fot. Tour du Loir et Cher / Florent Laidé

Dziś pora na teoretycznie dość nietypową zapowiedź w ramach naszego cyklu – przyjrzymy się bowiem zagranicznej grupie kontynentalnej. ATT Investments będzie jednak posiadało w składzie aż 7 Polaków, a ci będą odpowiedzialni za większość wyników tej formacji, co sprawia, że warto ją dokładniej omówić. Jak sezon 2026 zapowiada się dla tej grupy?

Cykle naszych podsumowań i zapowiedzi nie są sztywne – staram się dopasowywać je do Państwa uwag, a także sytuacji na świecie kolarstwa. W efekcie równo miesiąc temu powstało pierwsze w historii podsumowanie dotyczące zagranicznej grupy kontynentalnej, a konkretnie czeskiego ATT Investments, a dziś przyjrzymy się temu co przed tym zespołem. W jego składzie w przyszłym roku zobaczymy aż 7 Polaków – o dwóch więcej niż dotychczas, naszych rodaków znajdziemy także w sztabie tej formacji, a biało-czerwoni najprawdopodobniej ponownie będą odpowiedzialni za większość sukcesów. W tym roku to właśnie ich wyniki sprawiły, że ATT Investments było najlepszą drużyną kontynentalną na świecie i istnieją przesłanki ku temu by wierzyć, że czeski zespół stać na utrzymanie takiego stanu rzeczy. Jakości, szczególnie jak na zespół trzeciej dywizji, nie będzie tam bowiem brakowało, co wierzmy, że przełoży się na ciekawy kalendarz startów, a w efekcie także i wiele sukcesów Polaków.

Z czeską ekipą żegnają się Alan Banaszek i Marcin Budziński, a także Michael Kukrle, Barnabás Peák, Dominik Dunár, Matyáš Fiala i Jan Bittner, zaś jej nowymi nabytkami są Tobiasz Pawlak i Tomasz Budziński z Voster ATS Team, Michał Pomorski i Mateusz Gajdulewicz z Mazowsze Serce Polski, a także Miká Heming i Kryštof Král, których pozyskano z Tudor Pro Cycling Team. Włodarzom czeskiej grupy udało się zatem nie stracić wielu swoich mocnych kolarzy, a odchodzących zastąpić naprawdę jakościowymi transferami. To pozwala z optymizmem patrzeć na przyszłość tej grupy, o której mówiono niejednokrotnie, że gdzieś w przyszłości może mieć ambicje związane z przejściem do 2. dywizji. W 2026 roku jeszcze to nie nastąpiło, ale czas pokaże co będzie dalej.

Główne gwiazdy ATT Investments na sezon 2026:

a) na klasyfikacje generalne wyścigów wieloetapowych:

Podkreślam to w każdym tekście o grupach kontynentalnych, uczynię to i tutaj – na tym poziomie większość zawodników w poszczególnych zespołach dostaje gdzieś swoje szanse, a te zależą od terenu, w jakim rozgrywa się dany wyścig. Analizę zacznijmy od imprez, które opierają się o podjazdy – tu bowiem czeska grupa będzie musiała postawić na Polaków, a największe nadzieje związane z dobrymi wynikami dają triumfator zeszłorocznego Belgrad-Banja Luka Piotr Pękala, mający za sobą najlepszy sezon w karierze Mateusz Gajdulewicz oraz od lat bardzo solidny, a przy tym dynamiczny Tomasz Budziński.

Jeśli chodzi o etapówki, które rozstrzygają się na mniejszych podjazdach, poprzez formowanie się grup faworytów i zbieranie bonifikat – czy to na mecie, czy też na premiach, to po sukcesy w takich imprezach sięgać potrafią doświadczony Norbert Banaszek, mający niezwykłego nosa do wybierania właściwych akcji, a przy tym z roku na rok coraz szybszy Tomasz Budziński, a także zagraniczni zawodnicy – Martin Voltr, Miká Heming, Filip Řeha, Dominik Neuman, Jakub Říman czy młodzi Martin Bárta i Alberto Monti. Nie zapominajmy też o wyścigach dla sprinterów – tam do głosu dojdą Marceli Bogusławski, Tobiasz Pawlak i Šimon Vaníček, ale o nich będzie kolejny akapit.

b) na sprinty:

Jeśli chodzi o indywidualne zwycięstwa w sezonie 2025, to 15. miejsce na całym świecie zajął Marceli Bogusławski. Sprinter ATT Investments triumfował aż 9-krotnie, w tym na etapie Tour of Estonia, co było jednym z dwóch polskich zawodowych zwycięstw w tym roku. 28-latek na tym poziomie jest po prostu gwarantem sukcesów, których przez karierę nazbierał już w imprezach UCI w sumie 24. Marceli Bogusławski ma też tę zaletę, że nie musi czekać na ostatnie metry – długie finisze również są jego mocną stroną, o czym niejednokrotnie przekonywali się rywale gubieni przez Polaka z dystansu.

Do czeskiej grupy dołącza teraz Tobiasz Pawlak. 30-letni zawodnik przełamał się w sezonie 2024, kiedy otworzył swój worek ze zwycięstwami UCI. Dziś ma ich w dorobku 5 i nie zdziwię się, jak dołoży do niego kolejne sukcesy. Pierwszą wygraną w tym roku zanotował za to Michał Pomorski, który w barwach Mazowsze Serce Polski zgarnął w tym roku po finiszu z grupy jeden z etapów Dookoła Mazowsza. Drugi był wówczas Šimon Vaníček – triumfator całego wyścigu, a teraz także kolega klubowy Polaka. Czeska grupa na pewnym etapie sezonu 2026 mocno postawiła na tego kolarza, a ten zakończył rok z 2 wygranymi. Na trudniejszych finiszach odnaleźć mogą się Norbert Banaszek i Dominik Neuman, a także na ponowne odkrycie czeka talent Kryštofa Krála – 19-latek był jednym z najlepszych juniorów świata, ale jego pierwszy sezon w nowej kategorii był do zapomnienia. Kto wie, może w 2026 roku ponownie Czech zacznie wygrywać?

c) na czasówki:

7. zawodnik tegorocznych Mistrzostw Świata w jeździe indywidualnej na czas wśród orlików, 13. kolarz Mistrzostw Europy w tejże kategorii i konkurencji, do tego począwszy od 1. roku juniora każdorazowo medalista Mistrzostw Polski – oto Mateusz Gajdulewicz. Za 22-latkiem naprawdę udany rok i wierzę, że transfer do czeskiej grupy będzie dla niego okazją do notowania dalszego progresu, w tym także w temacie samotnej walki z czasem. W tej odnaleźć mogą się także dwaj inni Polacy – brąz krajowego czempionatu w elicie zdobył w tym roku Piotr Pękala, a prawdziwym królem prologów od lat jest Marceli Bogusławski – trzymajmy kciuki za kolejne sukcesy w tej materii.

Skład drużyny ATT Investments na sezon 2026:

🇨🇿 – Šimon Vaníček, Martin Voltr, Dominik Neuman, Filip Řeha, Jakub Říman, Kryštof Král, Alberto Monti, Martin Bárta, Jiří Pospíšil
🇵🇱 – Marceli Bogusławski, Michał Pomorski, Piotr Pękala, Mateusz Gajdulewicz, Norbert Banaszek, Tobiasz Pawlak, Tomasz Budziński
🇩🇪 – Miká Heming

Podsumowanie

Czeska grupa, choć straciła m.in. Marcina Budzińskiego i Alana Banaszka, wcale nie musi być słabsza, a wręcz jej skład wygląda jeszcze solidniej niż przed sezonem 2025. Mocne wzmocnienia, w tym 4 nowych Polaków, sprawiają, że wróżę ATT Investments utrzymanie tytułu najlepszej kontynentalnej grupy świata, a wręcz uzyskanie go z większą przewagą punktową w rankingu niż to miało miejsce w 2025 roku. Biało-czerwoni powinni być głównymi architektami takiego potencjalnego sukcesu i za to trzymajmy kciuki – choć ci reprezentują czeski zespół, to przecież zdobywają także punkty do rankingu dla Polski, rozwijają się jako kolarze, notują jakże cieszące polskich kibiców zwycięstwa i przecierają szlaki dla kolejnych naszych rodaków. Jeśli ATT Investments będzie miało przegrywać w sezonie 2026, to oby tylko z polskimi zespołami, a poza tym trzeba życzyć tej grupie samych sukcesów, na które potencjał jest naprawdę spory.

Poprzedni artykułPrzełajowy Puchar Świata 2025/26: Klasyfikacja generalna po 7 z 12 wyścigów
Następny artykułOscar Onley: „Zdecydowanie mogę zrobić jeszcze więcej”
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze