Fot.: Kadr z X

Nadal nie milkną echa protestów, z którymi mieliśmy styczność podczas Vuelta a España 2025. Kilkunastu protestujących otrzymało ogromne kary finansowe, w granicach od 3 do 4 tysięcy euro.

Jak donosi WielerFlits, na ten moment mowa o siedemnastu protestujących, a grzywny zostały nałożone przez hiszpańską państwową komisję przeciwko przemocy, rasizmowi, ksenofobii i nietolerancji w sporcie. Mówi się o tym, że takich kar może być znacznie więcej. Nadal prowadzone są czynności policyjne i śledcze dotyczące groźnych incydentów do których doszło m.in. na dwunastym, czternastym i piętnastym etapie Vuelty. Zajmuje się tym choćby Policja Narodowa. O wszelkich aktualizacjach w tej sprawie będziemy informować na bieżąco.

Ostatnio informowaliśmy o tym, jak na to wszystko patrzą Pello Bilbao, Louis Vervaeke i MKOl, a tym razem mocne stanowisko w kwestii niedawnych protestów zajął Richard Plugge – menedżer zespołu Team Visma | Lease a Bike, który wypowiadał się już nieco wcześniej, m.in. na temat rozczarowującego świętowania zwycięstwa na Vuelcie.

Nigdy nie doświadczyłem tak wielkiej nienawiści. Naprawdę już na nic nie zważano. To działo się po to, aby coś zepsuć. Uważam, że to było bardzo intensywne, kolarze zostali po prostu zaatakowani. W pewnym momencie ktoś został ściągnięty z motocykla. W pewnej chwili przestałem wierzyć, że stoją za tym jeszcze szlachetne aspiracje. Jeśli o mnie chodzi, UCI powinna znacznie wcześniej udzielić większego wsparcia organizatorom Vuelty

– powiedział Richard Plugge.

Poprzedni artykułInna strona kolarstwa #2: Anna Długaś
Następny artykułAluto – precyzyjny, zwinny i wszechstronny gravel Factora
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
3 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Eryk
Eryk

Długoletnie więzienia dla arabusow

Out
Out

4000 to ogromna kara?! To żart, a nie kara.

Arnaud
Arnaud

Najwyżej zapłacą z zasiłków…