Marek Leśniewski został prezesem Polskiego Związku Kolarskiego. Wybrano też 8 pozostałych członków zarządu. Ponownie nie obyło się bez kontrowersji, a protest złożyli Rafał Makowski, Błażej Maresz i Rafał Jurkowlaniec.
W Pruszkowie wznowiono dziś obrady Sprawozdawczo-Wyborczego Walnego Zgromadzenia Delegatów Polskiego Związku Kolarskiego, które rozpoczęło się przed trzema tygodniami. Pod głosowanie nie poddano wniosku o anulowanie drugiej tury wyborów, przez co prezesem zarządu został Marek Leśniewski.
W głosowaniu tajnym delegaci wybrali też ośmiu pozostałych członków zarządu, którymi zostali: Zbigniew Klęk, Adam Sieczkowski, Jolanta Schreiber, Dariusz Cejner, Arkadiusz Friedrich, Marek Bartosiewicz, Mirosław Winiarski oraz Krzysztof Golwiej.
Zgodnie z przewidywaniami, ponownie nie obyło się bez kontrowersji. Protest w sprawie nieprzyznania mandatów i dopuszczenia do głosowania osób nieuprawnionych zgłosili Rafał Makowski, Błażej Maresz i Rafał Jurkowlaniec. O mandaty ubiegali się między innymi Dariusz Banaszek (za nieobecnego Bogdana Banaszka) oraz Wacław Skarul (za Kamila Dziedzica), jednak nie uzyskali oni prawa głosu.
Podczas dzisiejszych obrad wybrano także składy komisji rewizyjnej i dyscyplinarnej. Pierwszą z nich utworzą Marek Truchan, Kamil Dziedzic i Robert Malinowski, a drugą Marek Kosicki, Aleksandra Rzepiak, Jan Antkowiak, Artur Szarycz i Marian Krych.










No wreszcie
Tragedia jak mozna dopuscic do takiej sytuacji .Nie miesci mi sie w glowie ze zorganizowano ciag dalszy w Dzień Zaduszny być może to celowe działania a nawet śmiem twierdzić że na pewno. Zdumiewa mnie że środowisko kolarskie jest tak zepsute a nawet skorumpowane. Wygląda na to że nikt z działaczy nie chce aby Związek dźwignął się z kolan ani nie ma na uwadze dobra kolarstwa . Najważniejsze dla dzialaczy jest to aby koles jeden z drugim byl na świeczniku i. oby im coś skapnelo. Jesli ktoś kto na bieżąco śledzi całą sytuacje w Pzkol to widzi bagno w jakim taplaja sie działacze Trudno nie zauważyć że tasuja sie na tych stanowiskach i nie robią nic co by odbudowało ten Związek. Żal mi tylko ze takie działania uderzają w zawodników i tych którzy ciężko pracują na naj drobniejszy sukces . Dużo mozna by jeszcze pisać ale jedno jest pewne co niektórzy dopieli swego i znow zwyciężyło zło a co za tym idzie Wielki Brat który jest tchórzem bo się nie ujawnia a tylko z za kulis będzie pociągal za sznurki pajaca którego w nieuczciwy sposób udalo mu się podsadzić na tronie a pomogli mu działacze bez mózgowi . I to ten tchorz będzie trzepal kasę i nadal pogrążal Związek
Bo nadal kasa nie będzie trafiać na potrzeby Związku .Robotka w bialych rękawiczkach. Żal i gorycz .
Czy ten żywy trup lub jakikolwiek inny sprawi, że będę czuł sięna drogach bezpieczniej podczas treningów i nie będę zmuszany do korzystania z inflastluktulki lowelowej czyt. niszczenia sprzętu?
Znam to środowisko trochę.
Makowski poległ ,bo nie umiał się porozumieć z dziadkami i chciał siła wprowadzać zmiany.
Nikogo nie będzie interesowało czy zrobił audyt i że nie pobierał pensji .
Nowa twarz pzkol to starzy ludzie.
Jedyna szansa dla pzkol to spłata długu przez ministerstwo na drodze ugody..
Prezes nie ma silnego mandatu , powoli wchodzą do pzkol nowi ludzie ale czekają jeszcze.
Jestem pewien że i to ostatnie rozdanie przed właściwą zmianą.
Wasz czas dobiega końca……..
Jakby nie było Makowski ambitny był .
Leśny będzie sterowany
.
Ręce opadają taki syf
Cel został osiągnięty! Środowisko kolarskie(tor,szosa,mtb,przełaj) drastycznie podzielone. Od dzisiaj śmiem twierdzić, że to jest Polski Związek Kolarstwa Torowego Kobiet.
A reszta….. no cóż jak mawiał klasyk… będą zmuszeni reprezentować Polski Związek Radziecki….Radź sobie sam!(zagranica).
Aleksandro,
swoimi ustami wyraziłaś moje smutno wkurwione myśli. Dziękuję.
Banaszek już raz pokazał jak się zarzyna PZKOL.
Natomiast Marek Leśniewski jako zawodnik to jeden z najlepszych i najbardziej utytuowanych kolarzy w historii kolarstwa w Poslce co nie idzie w parze w byciu dobrym Prezesem, Zarządcom Związku gdzie ekonomia, bankowość to podstawa….
Mareczku, Mareczku… naprawdę nie dasz rady 🙂