Kolejne zespoły odsłaniają swoje karty na 108. edycję Giro d’Italia, a jednym z nich jest Tudor Pro Cycling Team. Mimo wcześniejszych zapowiedzi w składzie szwajcarskiej ekipy nie znalazł się Marc Hirschi, ale nie oznacza to, że zabraknie tam jakości. O tą zadba m.in. świetnie dysponowany w ostatnich tygodniach Michael Storer.
Przed kolarzami Tudor Pro Cycling Team drugi w historii funkcjonowania szwajcarskiego zespołu wielki tour. Ponownie będzie nim Giro d’Italia, a do poprawienia jest 10. miejsce w klasyfikacji generalnej wywalczone przed rokiem przez Michaela Storera oraz 4. lokata na pojedynczym etapie, którą wówczas dwukrotnie zajął Alberto Dainese. Cele te wydają się być w zasięgu zawodników Tudor Pro Cycling Team, bowiem szwajcarska drużyna w ciągu ostatniego roku zanotowała spory progres.
Liderem ekipy na klasyfikację generalną ponownie będzie Michael Storer, który na starcie 108. edycji Giro d’Italia stanie jako świeżo upieczony zwycięzca Tour of the Alps. Australijczyk imponuje w tym sezonie formą – już 5. miejsce w Paryż-Nicea i wygrana etapowa w Auron pokazały, że 28-latek jest w tym roku świetny, a i styl w jakim ten podbił włosko-austriacką etapówkę musiał zrobić wrażenie.
Jestem w dobrej formie. Ciężka praca, którą wykonaliśmy podczas obozu wysokościowego z zespołem, w połączeniu z naszym zwycięstwem w Tour of the Alps, daje mi dużo pewności siebie przed tym Giro d’Italia. Zawsze kochałem ten wyścig i podchodzę do niego z mieszanką spokoju i entuzjazmu
— powiedział Michael Storer.
W składzie Tudor Pro Cycling Team znaleźli się także bardzo solidni w tym sezonie w trudniejszym terenie Marco Brenner i Florian Stork, szybcy Maikel Zijlaard i Rick Pluimers, doświadczeni Alexander Krieger i Larry Warbase oraz szwajcarski rodzynek Yannis Voisard. Ten ostatni został dołączony do składu na ostatnią chwilę – jeszcze niedawno bowiem na wstępnej liście startowej widniał Marc Hirschi, który nawet opowiadał o tym, że cieszy się z powrotu na wielkie toury po 3-letniej przerwie. Słaba forma sprawiła jednak, że ten został na ostatnią chwilę odsunięty od składu.
Jestem naprawdę rozczarowany, że nie pojadę na Giro d’Italia. To przepiękny wyścig, marzyłem o nim i naprawdę chciałem tam zadebiutować. Frustrujące jest to, że nie osiągnąłem formy i poziomu, jaki sobie wyobrażaliśmy i w związku z tym zostaję w domu
— krótko skwitował tę decyzję Marc Hirschi.
108. edycja Giro d’Italia rusza już w ten piątek, a pierwsze trzy etapy zostaną rozegrane na terytorium Albanii. Serdecznie zapraszam do śledzenia Naszosie.pl, gdzie w najbliższych dniach szczegółowo przeanalizujemy każdy możliwy aspekt włoskiej trzytygodniówki, a następnie będziemy ją dla Państwa opisywali każdego dnia.
Meet the daring 8️⃣ from @tudorprocycling — all set to spin some pink magic at the @giroditalia 💞♾️🛡️#TudorProCycling #BornToDare #AmoreInfinito pic.twitter.com/jakhKF2yqh
— Tudor Pro Cycling Team (@TudorProCycling) May 3, 2025









