fot. Intermarché - Wanty

Ostatnio meldowaliśmy Państwu, że dziennikarze holenderskiego WielerFlitsa zbadali za ile można nabyć chiński rower X-Lab, na którym ścigają się obecnie kolarze XDS Astana Team. Na prośbę swoich czytelników ci poszli dalej i poszukali najtańszej ogólnodostępnej maszyny używanej w World Tourze.

Rower rowerowi nierówny i wie o tym chyba każdy fan kolarstwa. Choć do rozpoczęcia swojej przygody z tym sportem wystarczy nawet najprostsza maszyna to z czasem można chcieć coraz więcej i więcej, a możliwości nabywania coraz bardziej profesjonalnego sprzętu są (prawie) nieograniczone. Gdzieś w pobliżu szczytu piramidy odkryć technologicznych są bez wątpienia rowery używane przez kolarzy z World Teamów, a te potrafią kosztować naprawdę sporo – dla przykładu Red Bull – BORA – hansgrohe i ich S-Works Tarmac SL8 katalogowo warty jest aż 17 tysięcy euro, czyli w przeliczeniu przeszło 72 tysiące złotych. Dziś jednak idąc za dziennikarzami WielerFlitsa przyjrzyjmy się najtańszym rowerom z worldtourowej półki.

Punktem wyjścia dla takowych był rower używany przez kolarzy XDS Astana Team, który zbudowany na ramie X-Lab AD9 kosztował niespełna 10 tysięcy euro. Jak się jednak okazuje w World Tourze można znaleźć jeszcze tańsze propozycje. Które ekipy również korzystają ze sprzętu dostępnego w sprzedaży za czterocyfrową liczbę euro?

Team Picnic PostNL: Lapierre Xelius DRS 10.0 – 9999 euro

W tym sezonie holenderski Team Picnic PostNL przesiadł się na rowery od Lapierre. Ich Xelius DRS 10.0, który jest wyposażony w Shimano Dura-Ace Di2 i koła DT Swiss jest dostępny na stronie internetowej francuskiej marki rowerów w cenie 9999 euro.

Bahrain – Victorious: Merida Reacto Team – 9999 euro

W tej samej cenie w sieci znaleźć można także rower Merida Reacto Team używany przez kolarzy bliskowschodniego Bahrain-Victorious. Sprzęt od tajwańskiej marki rowerowej wyposażony jest w grupę osprzętu Shimano Dura-Ace Di2 i koła firmy Vision. Jeśli wybrać ramę o dokładnie takiej samej konstrukcji jak worldtourowcy i z tym samym osprzętem to do zapłacenia trzeba przygotować 10 tysięcy bez jednego euro.

Decathlon AG2R La Mondiale Team: Van Rysel RCR – 9094 euro

Chyba nikogo nie zdziwi, że na liście „budżetowych” rowerów w skali World Touru znajdziemy sprzęt używany przez Decathlon AG2R La Mondiale. Ci korzystają z kilku modeli ram, a najtańszą z nich jest Van Rysel RCR, który wyposażony w Shimano Dura-Ace Di2 i koła Van Rysel, kosztuje 9094 euro. Bardziej aerodynamiczny i niedawno zaprezentowany model RCR-F kosztuje zresztą niewiele więcej, bo 9599 euro.

Intermarché-Wanty: Cube Litening Aero C:68X SLT – 7299 euro

Gdyby przyznawać zwycięstwo w kategorii najtańszy worldtourowy rower to puchar powędrowałby do Intermarché-Wanty i ich dostawcy rowerów, czyli firmy Cube. Niemiecka marka wyposażyła drużynę w lekkie rowery Litening Air C:68X SLT i aerodynamiczne Litening Aero C:68X SLT – oba wyposażone w Shimano Dura-Ace Di2. Ten lekki model zostawia konkurencję daleko w tyle, kosztując 7499 euro, ale zdecydowanie najtańszym rowerem w WorldTour jest Litening Aero C:68X SLT, którego cena wynosi 7299 euro, czyli w przeliczeniu „jedynie” 31 tysięcy złotych.

Oczywiście warto podkreślić, że wciąż mówimy tu o topowym sprzęcie używanym przez najlepszych zawodników na świecie. Do uprawiania kolarstwa takowy nie jest niezbędny, a cała lista jest bardziej ciekawostką mającą pokazać wartość maszyn wykorzystywanych na najwyższym poziomie. Jak widać jednak nawet w World Tourze istnieje pewne rozwarstwienie, a między najtańszą a najdroższą propozycją znajdziemy przeszło 2-krotną różnicę cenową.

Poprzedni artykułFactor wprowadza całkowicie nowy model MONZA – osiągi dostępne jak nigdy dotąd!
Następny artykułBenoît Cosnefroy wraca do ścigania. Znamy jego pierwszy wyścig w sezonie 2025
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
6 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Alek
Alek

Warto jeszcze dodać, że czasami zawodnicy czy zespoły wprowadzają trochę ulepszeń do sprzętu bazowego, chyba nawet wy pisaliście o maszynie Tadeja z giro (inny wózek przerzutki np)

jasiek
jasiek

Różnica w cenie między najdroższym a najtańszym rowerem jest dwukrotna. A jaka jest różnica w jakości?

KTM
KTM

Nic dziwnego, S-Works od Speca podobnie jak Treki, Santa Cruzy, Cannondale, GT itd. Wszystko od Amerykanów ma cenę wywindowaną niewspółmniernie do jakości. Nie mam im nic do zarzucenia ale…europejscy producenci w tej samej cenie wychodzą korzystniej, Orbea, Canyon czy wspomniany Cube. Ale Amerykanie mają opracowany amazing marketing do perfekcji. Od Coca coli, przez iPhona po Teslę.

Góral Świętokrzyski
Góral Świętokrzyski

@KTM
Ale S-Works od Speca podobnie jak Trek dają dożywotnią gwarancję na ramy i nie rzucają właścicielom kłód pod nogi.
A wiem to na przykładzie kolegi, który zaliczył dzwona na swoim S-Works, o mało nie dostał zawału z tego powodu sądząc, że już „po ptokach” i trzeba szukać specialisty od klejenia ram, po czym po dziesięciu dniach dostał telefon, aby dostarczyć połamany rower, bo nowa rama już czeka i trzeba tylko przerzucić komponenty do owej ramy.
Poczem znów o mało co nie oszalał (tym razem ze szczęścia ) po dostaniu takiej wiadomości:-)
Czy równie bezproblemowo i z takim podejściem do klienta mogą pochwalić się wymienione przez Ciebie Orbea, Canyon czy Cube?
Nie sądzę.

ryszard
ryszard

Za połowę tej ceny (myślę o około 20 tys. PLN) można mieć ramę na zamówienie z porządnych rurek columbusa lub tytanową, do tego osprzęt z górnej półki i koła (oczywiście niski profil i szytka), ale jest to propozycja dla tych, którym nie zależy na grubych rurach, wysokich obręczach i odpowiednio wyeksponowanych na nich napisach. Komfort jazdy na tak przygotowanym rowerze jest nie do opisania.