fot. Movistar Team

Dzień po ogłoszeniu transferu Fernando Gavirii do nowego zespołu – Caja Rural Seguros RGA 31-letni Kolumbijczyk ponownie znalazł się w centrum uwagi, tym razem z powodu znacznie mniej pozytywnego wydarzenia. Został ukarany za jazdę pod wpływem alkoholu w Monako.

Gaviria stanął we wtorek po południu przed sądem w Monako po tym, jak 22 października został zatrzymany za niebezpieczną jazdę. Jak podaje Het Nieuwsblad, badanie alkomatem wykazało u niego 1,18 mg/l alkoholu w powietrzu wydychanym, co stanowi niemal pięciokrotne przekroczenie dopuszczalnego limitu w Monako (0,25 mg/l).

W trakcie rozprawy kolarz wyjaśnił, że przed zdarzeniem spał jedynie kilka godzin, a w jego życiu osobistym występowały problemy rodzinne. Przyznał się do winy, przeprosił i zapewnił, że „to się już nie powtórzy”. Sędzia nie krył jednak surowości wobec Kolumbijczyka:

Był pan w takim stanie, że musieliśmy czekać do północy, aż wytrzeźwieje pan na tyle, by móc pana aresztować. Czy uważa pan, że taki styl życia przystaje wybitnemu sportowcowi?

– cytuje dziennik Het Nieuwsblad.

Gaviria przyznał, że jego zachowanie było niewłaściwe i nieakceptowalne. Ostatecznie sprinter został skazany na dwa miesiące więzienia w zawieszeniu oraz otrzymał dwuletni zakaz prowadzenia pojazdów.

Poprzedni artykułAlberto Contador wypowiada się na temat Tour de France 2026 oraz ocenia stan hiszpańskiego kolarstwa
Następny artykułNowa rola Gerainta Thomasa w INEOS Grenadiers
Dawid Jodłowski
Pasjonat kolarstwa i wielu innych sportów takich jak koszykówka czy piłka nożna. W wolnym czasie uwielbia podróżować. Na co dzień student Uniwersytetu Jagiellońskiego.
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Marcin
Marcin

Czy ten alkoholik wyleciał już z drużyny ?

Piotr
Piotr

Marcin: wyłóż kasę, załóż zespół, zatrudnij go i wtedy możesz wyrzucać 🙂