– Zrobiłem wszystko, co mogłem, by moi kolarze odnieśli sukces. Nie wyszło. Trudno, jedziemy dalej – powiedział szef ekipy BDC MarcPol,Dariusz Banaszek po mistrzostwach Polski, które w niedzielę odbyły się w Sędziszowie. Kolarze BDC MarcPol jechali aktywnie, walczyli, a na mecie Damian Walczak był piąty, a AdamWadecki szósty. Dariusz Banaszek i liczni kibice „niebieskich” liczyli na więcej, za tytuł mistrza Polski kolarze mieli obiecane gigantyczne, jak na polskie warunki, premie…
Wyścig rozpoczął się po myśli Dariusza Banaszka. Już w pierwszej ucieczce znalazł się Wojciech Ziółkowski, a w drugiej grupie kręcił Marcin Sapa. 30 kilometrów przed metą układ był bardzo korzystny, bowiem Saper i Ziółek jechali w połączonej, ale już mniejszej czołówce. Na finałowych rundach peleton dogonił czołówkę. Atakował jeszcze „czarny koń” ekipy Damian Walczak, a na finiszu ostro ruszył do przodu Adam Wadecki. Niestety po kole Wadka poszedł Tomasz Smoleń z BGŻ, a z kolei za Smoleniem kręcił późniejszy mistrz Polski, Michał Gołaś z Omega Pharma. – Plan był dobry, większość założeń zrealizowaliśmy – mówi Dariusz Banaszek. – Niestety nie miał swojego dnia Robert Radosz, który miał być naszym liderem.
Miejsca kolarzy BDC MarcPol w MP:
5. Damian Walczak
6. Adam Wadecki
12. Piotr Kirpsza
29. Jarosław Kowalczyk
30. Dariusz Baranowski
42. Wojciech Ziółkowski
43. Marcin Sapa
Nie ukończyli: Mateusz Komar, Robert Radosz, Dariusz Rudnicki, Konrad Dąbkowski
Foto: Artur Machnik (naszosie.pl)
Źródło: Informacja Prasowa








