fot. Intermarche - Wanty

Jeszcze dwa lata temu zwycięstwo Taco van der Hoorna w wietrznym klasyku nikogo by nie zdziwiło. Dziś Holender triumfował w Elfstedenrace, a jego wygrana była wyjątkowa. To pierwszy triumf kolarza Intermarche − Wanty po długiej przerwie od ścigania spowodowanej wstrząśnieniem mózgu.

Start i meta poniżej poziomu morza, brak jakichkolwiek podjazdów czy nawet zmarszczek na 200-kilometrowej trasie, za to bardzo dużo odsłoniętych odcinków, poprowadzonych po wąskich i krętych szosach − tak w skrócie prezentowały się okoliczności, w których przyszło rywalizować zawodnikom w Elfstedenrace.

Od startu ostrego peleton co chwilę rwał się i zjeżdżał w jedną całość. Dość szybko na czele uformowała się bardzo mocna, kilkunastoosobowa grupa, w której jechali między innymi Maximilian Walscheid (Team Visma | Lease a Bike), Edoardo Affini, Christophe Laporte (Team Visma | Lease a Bike) czy aż czterech kolarzy Intermarche − Wanty, w tym Taco van der Hoorn, który zaledwie 1,5 miesiąca temu wrócił do ścigania po długiej przerwie, spowodowanej komplikacjami po wstrząśnieniu mózgu z kwietnia ubiegłego roku.

Czołówka, do której dołączyło jeszcze kilku zawodników, oddalała się od peletonu, a tempo było szalone. Wkrótce okazało się, że zwycięzca tegorocznej edycji Elfstedenrace jedzie w pierwszej grupie, jednak szanse na to, że cała 24 dojedzie do mety razem, były niewielkie. Z przodu co chwilę oglądaliśmy przyspieszenia, które w połączeniu z silnymi podmuchami wiatru przyczyniały się do „odhaczania” kolejnych zawodników. Kluczowy okazał się atak czwórki zawodników na 24 kilometry do mety.

Na czoło wysforowali się wtedy Taco van der Hoorn (Intermarche − Wanty), Christophe Laporte (Team Visma | Lease a Bike), Elmar Reinders (Team Jayco AlUla) oraz Lionel Taminiaux (Lotto Dstny), a po chwili doskoczył do nich także Jelte Krijnsen (Parkhotel Valkenburg). Jako pierwszy z prowadzącej grupy w końcówce zaatakował ostatni z wymienionych zawodników, jednak kluczowe przyspieszenie należało do Taco van der Hoorna.

Holender w pięknym stylu utrzymał przewagę nad rywalami i zwyciężył po raz pierwszy od powrotu do ścigania. Drugie miejsce zajął Jelte Krijsen, a jako trzeci linię mety przeciął Christophe Laporte.

Wyniki Elfstedenrace 2024:

Results powered by FirstCycling.com

 

Poprzedni artykułLotte Kopecky myśli o gravelu: „Przydałaby się jeszcze jedna tęczowa koszulka”
Następny artykułCRO Race 2024: Juan Sebastian Molano najszybszy z peletonu, aktywni Polacy
Kacper Krawczyk
Szukam ciekawych historii w wyścigach, które większość uważa za nieciekawe.
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Jacek
Jacek

Brawo Taco!

Albert
Albert

Jako Taco