fot. Tour de Hongrie

Wout Poels zachował najwięcej sił na finałową ściankę i wygrał ostatni etap Tour de Hongrie. Triumf w klasyfikacji generalnej przypieczętował czwarty na mecie Thibau Nys.

Interesującym etapem kończył się wyścig Tour de Hongrie. Zawodnicy ścigający się w węgierskim wyścigu ProSeries ruszali z Siofoku nad Balatonem, skąd udali się w stronę Pecs. Tam rywalizowali na rundach, których znaczną część stanowił 5-kilometrowy podjazd (6,8%). Meta została natomiast ulokowana na stromej ściance (2,3 km; 8,7%).

fot. procyclingstats.com

Niemalże od samego początku finałowego etapu Tour de Hongrie wielu zawodników starało się uformować ucieczkę dnia. Atakowali zarówno kolarze ekip kontynentalnych, jak i tych najwyższej dywizji. Aktywni byli również sprinterzy, w tym Mark Cavendish z Astana Qazaqstan Team, a nad całym chaosem starała się zapanować ekipa UAE Team Emirates.

Po kilkudziesięciu kilometrach wymiany ciosów, ucieczkę utworzyło 11 kolarzy, wśród których znaleźli się Andrew August (INEOS Grenadiers), Kelland O’Brien (Team Jayco AlUla), Pavel Bittner (Team dsm-firmenich PostNL), Dusan Rajović (Bahrain Victorious) czy wspomniany już Mark Cavendish, który wygrał dwa lotne finisze.

Początkowo w pogoni za ucieczką pomagała drużyna Pierre Baguette Cycling, nie mająca swojego przedstawiciela w odjeździe, jednak z czasem przewaga liderów urosła do kilku minut. W międzyczasie Mark Cavendish wygrał trzeci lotny finisz, przez co wysunął się na prowadzenie w klasyfikacji punktowej.

Tempo na czele grupy dyktowali kolarze UAE Team Emirates, dbający o to, by o wygraną powalczyli dziś faworyci. Przewaga na trudnych rundach w okolicach Pecs stale się zmniejszała – podobnie jak liczba kolarzy w czołówce. Najsilniejsi w pierwszej grupie okazali się Andrew August, Pavel Bittner, Kelland O’Brien, a także Adam Toupalik (TDT-Unibet), Mathijs Paasschens (Lotto Dstny) i Vincent Van Hemelen (Team Flanders – Baloise).

Mocne tempo i próby ataków na stromych fragmentach doprowadziły do zlikwidowania ucieczki. Rywalom w głównej grupie starali się urwać między innymi Wout Poels (Bahrain Victorious) czy Kristian Sbaragli (Team Corratec – Selle Italia), jednak w głównej grupie cały czas jechało kilkudziesięciu zawodników, którzy zameldowali się u podnóża finałowego podjazdu.

Tam na przyspieszenie zdecydował się Marc Hirschi (UAE Team Emirates), jednak nie był w stanie zgubić jadących za nim zawodników, w tym Emanuela Buchmanna (BORA-hansgrohe), Calluma Scotsona (Team Jayco AlUla), Damiena Howsona (Q36.5 Pro Cycling Team) i prowadzącego w klasyfikacji generalnej Thibau Nysa (Lidl-Trek).

Następnie na czoło wyszedł Emanuel Buchmann, który długo utrzymywał się na czele. W końcówce wyprzedził go jednak Wout Poels, do którego powędrowało zwycięstwo. Holendra i Niemca przedzielił jeszcze Damien Howson.

Czwarte miejsce na dzisiejszym etapie, bez straty czasowej, zajął Thibau Nys, który przypieczętował wygraną w klasyfikacji generalnej. Podium uzupełnili w niej Buchmann i Poels.

Wyniki 5. etapu Tour de Hongrie 2024:

Results powered by FirstCycling.com

 

Poprzedni artykułGiro d’Italia 2024: Alexey Lutsenko wycofał się z wyścigu
Następny artykułGiro d’Italia 2024: Olav Kooij z największym sukcesem w karierze
Kacper Krawczyk
Szukam ciekawych historii w wyścigach, które większość uważa za nieciekawe.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze