fot. Intermarche-Wanty / Photonews

Biniam Girmay (Intermarché – Wanty) początkowo unikał rozmów o swojej przyszłości, jednak przed rozpoczęciem kryterium EFGH w Singapurze postanowił zabrać głos. Erytrejski sprinter jasno zasugerował, że w przyszłym roku nie będzie startował w połączonym zespole Lotto–Intermarché.

Na początku szanse na pozostanie w drużynie były 50 na 50. Ale teraz jestem prawie pewien, że tak nie będzie

– powiedział w rozmowie z Cyclingnews.

Zgodnie z oczekiwaniami, Intermarché–Wanty nie znalazło się na wstępnej liście wniosków o licencję WorldTour na nadchodzący sezon. Lotto złożyło natomiast wszystkie dokumenty w terminie, co wskazuje, że obie belgijskie ekipy złożyły wspólny wniosek o licencję.

Brak rejestracji zespołu z Walonii oznacza, że zgodnie z przepisami UCI, kolarze mogą rozwiązać kontrakty przed upływem ich ważności. Otwiera to drogę Girmayowi, liderowi Intermarché, do zmiany barw. Od pewnego czasu łączony jest on z ekipą Premier-Tech, a w środowisku mówi się nawet o ustnym porozumieniu między stronami. Sam zawodnik podchodzi jednak do tych informacji z rezerwą.

To nie jest właściwy moment, żeby o tym mówić, bo to nie jest wyłącznie moja decyzja

– przyznał, odnosząc się do możliwego odejścia z Intermarché–Wanty.

Wciąż prowadzimy rozmowy z kilkoma dobrymi zespołami, ale na razie to tylko dyskusje. Nie mogę niczego przesądzać, dopóki nie wiem, jakie decyzje podejmie mój obecny zespół. Nie wiem też, czy mogę podpisać kontrakt z inną ekipą. Nic jeszcze nie zostało podpisane, nic nie jest na papierze

– podsumował Girmay.

Poprzedni artykułDobry weekend polskich przełajowców okraszony wygranymi w wyścigach UCI
Następny artykułRankingi 2025: Holandia na czele kobiecego rankingu narodów, Polska na 5. miejscu
Dawid Jodłowski
Pasjonat kolarstwa i wielu innych sportów takich jak koszykówka czy piłka nożna. W wolnym czasie uwielbia podróżować. Na co dzień student Uniwersytetu Jagiellońskiego.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Out
Out

„Brak rejestracji zespołu z Walonii oznacza, że zgodnie z przepisami UCI, kolarze mogą rozwiązać kontrakty przed upływem ich ważności.”

No chyba nie mogą, skoro Wanty żąda za nich pieniędzy od zainteresowanych nimi drużyn. Oni odwołują się do belgijskich przepisów, nie do przepisów UCI.