fot. Trek-Segafredo/ Sprint Cycling Agency

Nie tylko Geraint Thomas został w niedzielę uroczyście pożegnany przez kibiców oraz kolegów z peletonu. Bardzo podobną ceremonię przeżyć mogła także Ellen van Dijk, która zakończyła zawodową karierę startem w Simac Ladies Tour.

70 zawodowych zwycięstw na szosie zdołała odnieść podczas swojej kolarskiej kariery Ellen van Dijk – 38-letnia Holenderka powiedziała sobie jednak dość i na tym zatrzyma się jej licznik sukcesów. Wśród tych najważniejszymi są 3 tytuły mistrzyni świata w jeździe indywidualnej na czas, a także triumfy w klasyfikacji generalnej Madrid Challenge by La Vuelta czy klasykach takich jak Ronde van Vlaanderen, Dwars door Vlaanderen (2-krotnie) czy Le Samyn. Teraz kolarka Lidl-Trek pożegnała się z kolarskim peletonem.

Podczas Vuelty po raz pierwszy zdałam sobie sprawę, że pomyślałam – to już nie jest mój świat. To uświadomiło mi, że czas się pożegnać. Kiedy w zeszłym roku podpisałam roczny kontrakt, myślałam, że to będzie mój ostatni rok, ale dzięki dobrej wiośnie przedłużyłam tą przygodę o jeszcze rok. Teraz jednak nadszedł czas się pożegnać. Skupiłam się na Flandrii, Roubaix i Amstel i wszędzie rywalizowałam z najlepszymi. Pokazałam, że do końca byłam konkurencyjna i w takim miejscu mojej kariery chcę się żegnać. Wciąż to kocham i wciąż mogę rywalizować. Z drugiej jednak strony to nowe pokolenie jest szybsze i łatwiej porusza się w peletonie. To uświadomiło mi, że czas się pożegnać. Będzie mi szczególnie brakowało dążenia do celu. Dawania z siebie wszystkiego, życia z pasją i oddaniem. Codziennych treningów, dopracowywania wszystkiego w najdrobniejszych szczegółach, żeby być w szczytowej formie. Chociaż za kilka miesięcy pewnie powiem, że to wspaniale, że już nie muszę tego robić. Jestem ciekawa jak to będzie

— opowiadała Ellen van Dijk w rozmowie dla De Avondetappe.

Holenderka jeszcze nie wie czym zajmie się na sportowej emeryturze. Po ponad 20 latach spędzonych w zawodowym peletonie bez wątpienia ciężko będzie z dnia na dzień oderwać się od kolarstwa, a z drugiej strony na pewno znajdą się chętni do wykorzystania jej wielkiej wiedzy i doświadczenia, które nabywała przez te wszystkie lata.

Nie wiem jeszcze dokładnie, jaką pracę znajdę, ale chcę spróbować swoich sił w roli trenera. Komentowanie lub coś innego z też byłoby fajne. Chcę spróbować różnych rzeczy, ponieważ jestem kolarką od dwudziestu lat. Jeszcze nie wiem, kim jestem bez kolarstwa

— kontynuowała Ellen van Dijk.

Warto wspomnieć, że nim Holenderka pożegnała się z rodzimymi kibicami podczas Simac Ladies Tour, przedostatnim wyścigiem, podczas którego mogliśmy ją oglądać było Tour de Pologne Women. Fakt, że tak doświadczona zawodniczka, która kończy swoją karierę, zdecydowała się przyjechać do Polski pokazuje, że Lang Teamowi udało się zbudować naprawdę dużą markę, którą być może 38-latka będzie teraz gdzieś miała w swojej pamięci.

Poprzedni artykułParyż-Roubaix 2026: Wyścig kobiet i mężczyzn odbędzie się tego samego dnia
Następny artykułVuelta a España 2025: Jonas Vingegaard traci pomocnika
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze