fot. Critérium du Dauphiné

W styczniu organizator „Wielkiej Pętli” wybierze dwie ostatnie ekipy, które dostaną dziką kartę. W „walce” pozostała między innymi norweska drużyna.

Norweska drużyna ProTeam Uno-X Mobility ma nadzieję, że po raz trzeci z rzędu stanie na starcie Tour de France. Przyszłoroczna edycja rozpocznie się w Lille. Wiadomo, że dzięki rankingowi UCI w wyścigu wystartują (oprócz ekip World Tour) Israel-Premier Tech oraz Lotto-Dstny. O ostatnie dwie dzikie karty walczą oprócz Norwegów ekipy Tudor Pro Cycling i TotalEnergies.

– Niestety nie otrzymaliśmy jeszcze zaproszenia. Chcemy spotkać się z organizatorem i pokazać, że traktujemy ten wyścig priorytetowo. Obecność na prezentacji wyścigu moim zdaniem jest bardzo ważna. Walczymy o ponowny udział w Tour de France

– mówił były mistrz świata, a aktualnie menadżer Thor Hushovd .

Na prezentacji nie było żadnego z przedstawicieli Tudor Pro Cycling. Jednak do szwajcarskiej drużyny dołączył Julian Alaphilippe, co może być sporą kartą przetargową w kwestii zaproszenia na „Wielką Pętlę”.

Poprzedni artykułKim Andersen: „To ciekawa trasa dla Mattiasa Skjelmose”
Następny artykułPrzełajowe Mistrzostwa Europy 2024: Łzy zwyciężczyni wśród juniorek, dedykacja dla Muriel Furrer
Arek Waluga
Pismak z pasji, nie z wykształcenia. Wielbiciel scoutingu i skarbów kibica. Pisze to co myśli, a nie co wypada.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze