Poznaliśmy program startów kolejnego zawodnika. Tym razem swój harmonogram w rozmowie z DirectVelo ogłosił Bryan Coquard (Cofidis). Głównym celem dla francuskiego kolarza będzie hiszpańska Vuelta.
Spoglądając na program Francuza można powiedzieć jedno – to będzie bardzo pracowity sezon. Coquard cały czas ma swoje sportowe ambicje i za wszelką cenę będzie starał się dążyć do ich realizacji, a szczyt formy ma przyjść na hiszpańską Vueltę.
Sezon 2026 Bryan rozpocznie dwoma hiszpańskimi wyścigami – Ruta de la Cerámica – Gran Premio Castellón (24 stycznia) oraz Clàssica Comunitat Valenciana 1969 (25 stycznia).
W tym roku nie planowałem jechać do Australii
– powiedział Coquard w rozmowie z DirectVelo.
Kolejne starty czekają go w pierwszej połowie lutego: Grand Prix Cycliste la Marseillaise (1 lutego), Muscat Classic (6 lutego) oraz Tour of Oman (od 7 lutego). Następnie Francuz uda się do Grecji, gdzie zamierza wystartować w dwóch imprezach – Visit South Aegean GP (28 lutego) i Region on Dodecanese GP (1 marca). Ważniejszymi startami będą dla niego jednak dwa kolejne wyścigi, a mianowicie Paryż – Nicea (od 8 marca) i Mediolan – San Remo (21 marca). Na ten moment wiadomo, że Coquard wybiera się również na De Brabantse Pijl (17 kwietnia) i Amstel Gold Race (19 kwietnia), a do tych imprez zamierza się przygotowywać we Francji. Nie wie jeszcze, w których konkretnie wyścigach wystartuje przed tymi dwoma klasykami:
Ta część mojego programu nie jest jeszcze jasna.
Według medialnych doniesień Coquard będzie wybierał między następującymi wyścigami: La Roue Tourangelle (29 marca), Paryż – Camembert (31 marca), Route Adélie de Vitré (3 kwietnia), Cholet Agglo Tour (6 kwietnia) i Région Pays de la Loire Tour (od 7 kwietnia).
Możemy być z kolei pewni, że Bryana zobaczymy jeszcze w takich imprezach, jak: 4 Jours de Dunkerque (od 20 maja), Tour Auvergne – Rhône-Alpes (od 7 czerwca) oraz mistrzostwa Francji (27 czerwca). Nie powinniśmy natomiast liczyć na jego start w Tour de France, gdyż kierownictwo zespołu Cofidis stawia tam na Milana Fretina. Coquard chciał mu pomagać, ale drużyna uznała, że nie zdecyduje się na taki ruch.
Byłem gotowy postawić na to, aby pomagać mu w tym sezonie. Nie stanowiło to dla mnie żadnego problemu, ale zespół nie chce, abym wcielał się w rolę pomocnika, choć nie ma w tym nic złego. Można zrobić świetną karierę na tej pozycji
– mówi francuski kolarz.
Ostatecznie Coquard w końcowej fazie sezonu 2026 uda się na hiszpańską Vueltę (od 22 sierpnia) i w tym roku będzie to dla niego jeden z najważniejszych startów. Francuz pojedzie tam z ambitnymi planami.
Będę mógł przejechać Vueltę po odpowiednim przygotowaniu, czego nie było w przeszłości z powodu Tour de France lub pandemii. Chcę przygotować się do Vuelty z myślą o wygraniu etapu na wielkim tourze. To oczywisty cel na ten rok. Nie wygram w górach, ale sprinterzy się tam zmęczą. Mam nadzieję, że będę mniej zmęczony niż oni. Vuelta to wyzwanie, które naprawdę mnie pociąga
– kończy Coquard.
Gdzie konkretnie Bryan zamierza przygotować się do Vuelty? Tego jeszcze nie wiemy, ale sporo mówi się o tym, że Francuz weźmie udział m.in. w Cyclassics Hamburg (16 sierpnia).









