Choć jego kolega z zespołu Alpecin – Deceuninck, Mathieu van der Poel, odniósł zwycięstwo, Silvan Dillier nie będzie dobrze wspominał 122. edycji Paryż-Roubaix. Szwajcar zaliczył poważny upadek na 26. sektorze brukowanym, po niefortunnym zderzeniu z nieuważnym mechanikiem Team Visma | Lease a Bike.
Na 26. brukowanym odcinku wyścigu, Vertain à Saint-Martin-sur-Écaillon, mechanik Team Visma | Lease a Bike ruszył do pomocy Edoardo Affiniemu, Włoch zatrzymał się z powodu problemów technicznych i potrzebował nowego roweru. Gdy mechanik pomógł mu wrócić do rywalizacji, próbował umieścić uszkodzony rower na dachu samochodu. W tym samym momencie zza auta z pełną prędkością nadjechał Silvan Dillier, co doprowadziło do groźnego zderzenia. Mechanik wyszedł z incydentu bez szwanku, jednak Szwajcar doznał poważnego urazu ręki, co zmusiło go do wycofania się z wyścigu.
To, co wydarzyło się podczas wyścigu Paryż–Roubaix, jest bardzo przykre. Bezpieczeństwo w peletonie zawsze pozostaje dla nas priorytetem. Mamy nadzieję na szybki powrót do zdrowia Silvana Dilliera
– przyznaje mechanik drużyny z Holandii.
Silvan Dillier uspokaja kibiców, obyło się bez poważniejszych obrażeń po tym groźnie wyglądającym wypadku. Szwajcar zabrał głos za pośrednictwem mediów społecznościowych i przekazał dobrą wiadomość, mimo niebezpiecznie wyglądającego zdarzenia, nie doznał żadnych złamań.
Wiele osób widziało zdjęcia mojego wypadku. Wyglądało to bardzo poważnie, a w sieci pojawiły się spekulacje o złamaniu ręki lub palca. Na szczęście nic nie jest złamane i czuję się dobrze. Doceniam szczere przeprosiny ze strony mechanika. Dziękuję też wszystkim za wsparcie i miłe wiadomości
– dodał Silvan Dillier.
Wyświetl ten post na Instagramie









Tyle lat jeździć w kolumnie i wybiec z za auta „na przejściu”…..
Zaparkować też mógł z boku drogi a nie na środku.
To pokolenie ludzi którzy w szkole stawali w kółeczko na środku korytarza i potem wszyscy muszą przeciskać się bokami. To zostaje we krwii i w sytuacji stresu wychodzi brak pomyślunku i empatii.
Zwykły kretyn