fot. Tour de Pologne Women / Szymon Gruchalski

Podczas 3. edycji Tour de Pologne Women ze świetnej strony zaprezentowało się wiele Polek, a jedną z nich bez wątpienia była Karolina Kumięga. Dla 26-latki ten rok jest bardzo specyficznym okresem – po 2 latach w World Tourze przyszło jej ścigać się dla mniejszych drużyn, ale przyjście do TKK Pacific Nestle Fitness okazało się być dobrą decyzją. Z Polką porozmawiałem zatem nie tylko o samym wyścigu, ale i tym co za nią, oraz przede wszystkim o przyszłości.

3. edycja Tour de Pologne Women była świetną okazją by w jednym miejscu zobaczyć niemal wszystkie najlepsze polskie kolarki. Na szosy Lubelszczyzny przybyły nasze przedstawicielki z Women’s World Touru, nie zabrakło też kolarek MAT Atom Deweloper Wrocław czy TKK Pacific Nestle Fitness. To właśnie barwy tej ostatniej grupy dzierży w tym roku Karolina Kumięga, która rywalizację w Tour de Pologne Women 2025 kończy na 16. miejscu w klasyfikacji generalnej i z 5. lokatą na ostatnim etapie, po którym mogła odebrać tytuł najlepszej Polki tego odcinka.

W tym momencie jestem przede wszystkim zmęczona. Dzisiaj był zdecydowanie najtrudniejszy etap, ale się tego spodziewałyśmy patrząc na to jak zapowiadało się to przy okazji analizy map i profilu z naszym trenerem. Wiatr też dołożył trochę trudności, bo od pierwszych kilometrów rozpoczęła się walka na rantach. Peleton chyba nie do końca się tego spodziewał i zrobiło się nerwowo, bo każdy chciał być z przodu. Wszyscy czuli, że w każdej chwili może się porwać, zauważyłam zresztą, że w pewnym momencie peleton znacząco się zmniejszył. W końcowej części z kolei było najwięcej hopek i tam było dość ciężko, swoje zrobiło też wysokie tempo oraz zmęczenie nawarstwiające się z etapu na etap. Było też bardzo gorąco – to takie dodatkowe trudności, ale taka pogoda i taki teren najbardziej mi odpowiadają, przez co na ten etap nastawiałam się najbardziej. Fajnie że udało się wywalczyć top5. Dziewczyny też wykonały dzisiaj świetną robotę, bo na ostatnich kilometrach przeciągnęły mnie do przodu i to im tak naprawdę zawdzięczam, że udało mi się wysoko zafiniszować

— mówiła jeszcze przed dekoracją Karolina Kumięga.

26-letnia Polka ściga się w tym roku dla dwóch klubów – na zachodzie reprezentuje barwy belgijskiego KDM – Pack Cycling Team vzw, w Polsce zaś przyodziewa koszulkę Toruńskiego Klubu Kolarskiego Pacific Nestle Fitness. Doświadczenia dynamicznej zawodniczce nie można jednak odmówić, a to mogło zaprocentować podczas walki w naprawdę mocnej stawce.

Tak, na pewno to, że od lat ścigam się w zawodowym peletonie pomaga, szczególnie jeśli chodzi o poruszanie się w peletonie. Trasa może i nie była taka bardzo, bardzo ciężka w tym roku, ale kluczowe było pozycjonowanie, szczególnie na tych ostatnich kilometrach. Momentami bywało bardzo nerwowo i niezwykle chaotycznie. Tak naprawdę dopiero na tym dzisiejszym, ostatnim etapie, dzięki tym kilku trudnościom stawka nieco bardziej się poukładała, ale taka umiejętność poruszania się w grupie i czytania wyścigu była bardzo przydatna

— kontynuowała zawodniczka reprezentująca w poprzednich latach m.in. UAE Team ADQ.

26-letnia Polka przed naszą publicznością nie miała zbyt wielu okazji do ścigania się – w końcu nad Wisłą w ostatnich latach z imprez wpisanych do kalendarza UCI odbywały się tylko mistrzostwa krajowe oraz Princess Anna Vasa Tour, gdzie Karolina Kumięga dzielnie walczyła w ostatnich edycjach. Co zatem znaczy dla polskiej zawodniczki istnieje takiej imprezy jak Tour de Pologne Women?

Bardzo się cieszę i jestem dumna, że mamy taki wyścig. W tym roku była to pierwsza kategoria, ale szczerze mówiąc na żadnym wyścigu pierwszej kategorii nie widziałam helikoptera i takiej obstawy organizacyjnej. Jestem dumna, że w moim kraju jest tak dobrze zorganizowany wyścig. Fajnie jest też słyszeć od moich koleżanek z zagranicy takie „wow, macie tutaj super wyścig”. Dla wielu z nich to jest pierwszy raz w Polsce i były pozytywnie zaskoczone, że tutaj wszystko było zorganizowane na takim poziomie. To świetna reklama dla nas i myślę, że w przyszłości wiele ekip będzie chciało tu przyjechać

— mówiła Karolina Kumięga, którą podczas tego wywiadu zaczepiła, jakby na potwierdzenie tych słów, szeroko uśmiechnięta Chiara Consonni.

Mój ostatni wywiad z obecnie 26-letnią zawodniczką miał miejsce po koniec 2024 roku w Toruniu, podczas podsumowania sezonu TKK Pacific Nestle Fitness. Wówczas Karolina Kumięga cały czas pozostawała bez kontraktu na obecny sezon i widać było, że to nie wpływa na nią pozytywnie. Teraz takich zmartwień już nie ma – Polka bardzo wcześnie podpisała umowę na kolejne lata i zostanie zawodniczką francuskiej drużyny drugiej dywizji, a konkretnie St Michel – Preference Home – Auber93, z którą związała się 2-letnim kontraktem.

Zdecydowanie, ten kontrakt sporo zmienia. Poprzedni rok był dla mnie niełatwy, miałam dużo pecha, wiele spraw nie układało się tak jak powinno, ale w tym roku już na jego początku zmieniłam wiele rzeczy, pojawiło się kilka nowych osób w moim otoczeniu i to zaprocentowało. To są osoby, które wierzą we mnie w 100%, pomogły mi. Ja też muszę się przyznać, że odzyskałam motywację, bo choć cofnęłam się z World Touru do mniejszych drużyn, nawet nie zawodowych, choć jeździłam w wyścigach niższej rangi niż worldtourowe, to miałam okazję ścigać się na swoje konto i na nowo odnalazłam się w roli liderki, osoby, która może walczyć w wyścigach, a nie tylko pomagać. Mimo że bardzo lubię pomagać i miałam z tego dużo satysfakcji, to myślę, że ostatnie lata trochę mnie stłamsiły i teraz myślę, że odżyłam na nowo. Widzę to nie tylko ja – mówią mi to także moi bliscy. Na powrót pokazałam, że jestem gotowa walczyć, wygrywać, dlatego przy podpisywaniu nowego kontraktu zdecydowałam się wybrać zespół, gdzie będę liderką

— opowiedziała szczerze znana ze swojej dynamiki zawodniczka TKK Pacific Nestle Fitness.

Francja nie jest najbardziej oczywistym kierunkiem dla polskich zawodników – wiele mówi się o barierze językowej czy tym, że to dość hermetyczne środowisko, w którym „obcy” często nie potrafią się odnaleźć. Co zatem skłoniło Karolinę Kumięgę do wybrania właśnie takiego kierunku na kolejne sezony?

Szczerze mówiąc, kiedy kilka miesięcy temu rozmawiałam z moim menadżerem, byłam nieco sceptycznie nastawiona do tego kierunku. W końcu to jest francuska ekipa, więc nieco się bałam, że może będą tam rozmawiali tylko po francusku, że może się nie odnajdę, ale po naszym pierwszym spotkaniu poczułam, że to jest to – miałam pozytywne wrażenie, bardzo zależało im bym dołącWzyła do drużyny i widzieli mnie zdecydowanie w roli liderki na wyścigi, które będą mi pasować. Uwierzyli we mnie, podkreślali raz po raz swoje ambicje związane ze mną, co było bardzo budujące. Poczułam tę właściwą energię płynącą od nich. Są fajnymi ludźmi, z wiarą i pasją w to co robią, dlatego zdecydowałam się właśnie na tę ekipę

— jasno odpowiedziała Karolina Kumięga.

W tegorocznym programie St Michel – Preference Home – Auber93 znalazło się w sumie aż 12 wyścigów Women’s World Tour, w tym tak ważne imprezy jak Tour de France Femmes czy klasyki z Paryż-Roubaix, Liège-Bastogne-Liège, Ronde van Vlaanderen czy Omloop Nieuwsblad na czele. To pozwala wierzyć, że 26-latka faktycznie będzie miała na powrót okazję do rywalizacji w największych wyścigach świata, a potencjalna rola liderki na sprinterskie końcówki czy nieco trudniejsze klasyki sprawia, że istnieje spora szansa, że nazwisko Karoliny Kumięgi usłyszymy jeszcze niejeden raz.


Redakcja Naszosie.pl relacjonowała dla Państwa wszystkie najważniejsze informacje z 3. edycji Tour de Pologne Women prosto z serca zmagań. Dziękujemy, że byliście z nami podczas tego wyścigu i zachęcamy do śledzenia informacji z innych kolarskich wydarzeń!

Wszystko o 3. Tour de Pologne Women:

Poprzedni artykułCircuit Franco-Belge 2025: Jonas Abrahamsen ubiegł peleton i wygrywa z ucieczki!
Następny artykułTour de Romandie Féminin 2025: Dlaczego zdyskwalifikowano pięć drużyn?
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze