Zgodnie z przepisami UCI każdy rower, na którym ścigają się zawodowcy, musi być dostępny także i w ogólnodostępnej sprzedaży. Choć ekipy i producenci nie zawsze ułatwiają ten proces to dziennikarze WielerFlits postanowili sprawdzić za ile da się nabyć chińską maszynę używaną w tym roku przez kolarzy XDS Astana Team.
Tej zimy kazachska Astana podpisała umowę o współpracy z chińskim XDS Company, a wejście nowego sponsora do tego World Teamu było związane nie tylko z ogromnym zastrzykiem gotówki dla ekipy Alexandre Vinokourova, ale i dołączeniem nowego partnera sprzętowego. XDS Astana Team ściga się na rowerach właśnie od XDS, aczkolwiek ich topowe, używane przez worldtourowców modele rowerów dotychczas nie były łatwo dostępne w sprzedaży. Dziennikarze holenderskiego WielerFlitsa postanowili jednak zbadać ile kosztuje taki worldtourowy „chińczyk” i złożyli sobie rower identyczny jak ten używany przez kolarzy XDS Astana Team.
W oficjalnej sprzedaży nie ma mowy o zamówieniu gotowej maszyny, ale nabyć da się identyczną ramę jak ta używana przez worldtourowców. Ramę X-Lab AD9, na której kolarze kazachskiej grupy walczą w wyścigach, można nabyć w sieci za 2807 euro. W jego skład wchodzą m.in. przedni widelec i aerodynamiczna sztyca podsiodłowa. Rama jest dostępna w kolorach „Cloud”, „Blue Cloud” i „Black Silver”, ale nie w barwach profesjonalnego zespołu.

Reszta to już kwestia własnego wysiłku by odtworzyć pełną konfigurację, jakiej używają kolarze XDS Astana Team. Osprzęt to Shimano Dura-Ace Di2, którą można nabyć obecnie za około 2399 euro. Jeśli chodzi o koła, zespół zdecydował się na zestaw Vision Metron RS, który w najtańszą wersji (RS 45) kosztuje obecnie 3109 euro. Do tego dochodzi kokpit, a model Vision Metron 5D EVO ma sugerowaną cenę detaliczna wynoszącą 699 euro. Zespół korzysta z siodeł firmy Prologo, a najczęściej używanym modelem jest Nago R4 PAS, co zwiększa całkowitą cenę o kolejne 139 euro. Po doliczeniu opony (dwie Continental Grand Prix 5000 po 54,99 euro każda), owijki kierownicy (Prologo OneTouch 2 Gel po 37 euro każda), dwóch koszyków na bidony (dwa Tacx Ciro po 17,99 euro każdy), uchwytu na komputer rowerowy (± 20 euro każdy) i kilku innych, drobniejszych elementów pełny zestaw kosztował dziennikarzy 9418,98 euro. Do tego za montaż w przypadku tego modelu, w którym okablowanie jest ukryte wewnątrz ramy, zapłacili oni 500 euro, a zatem końcowa cena nie przekroczyła 10 tysięcy euro. W przeliczeniu na złotówki daje nam to obecnie około 42,5 tysiąca. Dużo? Mało? Z pewnością jest to jedna z najtańszych worldtourowych propozycji, aczkolwiek wciąż ciężko tu mówić o hobby na każdą kieszeń.









