Słoweniec upadł podczas rekonesansu trasy jazdy indywidualnej na czas. Na szczęście szybko wrócił na rower.
Primož Roglič nie ma ostatnio szczęścia. Dzisiaj zaliczył drugi upadek w ciągu ostatnich trzech dni. Kraksa na dziewiątym etapie spowodowała, że w klasyfikacji generalnej traci ponad dwie minuty.
Jak podaje Cyclingnews Słoweniec podczas rekonesansu dzisiejszego etapu upadł na jednym z zakrętów na 1400 metrów przed metą. Wszystko stało się na mokrej nawierzchni w Pizie.
Ekipa Red Bull – BORA – hansgrohe nie podała żadnych informacji na temat ewentualnych obrażeń kolarza.
Wyświetl ten post na Instagramie









Zastanawiam się czasem, jakim cudem Roglic osiągnął, to co osiągnął i w ogóle przeżył ;).