fot. Team Visma | Lease a Bike

Były kolarz zawodowy Nathan Van Hooydonck w podcaście Wuyts & De Vlaeminck wypowiedział się na temat szans swojego byłego klubowego kolegi i zarazem bliskiego przyjaciela Wouta van Aerta w ruszającym już w piątek Giro d’Italia. 29-latek wierzy, że Belg z Team Visma | Lease a Bike jest w stanie założyć różową koszulkę.

Już w piątek rusza 108. edycja Giro d’Italia. Na początek na kolarzy czekają etapy w Albanii, a szczególnie dwa pierwsze powinny odpowiadać specyfice Wouta van Aerta. Dostrzega to m.in. jego przyjaciel Nathan Van Hooydonck, który uważa, że po pagórkowatym odcinku do Tirany oraz jeździe indywidualnej na czas 30-letni Belg ma szansę na założenie różowej koszulki. Jednocześnie były zawodnik Team Visma | Lease a Bike zauważa, że celem Wouta van Aerta będzie zapewne przede wszystkim wygrana etapowa, która sprawiłaby, że ten będzie miał w swoim dorobku triumf na etapach wszystkich trzech wielkich tourów.

Myślę, że Wout celuje w zwycięstwo etapowe. Wtedy wygra etap we wszystkich dużych tourach. Zakładam, że to jest jego cel. On nie przyjeżdża na Giro po drugie miejsca. Myślę, że jest bardzo szczęśliwy, że może znowu się ścigać i zakładam, że jego forma tylko rosła po Paryż-Roubaix. Co prawda nie rozmawiałem z nim wprost o różowej koszulce, ale znając Wouta, doskonale wie, że istnieje szansa na różową koszulkę i zrobi wszystko, aby ją wykorzystać. Naprawdę chciałbym zobaczyć Wouta van Aerta w formie z zeszłorocznej Vuelty. Mówię to być może nie jako analityk, ale raczej przyjaciel, ale gdybym mógł mu czegoś życzyć, to byłyby to właśnie nogi Vuelty. Wówczas byłbym pewny, że zdobędzie różową koszulkę

— mówił Nathan Van Hooydonck.

30-letni Belg będzie jednym z trójki liderów Team Visma | Lease a Bike na 108. edycję Giro d’Italia. Pozostałymi dwoma są Simon Yates, który może poważnie myśleć o walce w klasyfikacji generalnej, a także Olav Kooij, który skupi się na etapach dedykowanych klasycznym sprinterom.


Wszystko o 108. Giro d’Italia:
Poprzedni artykułTaco van der Hoorn przed Giro d’Italia 2025: „Będzie wiele okazji dla uciekinierów”
Następny artykułAnna van der Breggen: „Zwycięstwo nadal smakuje tak samo”
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze