Isabella Holmgren wygrała oba dzisiejsze etapy rozegrane w ramach 3. edycji Tour de l’Avenir Femmes. Kanadyjka najpierw uciekła już na etapie 5a w towarzystwie Marion Bunel, którą ograła na finiszu, a następnie nie dała szans rywalkom podczas finałowej jazdy indywidualnej na czas.
Oto nadszedł ostatni dzień rywalizacji w ramach 3. edycji Tour de l’Avenir Femmes. Na zakończenie organizatorzy przygotowali jednak prawdziwą bombę – najpierw niesamowity, poranny etap ze startu wspólnego, a następnie popołudniową jazdę indywidualną na czas. Ten pierwszy liczył sobie tylko 41,6 kilometra, ale nim kolarki ruszyły do walki, do przejechania było niemal drugie tyle startu honorowego – zawodniczki na rowerach kierowały się z La Rosière, poprzez Col du Petit Saint-Bernard (7,8 km; 4,4%) i długi zjazd w stronę podnóża Colle San Carlo (10,3 km; 10%), które to było pierwszym elementem faktycznego ścigania. Po morderczym podjeździe i krótkim zjeździe do La Thuile na kolarki czekała poprawka pod Col du Petit Saint-Bernard (13,2 km; 5,6%), kolejny zjazd i finał w La Rosière po wspinaczce na Montée du Golf (2,2 km; 6,8%). Szaleństwo.

Już o 8:30 zawodniczki wyruszyły na start honorowy, na przejechanie którego organizatorzy zaplanowali godzinę. W rzeczywistości jednak pokonanie Col du Petit Saint-Bernard (7,8 km; 4,4%), na którego szczycie było zaledwie 6 stopni Celsjusza, a następnie zjechanie z przełęczy, zajęły zawodniczką znacznie więcej czasu i zmagania rozpoczęto dopiero o 9:55.
Jako pierwsza podczas wspinaczki pod Colle San Carlo (10,3 km; 10%) do przodu ruszyła Célia Gery (Francja), ale szybko dołączyły do niej Marion Bunel (Francja), Isabella Holmgren (Kanada), Paula Blasi (Hiszpania), Eleonora Ciabocco (Włochy) oraz Rosita Reijnhout i Maud Oudeman (Holandia). Niewiele traciły także Talia Appleton (Australia) i Lore De Schepper (Belgia). Taki stan rzeczy nie trwał jednak zbyt długo – po kolejnych skokach i narzucaniu wysokiego tempa przez Marion Bunel stawka ostatecznie się porwała i już pod koniec pierwszej wspinaczki panie jechały niemalże pojedynczo, bądź co najwyżej w niewielkich grupkach. Na szczycie Colle San Carlo sytuacja prezentowała się następująco:
- Marion Bunel (Francja) i Isabella Holmgren (Kanada)
- +0:35 Talia Appleton (Australia)
- +0:45 Paula Blasi (Hiszpania)
- +1:05 Lore De Schepper (Belgia)
- +1:25 Eleonora Ciabocco (Włochy)
- +1:55 Célia Gery i Solène Muller (Francja), Rosita Reijnhout i Maud Oudeman (Holandia), Ava Holmgren (Kanada) i Mackenzie Coupland (Australia)
Na kolejnych kilometrach różnice tylko wzrastały – na Col du Petit Saint-Bernard (13,2 km; 5,6%) uciekająca dwójka zameldowała się z przewagą ponad 1,5 minuty nad jadącą na 3. miejscu Talią Appleton. Kolejne zjazdy tylko uwypukliły taki stan rzeczy, a finałową wspinaczkę pod Montée du Golf (2,2 km; 6,8%) Marion Bunel i Isabella Holmgren rozpoczęły razem. To było na rękę tej drugiej – Kanadyjka miała bowiem 45 sekund przewagi w klasyfikacji generalnej nad Francuzką, a to oznaczało, że przed finałową czasówką reprezentująca na co dzień Lidl-Trek zawodnika nie straci swojej żółtej koszulki, którą to dzierży nieprzerwanie od prologu.
Górą na finiszu była Kanadyjka, dla której to druga wygrana w ramach tegorocznej edycji Tour de l’Avenir. Broniąca tytułu w klasyfikacji generalnej Marion Bunel musiała zadowolić się 2. miejscem, a 3. Talia Appleton do najlepszej dwójki straciła niemal 3 minuty.
Wyniki etapu 5a rozegranego w ramach 3. Tour de l’Avenir Femmes:
Wyniki dostarcza FirstCycling.com
Jakby 1 morderczy etap to było mało to panie po krótkiej przerwie miały do przejechania kolejny odcinek – tym razem była to jazda indywidualna na czas z Montvalezan do La Rosière. 10,3 kilometra w całości było poprowadzone pod górę, a średnie nachylenie wspinaczki wynosił 6,7%.

70-siątka pozostających w wyścigu zawodniczek swoje zmagania na czas rozpoczęła nieco przed 15, a panie startowały w zaledwie półminutowych odstępach między sobą. Jako pierwsze z trasą zmierzyły się kolarki z końcówki klasyfikacji generalnej, a zatem ich celem było przede wszystkim ukończenie wyścigu. Z czasem jednak na mecie pojawiały się coraz lepsze kolarki, a liderką przez pewien moment była Weronika Wąsaty (Reprezentacja Polski), która jako pierwsza ukończyła zmagania poniżej 35 minut. Niedługo po Polce trasę pokonywała jednak Julie Bego (Francja), której 32:04 dawało przedstawicielce gospodarzy ogromną przewagę nad wszystkimi dotychczasowymi rywalkami.
Następną liderką została dopiero jadąca w końcówce stawki Mijntje Geurts (Holandia). Holenderka ostała się na gorącym krześle aż do przyjazdu najlepszej szóstki klasyfikacji generalnej – zmieniały ją kolejno Paula Blasi (Hiszpania) i Eleonora Ciabocco (Włochy), które na pokonanie trasy potrzebowały odpowiednio 30:36 i 30:35. Po chwili najlepszy czas uzyskała Talia Appleton (Australia), ale to wszystko zdawało się na nic – jadąca jako ostatnia Isabella Holmgren (Kanada) minęła na trasie Julie Bego (Francja) i z czasem 28:59 sięgnęła po drugą dziś wygraną.
Isabella Holmgren triumfowała w ten sposób także i w klasyfikacji generalnej, w której na podium stanęły także Marion Bunel i Talia Appleton. Najlepsza z Polek, Malwina Mul, uplasowała się na 32. pozycji.
Wyniki etapu 5b rozegranego w ramach 3. Tour de l’Avenir Femmes:
Wyniki dostarcza FirstCycling.com








