Olav Kooij zwycięzcą pierwszej z sprinterskich potyczek podczas 81. Tour de Pologne. Na podium 4. etapu znaleźli się także Sam Bennett oraz Mads Pedersen, a liderem klasyfikacji generalnej pozostaje cały czas Jonas Vingegaard. 6. miejsce zajął najlepszy z Polaków – Stanisław Aniołkowski.
Najdłuższy etap tegorocznej edycji Tour de Pologne mierzył 195 kilometrów i prowadził z Kudowy-Zdrój do Prudnika. Choć na trasie znalazło się 1885 metrów przewyższenia to te kolarze do pokonania mieli głównie w pierwszej części – tuż po starcie czekała na nich niekategoryzowana wspinaczka na drodze w stronę Łężyc (6,8 km; 5,1%), a następnie po pierwszej z trzech lotnych premii będący już górską premią 2. kategorii podjazd pod Przełęcz Jaworową (7,2 km; 4,2%). Końcowe kilometry były płaskie, a finałowa prosta długa i pozbawiona zakrętów.

Tuż po starcie do przodu ruszyli jadący w niebieskiej koszulce lidera klasyfikacji najaktywniejszego Szymon Sajnok (Q36.5 Pro Cycling Team) oraz najlepszy góral tegorocznej edycji Michał Paluta (Reprezentacja Polski, na co dzień Santic-Wibatech). Po chwili w kontrę ruszył kolejny zawodnik w biało-czerwonej koszulce – tym razem był to Norbert Banaszek, a wraz z nim zabrał się Xabier Mikel Azparren (Q36.5 Pro Cycling Team). W następstwie takich akcji powstała na trasie dość ciekawa sytuacja – w czołowej dwójce i goniącej grupie kręcili kolarze tych samych ekip, acz dzieliła ich minuta i widać było, że kolarzom Q36.5 nie zależy na połączeniu się tych dwójek – z przodu mocno kręcił Szymon Sajnok, z tyłu zaś niemalże bez zmian jechał Xabier Mikel Azparren, reprezentanci Polski mieli zaś odwrotny plan – Michał Paluta pracował niewiele i w pewnym momencie przestał, zaś na Norberta Banaszka, czyli na co dzień kolarza Mazowsze Serce Polski, spadł prawie cały ciężar pogoni.
Ostatecznie pierwsza dwójka powiększała swoją przewagę nad drugą na tyle szybko, że 166 kilometrów przed metą Norbert Banaszek ponownie znalazł się w peletonie, a chwilę później jego los podzielił także Xabier Mikel Azparren. Prowadzona przez Team Jayco AlUla i Soudal Quick-Step główna grupa traciła w tym momencie do Szymona Sajnoka i Michała Paluty około 3,5 minuty.
Na lotnej premii w Bystrzycy Kłodzkiej swoją przewagę w klasyfikacji najaktywniejszych powiększył Polak z Q36.5 Pro Cycling Team, a w związku z tym, że na czele mieliśmy tylko dwóch uciekinierów to faworyci skusili się na walkę o sekundę bonifikaty za 3. miejsce. Ostatecznie finisz ten wygrał Matej Mohorič (Bahrain-Victorious), który wirtualnie awansował dzięki temu w generalce z 8. pozycji na 7.
Na podjeździe pod Przełęcz Jaworową (7,2 km; 4,2%) po komplet punktów sięgnął niepokonany jeszcze na górskich premiach w tym wyścigu Michał Paluta, któremu trykot ten, o ile rzecz jasna Polak ukończy wyścig, może już tylko Jan Maas (Team Jayco AlUla) – losy tej klasyfikacji rozstrzygną się w sobotę na Ścianie Bukovina i Ścianie Harnaś.
Pod koniec wspinaczki zobaczyliśmy ciekawy przeskok z peletonu – ponownie do przodu ruszyli Kacper Gieryk i Norbert Banaszek (Reprezentacja Polski), którzy wyraźnie chcieli dołączyć do odjazdu by mistrz Polski mógł powalczyć na pozostających do mety dwóch lotnych premiach. Gdy dwójka przeskoczyła do odjazdu to za nim został Michał Paluta – lider klasyfikacji górskiej oszczędzał już nogi na kolejne dni i dał się dogonić tracącemu niespełna 2 minuty peletonowi.
W Kamieńcu Ząbkowickim, na premii specjalnej Soudal, po wygraną sięgnął Szymon Sajnok, a niedługo później z odjazdu odjechał Kacper Gieryk, czyli na co dzień kolarz Lubelskie Perła Polski. Pozostała dwójka popatrzyła na siebie i zrezygnowała z dalszego uciekania, w obliczu czego w Ząbkowicach Śląskich za plecami 21-latka po sekundy znów finiszowali faworyci, a najlepszy z nich ponownie był Matej Mohorič – tym razem zyskał dwie takowe.
Na ostatniej lotnej premii Lotto, tym razem mającej miejsce w Otmuchowie, pierwsza dwójka była ponownie taka sama – znów uciekający Kacper Gieryk wyprzedził najszybszego z peletonu Mateja Mohoriča. Tym razem po jeden punkt sięgnąć zdołał Norbert Banaszek. Niedługo później zakończyła się samotna akcja 21-latka i na 41 kilometrów przed metą peleton jechał już razem, w komplecie.
21 kilometrów, na prostej drodze, doszło do kraksy w drugiej połowie peletonu, w której ucierpiało kilkunastu zawodników, w tym trzech reprezentantów Polski. Najgorzej wyglądał Jensen Plowright (Alpecin-Deceuninck), czyli potencjalny sprinter tej ekipy na dzisiejszy etap.
Ostatnie kilometry upłynęły pod znakiem formowania się pociągów sprinterskich. Najlepiej na finałowe 300 metrów wjechali kolarze Lidl-Treka, ale wyjść im z koła zdołał Olav Kooij (Team Visma | Lease a Bike), dla którego to trzecia w karierze wygrana podczas Tour de Pologne. Drugi metę przeciął dziś Sam Bennett (Decathlon AG2R La Mondiale Team), a trzeci był Mads Pedersen (Lidl-Trek). 6. miejsce zajął najlepszy z Polaków – Stanisław Aniołkowski (Cofidis).
Wyniki 4. etapu 81. Tour de Pologne:
Wyniki dostarcza FirstCycling.com
Wszystko o 81. Tour de Pologne:
- Zapowiedź wyścigu
- Lista startowa
- Program transmisji telewizyjnych
- Przewodnik po klasyfikacjach pobocznych
- Najnowsze artykuły










Ktoś wie czemu taki cyrk urządzili z transmisją? I czemu nie ma o tym ani słowa w artykule?
Zdaje się, że artykuł jest o Olavie Kooiju, nie o transmisji