fot. UCI

Australijka Grace Brown zdobywa upragniony, złoty krążek olimpijski w jeździe indywidualnej na czas kobiet! Podium rywalizacji w Paryżu, pierwszej medalowej dyscypliny kolarskiej podczas tegorocznej imprezy czterolecia uzupełniły Brytyjka Anna Henderson oraz Amerykanka Chloe Dygert. Najlepsza z Polek, Agnieszka Skalniak-Sójka, mimo kraksy zajęła 12. miejsce.

Jazda indywidualna na czas w ramach XXXIII Letnich Igrzysk Olimpijskich rozgrywana była na długiej na 32,4 kilometra trasie ze starem i metą w Paryżu. Przejazd był poprowadzony bez żadnych istotnych trudności terenowych oraz bez rund, dzięki czemu wszystkie 35 pań mogło ruszać na trasę co 1,5 minuty. Największym wyzwaniem dla zawodniczek mogły być techniczne, kręte fragmenty, acz trasa ogólnie oceniana była jako bardzo szybka.

W stawce rywalizowały dziś dwie Polki – Agnieszka Skalniak-Sójka i Marta Lach.

Jako pierwsza, punktualnie o 14:30 rampę startową opuściła Urška Pintar (Słowenia). 38-latka, podobnie jak każda kolejna kolarka, z pewnością nie była zadowolona z tego, że prognozy pogody sprawdziły się i zawodniczkom przyszło rywalizować dziś w stale siąpiącym deszczu, ścigając się po mokrych asfaltach.

Na trasie znalazły się 2 pomiary czasu i na 1. z nich Słowenka osiągnęła 18:15, ale szybko poprawiła ją Yulduz Hashimi (Afganistan) – jej czas w tym miejscu to 17:29. Lepsza była tam dopiero Cecilie Uttrup Ludwig (Dania) i to o ledwie sekundę, co pokazuje, że pochodząca z Azji zawodniczka otworzyła naprawdę mocno. Wszystko to jednak był nic przy rezultacie Marty Lach – Polka wykręciła 17:07 i było wiadomo 27-latka będzie dziś walczyła o dobry wynik. Jeszcze szybciej jechała Taylor Knibb (USA) – była triathlonistka osiągnęła na 1. pomiarze 16:37. Amerykanka niedługo potem wylądowała jednak na asfalcie, a że stało się to niejeden raz to można było ją wyłączyć z walki o medale.

Wiele upadków sprawiło, że jadąca bezbłędnie Marta Lach na dłużej objęła prowadzenie na 2. pomiarze z wynikiem 29:25. Wynik Polki niedługo później poprawiła o 5 sekund Olivia Baril (Kanada), ale trzeba przyznać, że po upadkach Amerykanki w czołówce zrobiło się naprawdę ciasno. W międzyczasie Urška Pintar zakończyła zmagania z wynikiem 45:07, ale było wiadomo, że najlepsze kolarki pojadą o kilka minut szybciej.

Kilka minut później Marta Lach zatrzymała zegar na mecie z czasem 43:03 i mogliśmy się zastanawiać do jakiej lokaty to wystarczy nowej liderce. Taylor Knibb mimo 3 upadków była o ledwie 0,03 sekundy wolniejsza od Polki, a to pozwalało wierzyć, że 27-latka będzie dziś naprawdę wysoko.

Na trasie podczas finiszu Marty była już Agnieszka Skalniak-Sójka, która otworzyła naprawdę mocno. 16:47 dawało Polce na 1. pomiarze 3. lokatę – jedynie za Knibb i Audrey Cordon-Ragot (Francja), a za biało-czerwoną kolejne kilometry przemierzało już tylko 9 ostatnich zawodniczek. Wśród nich była Lotte Kopecky (Belgia) – jej 16:34 było nowym najlepszym wynikiem po 13,4 kilometra.

Oczekując na ostatnie kolarki na 1. pomiarze zobaczyliśmy jak Marta Lach traci prowadzenie na mecie – o 8 sekund lepsza była Eugenia Bujak (Słowenia). Oczy całego świata zwrócone były jednak na kogo innego – prowadząca po 13 kilometrach Lotte Kopecky uderzyła bowiem o asfalt na jednym z zakrętów ponosząc spore straty.

To oznaczało, że w walkę o medale włączały się mające minimalne straty na tym etapie rywalizacji Demi Vollering (Holandia), Juliette Labous (Francja) czy Elisa Longo Borghini (Włochy). Pomysł o nie dzieleniu stawki na grupy, jak to często bywa na imprezach mistrzowskich, naprawdę się sprawdzał – mieliśmy stałe emocje, a czołówka zmieniała nam się co chwilę.

Ostatnie zawodniczki na 1. pomiarze (13,4 km)

Aby uporządkować wydarzenia podzielmy je zatem na to co działo się na poszczególnych pomiarach. Na tym pierwszym w finale prowadzenie objęła Anna Henderson (Wielka Brytania) – jej 16:23 dawało jej sporą przewagę nad drugą Christiną Schweinberger (Austria) gdy czekaliśmy już tylko na Grace Brown (Australia) i Chloe Dygert (USA) – ta pierwsza osiągnęła jedynie 16:02 i było jasne, że jeśli nie przydarzy się jakaś kraksa to dwukrotna wicemistrzyni świata będzie tu jechała po medal. Amerykanka na pomiarze była o 5 sekund wolniejsza i można było przewidywać, że to ona bądź Australijka wywalczy dziś złoto.

  1. Grace Brown (Australia) 16:02
  2. Chloe Dygert (USA) +0:05
  3. Anna Henderson (Wielka Brytania) +0:20
  4. Christina Schweinberger (Austria) +0:29
  5. Lotte Kopecky (Belgia) +0:32

11. Agnieszka Skalniak-Sójka +0:45
18. Marta Lach +1:05

Wyniki z 2. pomiaru (22,3 km)

Na 10 kilometrów przed metą w czołówce zrobiło się niesamowicie ciasno – Elisa Longo Borghini, Audrey Cordon-Ragot i Lotte Kopecky mieściły się w ledwie 2 sekundach i pozostawało nam czekać na przejazd tych, które zajmowały czołowe 4 lokaty na tym pomiarze. Niestety nieco większe straty miała już Agnieszka Skalniak-Sójka, która traciła tu 26 sekund do pierwszej z wymienionych Włoszki.

Dużo lepiej mknęła za to ku uciesze lokalnej publiczności Juliette Labous – 20 sekund zapasu nad Elisą Longo Borghini pokazywało, że ta uplasuje się w ścisłej czołówce. Wolniejsza była bowiem Demi Vollering i na nową liderkę na tym pomiarze przyszło nam czekać aż do przejazdu 4. od końca Anny Henderson – Brytyjka objęła prowadzenie z wynikiem o 11 sekund lepszym od Francuzki. Jako kolejna na pomiarze nie zameldowała się Christina Schweinberger, a Grace Brown – Australijka wyprzedziła Austriaczkę na trasie i przejęła prowadzenie na pomiarze z przewagą aż 51 sekund! Mistrzyni świata Chloe Dygert nie miała na to odpowiedzi – upadek tuż przed pomiarem kosztował ją wiele i ta traciła na nim 51 sekund wyprzedzając jedynie o dziesiąte sekundy Annę Henderson

  1. Grace Brown (Australia) 27:08
  2. Chloe Dygert (USA) +0:51
  3. Anna Henderson (Wielka Brytania) +0:51
  4. Juliette Labous (Francja) +1:02
  5. Demi Vollering (Holandia) +1:15

13. Agnieszka Skalniak-Sójka +1:49
19. Marta Lach +2:17

Walka na mecie

Eugenię Bujak wyprzedziła dopiero Mieke Kröger (Niemcy), która nie zdążyła nawet dojść na gorące krzesło, a już była Kim Cadzow – Nowozelandka wykręciła 41:46 i objęła prowadzenie na finiszu. 22-latka wyprzedziła dziś m.in. wracającą po kontuzji Ellen van Dijk (Holandia) czy niestety poszkodowaną w kraksie Agnieszkę Skalniak-Sójkę – czas Polki to 42:24 i w momencie przecięcia linii mety dawał jej on 4. lokatę na 9 kolarek do końca.

Na prowadzenie na mecie wyszła dopiero Lotte Kopecky – 41:34 dawało jej prawo do zajęcia miejsca na gorącym krześle. Belgijkę zepchnęła na dalszą lokatę dopiero Juliette Labous, która z wynikiem 41:19 mogła już tylko czekać na rywalki i obgryzać paznokcie wypatrując czy jej rezultat da jej medal, czy też nie.

Anna Henderson zatrzymała zegar z wynikiem 41:09 i mogła być pewna medalu – pozostało jej czekać jaki kruszec zawiśnie na jej szyi. Po chwili wiedzieliśmy, że Grace Brown przecinając bezbłędnie metę z rezultatem 39:38 wywalczyła sobie złoto, a na trasie była już tylko Chloe Dygert – Amerykanka przegrała o sekundę z Brytyjką i wywalczyła brąz, a najlepsza z Polek dziś Agnieszka Skalniak-Sójka została sklasyfikowana na 12. pozycji.

Wyniki jazdy indywidualnej na czas kobiet w ramach Igrzysk Olimpijskich Paryż 2024:

Wyniki dostarcza FirstCycling.com

Poprzedni artykułPrincess Anna Vasa Tour 2024: Lieke Nooijen wygrywa i zostaje liderką, Katarzyna Wilkos 2.
Następny artykułParyż 2024: Remco Evenepoel mistrzem olimpijskim!
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze