fot. Wiki Commons

W nocy z wtorku na środę zmarła legenda światowego kolarstwa, Rik Van Looy. Były belgijski kolarz miał 90 lat i od kilku tygodni zmagał się z ciężką chorobą.

Belg jest prawdziwą legendą kolarstwa. W trakcie swojej kariery zdołał wygrać każdy z monumentów jako jeden z zaledwie 3 zawodników w historii obok Eddy’ego Merckxa i Rogera De Vlaemincka, a w jego dorobku znajdziemy także m.in. 37 etapów wielkich tourów. Do niedawna był też najstarszym żyjącym mistrzem świata na szosie – tej sztuki udało mu się dokonać w 1960 i 1961 roku.

Najlepiej radził sobie jako sprinter oraz w wyścigach klasycznych. Przez swoją przeszło 17-letnią karierę odniósł ponad 367 zwycięstw, z czego 161 w wyścigach zaliczanych przez serwis ProCyclingStats do tabeli wszech czasów. To daje Belgowi 5. miejsce w tym zestawieniu za plecami jedynie Eddy’ego Merckxa, Marka Cavendisha, Mario Cipolliniego i Rogera De Vlaemincka. Z pewnością świat kolarstwa stracił dziś zatem jedną ze swoich największych legend.

Poprzedni artykułMAT Atom Deweloper Wrocław ogłasza pierwsze zawodniczki na 2025 rok
Następny artykułRed Bull kolejnym sponsorem Tudor Pro Cycling
Stanisław Beciński
Pasjonat wszystkiego co amerykańskie, włącznie z kolarstwem. Wielki kibic Alberto Contadora, choć marzeń by powtórzyć sukcesy idola nie udało się zrealizować. Prywatnie student politologii na Uniwersytecie Jagiellońskim.
guest
3 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
M@o2.pl

RIP, mam podchwytliwe pytanie dla Redakcji – nastarszy żyjący zwycięzca Tour de Pologne to? Pozdrawiam!

Jakub Jarosz
Editor
Jakub Jarosz

Po śmierci Mariana Więckowskiego stał się nim chyba Bogusław Fornalczyk, ale ręki sobie nie dam uciąć.

M@o2.pl

Zgadza się, chociaż wg Wikipedii i stron kolarskich żyje jeszcze Stanisław Grzelak, rocznik 1920, ale z tego co wiem zmarł już dość dawno, niestety kroniki tego nie odnotowały. Biała plama w kolarskiej historii do wypełnienia 🙂