Oto ten tydzień w roku, na który czekała z pewnością spora część kibiców kolarstwa w Polsce. Od poniedziałku do niedzieli po raz 82. odbędzie się Tour de Pologne – wyścig zaliczany po raz 21. do prestiżowego cyklu World Tour. Oto obszerny przewodnik po trasie i faworytach tegorocznej edycji.
Rozpoczynamy 82. edycję Tour de Pologne! Wyścig, którego historia sięga 1928 roku, kiedy to z inicjatywy redakcji Przeglądu Sportowego oraz działaczy Warszawskiego Towarzystwa Cyklistów zorganizowano I Bieg Kolarski Dookoła Polski, od 2005 roku należy do najbardziej prestiżowego na świecie cyklu Pro Tour, który to w 2011 roku został przemianowany na UCI World Tour i pod taką nazwą funkcjonuje aż po dziś dzień. W 1993 roku dyrektorem imprezy został Czesław Lang i jego Lang Team do dziś pozostaje organizatorem Tour de Pologne.
Jeśli chodzi o historię to najwięcej zwycięstw w klasyfikacji generalnej, bo po 3, wywalczyli Marian Więczkowski (1954-56), Andrzej Mierzejewski (1982, 1984 i 1988) oraz Dariusz Baranowski (1991-93). Najwięcej etapów w swoim dorobku z kolei Ryszard Szurkowski, który w latach 1968-84 aż 15-krotnie okazywał się być najlepszym na pojedynczych odcinkach tego wyścigu.
Po awansie wyścigu do World Touru tylko dwóch Polaków meldowało się na jego podium – Michał Kwiatkowski wygrał w 2018 roku, a także był drugi (2012) i dwukrotnie trzeci (2021 i 2023), Rafał Majka zaś był triumfatorem edycji z 2014 roku i 3 lata później zajął 2. miejsce. Obu zobaczymy na starcie i w tym roku i miejmy nadzieję, że popularni „Kwiato” oraz „Zgred” ponownie powalczą o wygraną w Tour de Pologne pod nieobecność najlepszego przed rokiem Jonasa Vingegaarda (Team Visma | Lease a Bike). Szczególnie smaku tej rywalizacji dodaje fakt, że to ostatni raz gdy zobaczymy obu polskich bohaterów XXI-wiecznego kolarstwa razem na starcie naszego narodowego Touru – Rafał Majka zapowiedział bowiem, że żegna się z zawodowym peletonem.
Trasa 82. edycji Tour de Pologne

Wyścig w liczbach:
- 7 etapów
- 1075,9 kilometra
- 10 miast etapowych
- 1 odcinek typowo dedykowany sprinterom
- 1 jazda indywidualna na czas
- 5 etapów pełnych mniejszych i większych podjazdów
- 11 lotnych premii
- 8 premii specjalnych
- 23 górskie premie (11 razy 1. kategorii, 11×2. kat., 1×3. kat.)
- ∞ poziom emocji?
1. etap (04.08, poniedziałek): Wrocław – Legnica (199,7 km)
Drugi rok z rzędu wyścig rozpocznie się etapem startującym ze stolicy Dolnego Śląska, czyli Wrocławia, ale tym razem kolarze nie skierują się ku Karpaczowi, a przynajmniej nie zrobią tego bezpośrednio już pierwszego dnia rywalizacji. Zamiast tego organizatorzy 82. Tour de Pologne przygotowali etap dedykowany sprinterom, dla których będzie to jedyna tego typu próba na trasie całego wyścigu. Oczywiście nie wykluczam, że któryś z kolejnych odcinków nie zakończy się finiszem z dużego peletonu, ale podjazdy obecne na trasach następnych etapów pozwalają wierzyć w inne rozstrzygnięcia.
Na trasie do Legnicy ulokowano aż 3 z 11 lotnych premii, a to oznacza, że prawdopodobnie już 1. dnia zobaczymy kluczowe rozstrzygnięcia w klasyfikacji najaktywniejszego. Kolarze, którzy ruszą w odjazd na tym etapie staną przed szansą na wypracowanie sobie solidnej zaliczki, którą potem pozostanie już tylko bronić przez kolejne dni.


2. etap (05.08, wtorek): Karpacz – Karpacz (149,4 km)
Rok temu pierwszy etap kończył się w Karpaczu, tym razem w Karkonosze peleton zawita drugiego dnia, ale za to w jakiej formie! Ulokowano tu nie tylko metę, ale na szosach okalających tę miejscowość przygotowano niemal 150 kilometrów rywalizacji, na których próżno szukać płaskich odcinków. Walka o klasyfikację generalną 82. Tour de Pologne rozpocznie się na dobre właśnie tutaj!
Podjazdy na trasie to m.in. pokonywana dwukrotnie Przełęcz Kowarska (za drugim razem 7,3 km; 2,7%), również przejeżdżana 2 razy Przełęcz pod Średnicą (2,7 km; 6,3%) czy finałowa wspinaczka w Karpaczu (3,2 km; 6,5%).


3. etap (06.08, środa): Wałbrzych – Wałbrzych (159,3 km)
Bardzo ciekawie zapowiada się także trzeci odcinek, kiedy to kolarze będą kręcili się na rundach w okolicach Wałbrzycha. Profil wygląda na niezwykle selektywny, aczkolwiek warto zwrócić uwagę na podziałkę wysokości, po której to uwzględnieniu nastroje nieco tonują się. Nie zmienia to jednak faktu, że jeśli kolarze będą zainteresowani aktywną jazdą to teren będzie ku temu sprzyjał!


4. etap (07.08, czwartek): Rybnik – Cieszyn (201,4 km)
W czwartek na kolarzy czeka druga najlepsza szansa dla sprinterów, ale by ci mogli powalczyć na trasie z Rybnika do Cieszyna to muszą wytrzymać w peletonie takie podjazdy jak m.in. Przełęcz Salmopolska (9,3 km; 4,9%). Kluczowe będzie tu tempo przejeżdżania kolejnych kilometrów.


5. etap (08.08, piątek): Katowice – Zakopane (206,1 km)
Początek weekendu to wizyta kolorowej karawany 82. edycji Tour de Pologne w stolicy polskich Tatr, czyli w Zakopanem. Tuż przed metą zawodnicy przejadą przez najwyższy punkt trasy, który co ciekawe nie jest oznakowany żadną górską premią. Nie zmienia to jednak faktu, że ta hopka, a także kilka poprzednich, mogą sprowokować do walki faworytów klasyfikacji generalnej. Z drugiej strony to właśnie na ten etap zęby ostrzą sobie najwytrzymalsi spośród sprinterów.


6. etap (09.08, sobota): Bukovina Resort – Bukowina Tatrzańska (147,5 km)
Jeśli sytuacja w wyścigu cały czas będzie otwarta przed sobotnim etapem to ten powinien ją mocno wykrystalizować. 3 rundy wokół Bukowiny Tatrzańskiej ze słynnymi dla Tour de Pologne podjazdami pod Ścianę Bukovina (2,6 km; 7,8%) i Ścianę Harnaś (2,8 km; 6,4%) oraz finał na podjeździe o długości 1800 metrów o średnim nachyleniu 7,3% powinny się przyczynić do powstania różnic w klasyfikacji generalnej.


7. etap (10.08, niedziela): Wieliczka – Wieliczka (12,5 km, ITT)
Ostatecznie jednak zwycięzcę 82. edycji Tour de Pologne i tak poznamy dopiero w niedzielę, bowiem właśnie wtedy rozegrana zostanie 12,5-kilometrowa jazda indywidualna na czas ze startem i metą pod Kopalnią Soli „Wieliczka”. Tym razem zatem finał naszego największego kolarskiego wyścigu w Polsce nie będzie miał miejsca na Błoniach w Krakowie, ale tuż nieopodal samego serca województwa małopolskiego.


Pogoda
Jakie jest tegoroczne lato w Polsce wie chyba każdy obywatel naszego kraju i kolejne dni niespecjalnie to zmienią. Temperatury mogą zatem wahać się w dość szerokim przedziale od 18 do nawet 30 stopni Celsjusza, a dodatkowo kolarzy łapać mogą przelotne deszcze czy silniejsze podmuchy wiatru. W kwestii aury warto będzie zatem śledzić najnowsze doniesienia – te obecne wydają się być bowiem bardzo niepewne i zmienne.
Faworyci klasyfikacji generalnej
Jestem daleki od pompowania balonika, ale… Polski wyścig, polskie gwiazdy na starcie, więc jak tu nie rozpocząć omawiania faworytów od Rafała Majki (UAE Team Emirates – XRG) i Michała Kwiatkowskiego (INEOS Grenadiers)? Na niekorzyść tego pierwszego działa z pewnością czasówka w Wieliczce, drugi zaś powoli wraca po wielomiesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją, ponadto obaj mają w ekipach kolarzy teoretycznie dużo bardziej dopasowanych do trasy 82. Tour de Pologne, ale polska publiczność potrafiła nieść już „Zgreda” i „Kwiatka” do wielkich rzeczy i kto wie – może ponownie będziemy świadkami pięknych chwil na naszej ziemi? Chciałbym pozytywnie się zaskoczyć, a szczególnie kończący karierę Rafał Majka jadąc w koszulce mistrza Polski może być bardzo nieobliczalnym zawodnikiem.
Rywale? Będzie ich wielu, albowiem scenariuszy na rozegranie 82. edycji Tour de Pologne jest naprawdę wiele. Z jednej strony istnieje szansa, że każdego dnia na metę przyjeżdżać będzie większa grupa i kluczowe okażą się być sekundy bonifikat, z drugiej możemy być świadkami skutecznych akcji ofensywnych, a któraś z nich wyłoni zwycięzcę. Jest wreszcie też opcja, że 6 etapów przyniesie nam jedynie selekcję, a grupa kolarzy „bez strat” stoczy ze sobą pojedynek podczas jazdy indywidualnej na czas, która wówczas może przewrócić klasyfikację generalną do góry nogami.
Jeśli wyścig miałby rozstrzygnąć się na bonifikaty to o te walczyć może młody Matthew Brennan (Team Visma | Lease a Bike). Brytyjczyk w środę skończy 20 lat i jest szansa, że właśnie w dzień urodzin zwycięzca tegorocznego Tour of Norway sprawi sobie piękny prezent – etap do Wałbrzycha wydaje się być w jego zasięgu, a utrzymanie się w peletonie i ewentualna wygrana mogą być dla niego przepustką do walki o triumf w całym wyścigu. Ponadto spośród grona szybkich, aczkolwiek wytrzymałych kolarzy Matthew Brennan jeździ też bardzo dobrze na czas. Bardzo podobnym z charakterystyki, choć nieco wolniejszym kolarzem jest też Ethan Hayter (Soudal Quick-Step) – zwycięzca Tour de Pologne z 2022 roku jest w stanie utrzymać się w peletonie, być może zebrać jakieś bonifikaty, a czasówka w Wieliczce będzie dla niego świetną okazją do podjęcia walki o drugi w karierze triumf na polskiej ziemi.
Bardzo ciekawi mnie jak pojedzie Mathias Vacek (Lidl-Trek). Teoretycznie Czech może zostać zgubiony z peletonu na etapach do Karpacza czy wokół Bukowiny Tatrzańskiej, ale kto wie – może peleton nie będzie mocno naciskał i 23-latek po cichu dotrwa bez strat, a nawet z zebranymi bonifikatami do finałowej czasówki? W scenariuszu skrajnie pasywnej jazdy peletonu liczyć na to może nawet szybki Marijn van den Berg (EF Education – EasyPost), któremu w karierze zdarzało się walczyć w generalkach francuskich etapówek niższych kategorii.
Najtrudniejsze etapy do selekcji z pewnością wykorzystać spróbują kolarze UAE Team Emirates – XRG. Ci mogą liczyć nie tylko na Rafała Majkę, ale i genialnego w kilkunastokilometrowych czasówkach Brandona McNulty’iego oraz będącego w świetnej formie Jana Christena. Niejedną opcję na walkę w ten sposób ma też Red Bull – BORA – hansgrohe, w barwach którego zaprezentują się Maxim Van Gils, Daniel Felipe Martínez czy Finn Fisher-Black. Interesująco wygląda też duet Bahrain – Victorious, który stworzy doświadczony Pello Bilbao oraz bardzo groźny w tego typu wyścigach Antonio Tiberi.
Walczyć na podjazdach, atakować i uciekać mogą też tacy kolarze jak Max Poole (Team Picnic PostNL), Magnus Sheffield (INEOS Grenadiers), Diego Ulissi i Alberto Bettiol (XDS Astana Team), Yannis Voisard (Tudor Pro Cycling Team), Andrea Bagioli (Lidl-Trek) czy Marco Frigo (Israel – Premier Tech).
W ciszy na czasówkę czekać powinni przede wszystkim dwaj liderzy drużyny Groupama-FDJ, czyli Stefan Küng i Rémi Cavagna. Bez wychylania się wyścig może przejechać także Matteo Sobrero (Red Bull – BORA – hansgrohe), choć wyczuwam, że Włoch będzie pomagał swoim liderom.
Kandydaci do niespodzianki? Pierwszy worldtourowy sukces na polskiej ziemi odnieść mogą tacy kolarze jak Johannes Staune-Mittet (Decathlon AG2R La Mondiale Team), Darren Rafferty (EF Education – EasyPost) czy Huub Artz (Intermarché – Wanty).
Sprinterzy
Najszybsi kolarze w peletonie zęby mogą sobie ostrzyć zwłaszcza na 1. etap z Wrocławia do Legnicy, choć istnieje także opcja na finisze z większej grupy w Cieszynie, Zakopanem czy w Wałbrzychu. Pod kątem pierwszej sprinterskiej batalii warto zwrócić uwagę przede wszystkim na Olava Kooija (Team Visma | Lease a Bike), który na polskiej ziemi wygrywał już 4-krotnie w trzech kolejnych edycjach Tour de Pologne. Czy 23-letni Holender podtrzyma swoją fantastyczną serię?
Głównymi rywalami Olava Kooija na 1. etapie powinni być przede wszystkim Paul Magnier (Soudal Quick-Step), Casper van Uden (Team Picnic PostNL), Fernando Gaviria (Movistar Team), Elia Viviani (Lotto), Sam Bennett (Decathlon AG2R La Mondiale Team) czy nasz Stanisław Aniołkowski (Cofidis). O czołowe lokaty bić powinni się także Arvid de Kleijn i Maikel Zijlaard (Tudor Pro Cycling Team), Ethan Vernon (Israel-Premier Tech), Tim Torn Teutenberg (Lidl-Trek), Max Kanter (XDS Astana Team), Gerben Thijssen (Intermarché – Wanty) czy Timo Kielich (Alpecin-Deceuninck). W barwach reprezentacji Polski zafiniszować może Michał Pomorski.
Bardzo ciekawi mnie taktyka EF Education – EasyPost. Marijn van den Berg wprost zapowiadał przed startem 82. Tour de Pologne, że interesują go przede wszystkim finisze ze zredukowanego peletonu. Dobrą opcją na takowe będzie też Madis Mihkels, który może pomóc starszemu koledze. Wszędzie tam, gdzie w peletonie nie dotrwa do mety Olav Kooij jednym z głównych faworytów do wygranej stanie się z kolei Matthew Brennan (Team Visma | Lease a Bike), który jest naprawdę genialną drugą opcją dla swojej ekipy.
Transmisja
Wyścig w tym roku będzie można śledzić na masę różnych sposób – do jego pokazywania powraca bowiem Eurosport, a zatem kolarskie emocje na polskich szosach śledzić będzie można równolegle w telewizji za pośrednictwem TVP 1, TVP Sport i Eurosportu 1, a także online na sport.tvp.pl i w Maxie oraz Playerze. My jako Naszosie.pl zapraszamy zaś osoby nie mające warunków do uruchomienia przekazu wideo do śledzenia naszych codziennych transmisji tekstowych na żywo prosto z serca wydarzeń.
- Prezentacja ekip (03.08, niedziela): 18:35-20:25 (TVP Sport i sport.tvp.pl)
- 1. etap (04.08, poniedziałek): 14:55-17:00 (TVP 1), 11:10-11:40 i 12:20-17:05 (TVP Sport i sport.tvp.pl) oraz 11:50-17:20 (Eurosport 1 i Max / Player)
- 2. etap (05.08, wtorek): 14:55-17:00 (TVP 1), 12:20-17:20 (TVP Sport i sport.tvp.pl) oraz 12:25-17:00 (Eurosport 1 i Max / Player)
- 3. etap (06.08, środa): 14:55-17:00 (TVP 1), 11:50-17:25 (TVP Sport i sport.tvp.pl) oraz 11:55-17:00 (Eurosport 1 i Max / Player)
- 4. etap (07.08, czwartek): 14:55-17:00 (TVP 1), 11:15-11:50 oraz 12:30-17:25 (TVP Sport i sport.tvp.pl) oraz 11:20-17:00 (Eurosport 1 i Max / Player)
- 5. etap (08.08, piątek): 14:55-17:00 (TVP 1), 11:15-11:50 oraz 12:40-17:25 (TVP Sport i sport.tvp.pl) oraz 11:20-17:00 (Eurosport 1 i Max / Player)
- 6. etap (09.08, sobota): 15:00-17:00 (TVP 1), 12:15-17:25 (TVP Sport i sport.tvp.pl) oraz 12:20-17:00 (Eurosport 1 i Max / Player)
- 7. etap (10.08, niedziela): 15:00-17:00 (TVP 1), 13:00-17:10 (TVP Sport i sport.tvp.pl) oraz 13:10-17:00 (Eurosport 1 i Max / Player)
Lista startowa 82. Tour de Pologne:
Dane dostarcza FirstCycling.com
Wszystko o 82. edycji Tour de Pologne:






![Radosław Frątczak i Walter Calzoni zwycięzcami kl. pobocznych Tour de Pologne 2026 [wypowiedzi]](https://naszosie.pl/wp-content/uploads/2026/08/Radoslaw-Fratczak-1-218x150.jpeg)



Rzeczywistość jest systemem, z którym NIE DA się wygrać. Wszyscy tego doświadczają, bo tak po prostu jest i nic tego nie zmieni.
słabiutka obsada wyścigu jedna z najsłabszych od dekady
Nawiązując do tytułu mam nadzieję, że ostatni wspólny taniec Majki i Kwiatkowskiego zobaczymy na MŚ w Rwandzie. A na ten Tour szczerze nie ma co się nastawiać na wiele w wykonaniu Michała, bo przecież po cztero miesięcznej kontuzji i dalekim miejscu w San Sebastian forma raczej nie może być wystarczająca. Natomiast jestem pewien, że niezależnie od efektów, Rafał dostarczy nam widowiskową jazdę. Powodzenia Polacy 🇵🇱