Fot.: UAE Team Emirates - XRG

Organizatorzy francuskiego wyścigu Tour Auvergne-Rhône-Alpes (dawniej Critérium du Dauphiné) opublikowali trasę tegorocznej imprezy oraz listę zaproszonych ekip. Jedno jest pewne – będzie to bardzo wymagająca rywalizacja! 

Już za kilka miesięcy będziemy się emocjonować 78. edycją tego prestiżowego wyścigu (7-14 czerwca). Przypomnijmy, że w sezonie 2025 po triumf w klasyfikacji generalnej sięgnął Tadej Pogačar (UAE Team Emirates – XRG), a podium uzupełnili Jonas Vingegaard (Team Visma | Lease a Bike) oraz Florian Lipowitz (Red Bull – BORA – hansgrohe). W 2026 roku kolarze będą mieli do pokonania osiem odcinków. Trzeba przy tym przyznać, że trasa jest naprawdę wymagająca i dość zróżnicowana.

Zaproszone ekipy

Zacznijmy może od zaproszonych ekip. W tym przypadku mowa o 18 drużynach UCI WorldTeams, dwóch ekipach z obligatoryjną dziką kartą (Cofidis i Tudor Pro Cycling Team) oraz dwóch zespołach z zaproszeniami od organizatora (TotalEnergies i Caja Rural – Seguros RGA). W związku z tym we Francji zobaczymy 22 drużyny.

Trasa

Przejdźmy teraz płynnie do trasy tegorocznego wyścigu, a jest o czym opowiadać. Najlepsze organizatorzy zostawili na końcową fazę francuskiej imprezy, ale po drodze będziemy mogli się pasjonować m.in. drużynową jazdą na czas. Po kolei.

1. etap (7 czerwca; 140,1 km; Vizille – Saint-Ismier):

Fot.: Tour Auvergne-Rhône-Alpes

Już na pierwszym odcinku mamy do czynienia z mocno pofałdowaną trasą. Kluczowe znaczenie dla losów etapu będzie mieć podjazd 1. kategorii (Côte de Saint-Jean-le-Vieux – 5,6km ; 8,7%), zlokalizowany na kilkanaście kilometrów przed metą.

2. etap (8 czerwca; 237,3 km; Saint-Martin-Le-Vinoux – Le Puy-en-Velay):

Fot.: Tour Auvergne-Rhône-Alpes

Drugi etap jest nieco mniej wymagający pod kątem trudności przygotowanych przez organizatorów wspinaczek, ale za to kolarze będą musieli pokonać aż 237 kilometrów. W końcówce zawodnicy zmierzą się z podjazdami 2. oraz 3. kategorii.

3. etap (9 czerwca; 28,4 km – drużynowa jazda na czas; Le Perreux – Le Perreux):

Fot.: Tour Auvergne-Rhône-Alpes

Ciekawy dodatek od organizatorów, a mianowicie drużynowa jazda na czas na lekko pofałdowanej trasie. Kolarze będą mogli sprawdzić swoje umiejętności w tej specjalności, podobnie jak podczas Trofeo Ses Salines 2026. Ten odcinek może oczywiście wpłynąć na losy klasyfikacji generalnej.

4. etap (10 czerwca; 165,8 km; Le Puy-en-Velay – Montrond-Les-Bains):

Fot.: Tour Auvergne-Rhône-Alpes

Szansa dla wytrzymałych sprinterów, ponieważ końcówka tego etapu jest zdecydowanie łatwiejsza. Po drodze będzie trzeba jednak przetrzymać kilka górskich premii, głównie 3. oraz 4. kategorii, choć jest też wspinaczka 2. kategorii. Jeśli nie wygra wytrzymały sprinter, to zapewne zgarnie to specjalista od wyścigów klasycznych.

5. etap (11 czerwca; 198 km; Saint-Chamond – Villars-Les-Dombes):

Fot.: Tour Auvergne-Rhône-Alpes

Jedyny etap dla klasycznych sprinterów na tegorocznym wyścigu, więc ekipy, które będą mieć ich w składzie zrobią wszystko, co w ich mocy, aby doprowadzić do sprinterskiej rozgrywki.

6. etap (12 czerwca; 181,4 km; Saint-Vulbas – Crest-Voland):

Fot.: Tour Auvergne-Rhône-Alpes

Na tym etapie nie będzie już miejsca na żarty. To tutaj zacznie się walka o triumf w klasyfikacji końcowej. Warto zwrócić uwagę zwłaszcza na końcową fazę tego odcinka. Najpierw kolarze zmierzą się z Côte d’Héry sur Ugine (1. kategoria – 11,3km ; 5,1%), a po krótkiej chwili czeka ich wymagająca wspinaczka na metę – Côte de Crest-Voland (1. kategoria – 5,9km ; 7,7%).

7. etap (13 czerwca; 133,3 km; La Bridoire – Grand Colombier):

Fot.: Tour Auvergne-Rhône-Alpes

Stosunkowo krótki etap, ale nie oznacza to, że będzie łatwiej. Wystarczy spojrzeć na jeden punkt na powyższym profilu – legendarny podjazd Grand Colombier. Co najważniejsze, będzie to wspinaczka na metę (8,4km ; 10,2%).

8. etap (14 czerwca; 120 km; Beaufort – Plateau de Solaison): 

Fot.: Tour Auvergne-Rhône-Alpes

Na deser organizatorzy pozostawili królewski etap. Co prawda to tylko 120 kilometrów ścigania, ale za to jakiego! Faworyci do zwycięstwa w klasyfikacji generalnej nie mogą sobie tutaj pozwolić na chwilę słabości. Zaczynamy od Col du Pré (6,9km ; 10,1%), a następnie przyjdzie pora na Montée de Bisanne (11,4km ; 7,7%) i Col des Aravis (7km ; 6,8%). Wisienką na torcie będzie jednak podjazd na metę – Plateau de Solaison – Brison (11,3 km ; 9,1%).

Lista startowa

Na wstępnej liście startowej francuskiej imprezy widnieją m.in.: Antonio Tiberi (Bahrain – Victorious), Tiesj BenootMatthew RiccitelloAurélien Paret-Peintre i Léo Bisiaux(Decathlon CMA CGM Team), Mads Pedersen Juan Ayuso (Lidl – Trek), Iván RomeoCian Uijtdebroeks (Movistar Team), Remco Evenepoel (Red Bull – BORA – hansgrohe), Valentin Paret-Peintre (Soudal Quick – Step), Wout van Aert (Team Visma | Lease a Bike), Pavel Sivakov Isaac del Toro (UAE Team Emirates – XRG), Tobias Halland Johannessen (Uno-X Mobility) czy też Bryan CoquardIon IzagirreEmanuel Buchmann (Cofidis).

Poprzedni artykułBarbara Borowiecka zawodniczką TKK Pacific Nestlé Fitness
Następny artykułTadej Pogačar globalnym ambasadorem giełdy kryptowalut KuCoin
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Pooo
Pooo

Trudny wyścig. Zawsze to było mocne przetarcie przed TdF, ale może Tadek robi słusznie wybierając łatwą Suisse?