fot: Sprint Cycling/Astana Qazaqstan Team

Wyspa Man z kolarstwem kojarzy się głównie za sprawą Marka Cavendisha. Trzeba jednak zaznaczyć, że rozgrywano tam wyścig z długą tradycją. 

Bogata i ciekawa historia

Wyspa Man znana jest z wyścigu motocyklowego rozgrywanego na bardzo trudnym torze, gdzie doszło do wielu śmiertelnych wypadków. Na tym samym torze w przeszłości ścigali się również kolarze. Pierwsza edycja kolarskiego wyścigu także przyniosła wiele nieprzyjemnych zdarzeń. W 1936 roku drogi zostały zamknięte, ale i tak do mety dotarło tylko kilku kolarzy. A do pokonania było tylko jedno okrążenie słynnego toru o długości ponad 60 kilometrów. Pierwszym zwycięzcą został Charles Holland, który w tym samym roku zajął 4. miejsce na igrzyskach olimpijskich, a rok później stanął na starcie Tour de France. Początkowo była to impreza dla amatorów, która w 1959 roku stała się wyścigiem zawodowców za sprawą starań Rene De Latoura.

Wyścig Manx Premier Trophy był częścią kolarskiego festiwalu na wyspie należącej do Wielkiej Brytanii. Organizatorem został dziennikarz i kolarski pasjonat Curwen Clague. W kolejnych latach dystans wydłużono do dwóch, a nawet trzech okrążeń toru. Już w trzeciej edycji po raz pierwszy wygrał kolarz nie z Wielkiej Brytanii. Najlepszy okazał się Francuz Pierre Chazaud. Po przerwie spowodowanej II wojną światową, w 1946 i 1947 dwa razy z rzędu wygrał Jean Baldassari. Francuz jako jeden z czterech kolarzy dwukrotnie triumfował w tej imprezie. Pozostali to: Irlandczyk Seamus Elliott, Paul Curran i czołowy brytyjski kolarz Tom Simpson.

Ostatnie chwile radości przed tragedią

Tom Simpson w latach 60. zrobił wiele dla brytyjskiego kolarstwa. Po blisko 60 latach od tragicznej śmierci nadal uznawany jest jako jeden z najlepszych kolarzy w historii Wysp Brytyjskich. Simpson wygrał po raz pierwszy Manx Premier Trophy w 1963 roku, kiedy zaczynał już odnosić większe sukcesy. W kolejnym sezonie triumfował w Mediolan – San Remo, a w 1965 roku został mistrzem świata. Podczas edycji wyścigu na Wyspie Man z 1967 roku wyprzedził rywali o ponad dwie minuty. Okazało się, że było to jego ostatnie zwycięstwo w karierze. Ponad tydzień później stanął na starcie Tour de France, a 13 lipca zginął podczas wjazdu na Mont Ventoux.

Giganci kolarstwa na małej wyspie

Warto przyjrzeć się edycji z 1965 roku. Zwyciężył wówczas Jacques Anquetil, czyli już wtedy triumfator wszystkich wielkich tourów, w tym pięciokrotnie Tour de France. Na finiszu Francuz wyprzedził Eddy’ego Merckxa. 21-letni Belg miał na swoim koncie swoje pierwsze zwycięstwo w karierze w GP Stad Vilvoorde, ale nie był to wyścig dla zawodowców. Pięć dni po Manx Premier Trophy sięgnął po pierwszy profesjonalny skalp w Omloop van het Houtland Tourhout.

Jacques Anquetil wystartował w wyścigu na wyspie Man już w 1959 roku, czyli w pierwszej edycji dla zawodowców. Rene De Latour zdołał ściągnąć 17 czerwca na zawody kilka gwiazd światowego kolarstwa z Anquetilem, Fausto Coppim i Louisonem Bobetem na czele. Wyścigu nie rozegrano w latach 1972-74 oraz w 1977 i 1981 roku. Jego historia trwała do 2003 roku. Dwie ostatnie edycje odbyły się pod nazwą Isle of Man International.

Nowa, ale krótka historia

W 2016 roku wyścig reaktywowano pod nazwą Manx International Cycling GP. Wygrał wówczas Ian Bibby. Rok później zawody były zarazem mistrzostwami Wielkiej Brytanii. Po tytuł sięgnął Stephen Cummings. Manx International Cycling GP rozegrano jeszcze w 2019 roku, kiedy zwycięstwo odniósł Matthew Holmes.

Król wyspy Man

Z wyspą Man kojarzymy przede wszystkim Marka Cavendisha. Znakomity sprinter pobił rekord Eddy’ego Merckxa w liczbie zwycięstw w Tour de France i zakończył karierę. Kiedy Manx Premier Trophy kończył swoją historię „Cav”, ścigał się jako junior. W 2017 roku, gdy w Douglas na tym wyścigu mistrzem kraju został Stephen Cummings (kolega z drużyny Dimension Data), nie zmieścił się w limicie czasu. Jednak sam Manx Premier Trophy był po części inspiracją dla młodego Marka Cavendisha. To właśnie na tym wyścigu spotkał Davida Millara, zwycięzcę klasyku z 1999 roku. Tę historię w 2018 roku opisał dziennik L’Equipe.

Wyspa Man, chociaż dosyć mała, niedużo większa od Warszawy, ma duże kolarskie tradycje. Po pierwsze, to pochodzenie Marka Cavendisha. Ale nie możemy zapominać o wyścigu Manx Premier Trophy. To pierwsza kolarska impreza w całej Wielkiej Brytanii, na której pojawili się kolarze ze światowej czołówki. A wszystko zaczęło się jeszcze przed II wojną światową.

źródło: ProCyclingStats, Wikipedia, Prendas

Poprzedni artykułTirreno-Adriatico 2025: Poznaliśmy trasę wyścigu
Następny artykułNaszosowa zapowiedź sezonu 2025: Movistar Team
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
M@o2.pl

Tom Simpson nie zginął podczas wjazdu na Mont Ventoux, a zmarł wskutek zażycia amfetaminy, alkoholu i leków moczopędnych co w połączeniu z upałem i wysiłkiem skończyło się jak się skończyło.