Wiele mówiło się o tym, że tegoroczne Mistrzostwa Polski w kolarstwie przełajowym mogą być ostatnimi w karierze Marka Konwy. Ten jednak zapowiedział po ich zakończeniu, że za rok stanie do walki o swój kolejny tytuł. 35-latek określił start w Bieganowie mianem swojego „last dance„.
89. Mistrzostwa Polski w kolarstwie przełajowym będą bez wątpienia wspominane przez lata. Zorganizowany w Ełku czempionat był nie tylko niezwykle pasjonujący sportowo, ale i przyniósł ciekawe rozstrzygnięcia. Po 13 z rzędu tytułach w elicie mężczyzn dla Marka Konwy, po raz pierwszy ten musiał uznać czyjąś wyższość w tej kategorii, a pokonali go dwaj kolarze Mazowsze Serce Polski – złoto zdobył Filip Helta, srebro zaś wywalczył Szymon Pomian. Sporo mówiło się o tym, że zawody w Ełku miały być ostatnimi Mistrzostwami Polski w kolarstwie przełajowym dla Marka Konwy, ten jednak teraz potwierdził, że będzie inaczej – zobaczymy go na starcie także za rok. 35-latek potwierdził to za pośrednictwem swojego Facebooka, a i chwilę wcześniej podobnie brzmiące słowa cytował Paweł Kuflikowski.
Jak kończyć, to tylko w koszulce. Do zobaczenia w Bieganowie!
— powiedział cytowany Marek Konwa na mecie niedzielnego wyścigu.
Tym samym mający w swoim dorobku kilkadziesiąt wygranych w przełajowych wyścigach z kalendarza UCI zawodnik zapowiedział, że przez kolejny rok ponownie będziemy mogli go oglądać na błotnistych trasach. Czas pokaże jak często, a także czy 35-latkowi uda się jeszcze powrócić na tron i pożegnać się w biało-czerwonej koszulce, czy też w Bieganowie ponownie lepsi okażą się kolarze Mazowsze Serce Polski. A może za rok po tytuł sięgnie jeszcze ktoś inny?










Oby nie.
Są persony, które powinny być objęte środowiskową infamia i informacje o nich powinny być tak lakoniczne jak to możliwe. Marek Konwa należy do takich osób, a ten artykuł niepotrzebnie daje Konwie „czas antenowy”
Chodzi o samochód i laptopa?
Podzielam zdanie innych komentujących- o tym Panu w ogóle nie powinno się pisać.
Na szczęście filip zakończył hemegonię 😀
‚no nie wygląda to dobrze’