Wiele wskazuje na to, że zawodnicy Israel – Premier Tech przestaną się ścigać na rowerach marki Factor. Ta współpraca wisi obecnie na włosku, a wszystko za sprawą ostatnich wydarzeń z hiszpańskiej Vuelty oraz sytuacji w Strefie Gazy.
Na ten temat w rozmowie z Cyclingnews wypowiedział się Rob Gitelis – założyciel oraz dyrektor generalny marki rowerowej Factor. Jego zdaniem konieczne jest wprowadzenie istotnych zmian, związanych przede wszystkim z licencją, flagą oraz nazwą zespołu. W innym przypadku Factor nie wyobraża sobie dalszej współpracy z Israel – Premier Tech i coraz więcej wskazuje na to, że w 2026 roku ta współpraca po prostu nie będzie już kontynuowana.
Już to zasygnalizowałem zespołowi. Bez zmiany nazwy i flagi, nie będziemy kontynuować współpracy jako sponsor. To już nie jest tylko kwestia dobra i zła. Odpowiadam za moich pracowników i akcjonariuszy, aby dać im maksymalną przestrzeń do rozwoju firmy, a biorąc pod uwagę poziom konfliktu, nie możemy tego zaakceptować. To już nie jest sprawa osobista, czy popieram to, czy tamto. Jest pewien poziom kontrowersji, na który nie możemy sobie pozwolić wokół marki. Zaproponowane warunki są absolutnie minimalnymi wymaganiami i decydować będą też inne względy
– powiedział Rob Gitelis.
Podsumowując – w pierwszej kolejności chodzi o to, aby ekipa Israel – Premier Tech nie ścigała się na izraelskiej licencji. Dochodzi do tego zmiana nazwy, a o wszystkim został poinformowany Sylvan Adams – szef Israel Premier – Tech. Marce Factor zależy przede wszystkim na tym, aby kolarski zespół odciął się od Izraela.










Brawo !
z faszystą Adamsem nie powinni istnieć w świecie kolarstwa
maciusiu, zabierz sobie do domku dwóch palestyńskich uchodźców a oni już postarają się żebyśmy mieli przyjemność
Wszyscy popierający terroryzm: adoptujcie palestyńczyków.