fot. Dariusz Krzywański | DkpSport&Life

Na stronie internetowej Polskiego Związku Kolarskiego pojawiła się informacja o gospodarzu tegorocznych Mistrzostw Polski w kolarstwie szosowym. Dopytaliśmy u źródła o potwierdzenie lokalizacji, a w odpowiedzi otrzymaliśmy potwierdzenie, że tegoroczny czempionat mają ugościć Ostróda, Lubawa oraz Biskupiec.

Wydaje się, że poznaliśmy gospodarza tegorocznych Mistrzostw Polski w kolarstwie szosowym! W kalendarzu na stronie internetowej Polskiego Związku Kolarskiego pojawiła się informacja, że w dniach 23-28.06.2026 odbędzie się rywalizacja w Lidzbarku, a organizatorem ma być Fundacja Future Champions. By jednak nie polegać wyłącznie na tym wpisie skontaktowaliśmy się z będącym w jej zarządzie Andrzejem Syptykowskim, który potwierdził, że tegoroczny czempionat faktycznie odbędzie się na Warmii i Mazurach. Jednocześnie poinformował, że doszło do drobnej korekty co do samej lokalizacji, a właściwie dwóch – jazda indywidualna na czas ma się odbyć w Biskupcu i jego okolicach, zaś wyścigi ze startu wspólnego będą się odbywały na szosach w okolicach Ostródy i Lubawy.

Tym samym Mistrzostwa Polski w kolarstwie szosowym powracają w te rejony po 7 latach przerwy. Ostróda była gospodarzem naszego czempionatu w latach 2018-19, a po złote medale sięgali wówczas w wyścigach ze startu wspólnego Michał Kwiatkowski i Michał Paluta wśród panów oraz Małgorzata Jasińska i Łucja Pietrzak wśród pań.

Na więcej szczegółów przyjdzie nam jeszcze zapewne sporo poczekać, albowiem do naszego krajowego czempionatu pozostało jeszcze wiele miesięcy, ale bez wątpienia powrót na Warmię i Mazury oznacza, że ponownie mistrzowie wyłonią się na nieco pofałdowanych szosach i w potencjalnie bardzo wietrznych warunkach.

Aktualnymi mistrzami Polski w elicie są Rafał Majka i Katarzyna Niewiadoma w przypadku wyścigu ze startu wspólnego oraz Filip Maciejuk i Agnieszka Skalniak-Sójka w jeździe indywidualnej na czas. Ten pierwszy zakończył już swoją sportową karierę, pozostali zaś staną potencjalnie przed szansą na obronę swoich tytułów właśnie na mazurskich szosach.

Poprzedni artykułMarek Konwa zapowiada swój „last dance”. Czy uda mu się wrócić na szczyt?
Następny artykułOscar Rodriguez złamał biodro na treningu
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
6 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Miko
Miko

A czy wiadomo już gdzie będzie jeździł Filip w 2026? Bo coś się boję, że nie będzie miał kto bronić tytułu w obydwu konkurencjach 🙁

rama
rama

Litości !!! Znowu dekada płaskich MP ???? To mają być górki-pagórki i emocje a nie nuuuuda pod Mazowsze. Ciekawe MP do TV ! Ten Lang zamiast łoić mamonę niech organizuje MP

Bob
Bob

Pewnie jakieś pagórki sie znajdą, jednak lokalizacja słaba pod względem wymagań terenowych, rok temu byl płacz to teraz maja co lubią. Patrząc z boku wydaje sie to słabe podejście, elita światowa to kolarze ktorzy uwielbiają góry….

Beny
Beny

Najlepiej zorganizować to we wsi gdzie nic nie jedzie i nie trzeba zamykać dróg. I trasa mało wymagająca tak dla drużyny z płaskipolski. A nam się marzy poziom jak we Włoszech czy innej Francji, gdzie mistrzostwa kraju rozgrywa się w centrum dużych miast i transmituje w Eurosporcie.

Agata
Agata

Dramat, płasko,nudnie, nie będę nawet oglądała.Mistrzostwa powinny być w górach w okolicach Wałbrzycha, gdzie pełno krótkich ścianek po kilometr czy dwa albo długie podjazdy po 9 kilometrów.Wspaniale asfalty i tereny, zresztą etap w Walimiu na ostatnim TdP to dobitnie pokazał.Tak się zabija kolarstwo w tym kraju.