Team Visma | Lease a Bike podczas tegorocznego okienka transferowego opuściło aż 8 zawodników. Jednym z nich jest Koen Bouwman, który jak sam przyznaje potrzebował zmiany. 30-latek nie pojechał w 2024 roku żadnego wielkiego touru, niewiele razy otrzymywał też szansę jazdy na własne konto.
Najmocniejsze drużyny w zawodowym peletonie zmagają się z różnymi wyzwaniami – z jednej strony trzeba bowiem zbudować mocny zespół wokół swoich liderów, z drugiej jednak zadbać o morale tych wyłącznie pracujących na ich rzecz. Wiedzą o tym doskonale w Team Visma | Lease a Bike, gdzie po fantastycznym 2023 roku wydawało się, że wszystko działa jak w idealnie naoliwionym mechanizmie. Nieco innego zdania jest jednak Koen Bouwman, któremu w holenderskim zespole ostatecznie zabrakło nieco przestrzeni. 30-latek nie żywi żalu do swojego pracodawcy, ale jednocześnie z wielką radością i optymizmem zerka w stronę nowej ekipy – Team Jayco AlUla, do której przejdzie tej zimy z umową do końca 2026 roku.
Pożegnanie z Vismą nie jest czymś, co by mnie smuciło, albowiem myślałem o tym przez długi czas, zanim podjąłem tę decyzję. Ostatecznie zdecydowałem się na inny, świetny zespół i z wielką przyjemnością patrzę w przyszłość. Za mną piękne 9 lat w jednej ekipie, w której dbano o mnie i gdzie świetnie się bawiłem. Będzie mi tego brakować. Wygrywaliśmy razem wielkie toury, udało mi się to zrobić dwukrotnie, to wyjątkowe. Poza tym bardzo rozwinąłem się jako kolarz. Dołączyłem do zespołu jako na pewno nie największy talent i bez nich nie mógłbym osiągnąć tego co zrobiłem. Jestem za to wdzięczny, ale teraz w Vismie zabrakło mi swobody ani miejsca by ścigać się dla siebie. Zasadniczo zaczęli widzieć we mnie tylko pomocnika. Stąd decyzja o szukaniu innej ekipy. Tak naprawdę nigdy nie chciałem zmieniać drużyny. Mam jednak wciąż zbyt duże ambicje w stosunku do roli, jaką mi tu wyznaczono. Ostatecznie jestem zbyt dobrym kolarzem aby zrezygnować z siebie w tym wieku
— obszernie tłumaczył Koen Bouwman w rozmowie dla WielerFlits.
30-letni Holender ma gdzieś nie wypowiadany na głos, ale wyraźnie wyczuwalny między wierszami żal za to jak mocno ograniczono jego rolę w ekipie. Kolarz Team Visma | Lease a Bike w 2022 roku wygrał etap i klasyfikację górską Giro d’Italia, pomagał także swoim liderom podczas wielkich zwycięstw jeżdżąc wielkie toury w latach 2016-23, ale w 2024 roku nie zabrano go na żadną tego typu imprezę. Poza jazdą na własne konto w trakcie Settimana Internazionale Coppi e Bartali, które zresztą Holender wygrał, 30-latek był przypisywany wyłącznie do roli pomocnika w często mniej istotnych wyścigach.
Zeszłej zimy, kiedy ogłoszono mój harmonogram i nie uwzględniono mnie w planach na wielkie toury, w mojej głowie pojawiło się mnóstwo myśli. Od tamtego momentu nadal rozmawiałem z zespołem, ale skontaktowałem się także z innymi ekipami szukając opcji dla siebie. Gdybym czegoś teraz nie zmienił to całą karierę spędziłbym w Team Visma | Lease a Bike. Ja tymczasem chciałbym ponownie pojechać na Tour de France, ale chciałbym też pojechać Giro czy Vuelcie w bardziej swobodnej roli. Z pewnością będę nadal pracować na liderów, ale chcę mieć te swoje momenty. W Vismie często od kilometra zero trzeba było brać pracę na siebie. Tu będziemy jeździli nieco mniej widocznie. Ta perspektywa bardzo mnie cieszy
— dodawał Koen Bouwman.
Jednym z nowych kolegów 30-letniego Holendera, który przechodzi do Team Jayco AlUla będzie Ben O’Connor, który również zasilił australijską ekipę tej zimy. 2. kolarz tegorocznego La Vuelta a España będzie tam liderem w miejsce Simona Yatesa, który z kolei zamienił tamten zespół na Team Visma | Lease a Bike.









„Zasadniczo zaczęli widzieć we mnie tylko pomocnika. Stąd decyzja o szukaniu innej ekipy. Tak naprawdę nigdy nie chciałem zmieniać drużyny. Mam jednak wciąż zbyt duże ambicje w stosunku do roli, jaką mi tu wyznaczono. Ostatecznie jestem zbyt dobrym kolarzem aby zrezygnować z siebie w tym wieku” – zapowiedział Michał Kwiatkowski, a nie to Rafał Majka. Wróć, to żaden z nich, oni wolą wozić wodę.
Ale jest różnica mi się wydaje między kolarzem 30 letnim a kolarzem 33+ lat chociaż to też zależy od organizmu jak wypruty cieleśnie był sagan po przejściu do bora Hansgrohe a co dopiero po przejściu do total energies a jest tylko trzy lata starszy niż ja a zdarzają się wyjątki jak cavendish choć wiadomo jak duże poświęcenie musiało być ze strony teamu aby cavendish dopiął swego
Jest też przykład chrisa frooma który gdzieś tam dogorywa ale nie umie się rozłączyć z peletonem
oraz/albo nie ma pomysłu na siebie co robić po zakończeniu kariery
Akurat Rafał do 31 roku życia jeździł jako lider. Każdy wyścig przez kilka dobrych lat. W Borze w dodatku był osamotniony. Pozbawiony pomocników, na zasadzie ” jedź z liderami i radź sobie sam”. Sam wielokrotnie mówił, że to go wypaliło. Miał dość i znalazł ciepła posadkę w UAE na koniec kariery. Ale u nas pamięta się tylko te ostatnie 4 lata w UAE w przypadku kolarza który liderem był gdy miał 23 lata i nie miał nigdy odpowiedniego wsparcia. Typowa cebulandia komentarzowa. Z kolei Kwiato to zupełnie inny temat. To kolarz ewidentnie skoncentrowany na wyciśnięciu cytryny o nazwie „mistrz świata 2014” do granic możliwości. Niby coś tam wygrywał i było tego de facto całkiem sporo. Ale styl jazdy przez te lata względem możliwości pokazuje jasno całkowity brak ambicji. Niby wygrał monument, wygrał dwa razy amstel. Ale patrząc na całokształt to nie wyciągnął nawet połowy tego co powinien. A naprawdę mogl wiele. Tylko widać, że mu się po prostu nie chciało.
@Marcin w sumie pełna zgoda. Szkoda tylko że rzadko RM dostaje wolną rękę, zwłaszcza boli tegoroczne giro i brak skompletowania hat tricka, a noga ewidentnie była. Ale o top10 GT mógłby wciąż walczyć.