal do mety dowiózł Aubin Sparfel (Francja). Z tyłu tymczasem szaleli gospodarze, którzy między sobą zafiniszowali o brąz – ten ostatecznie zawisł na szyi Keije Solena, który nieznacznie ograł Guusa van den Eijndena. Polacy nie startowali.
Wyniki wyścigu orlików:








