Foto: Giro d'Italia

Olav Kooij (Team Visma | Lease a Bike) po emocjonującej końcówce wygrał dziewiąty etap Giro d’Italia. Liderem pozostał Tadej Pogačar (UAE Team Emirates).

Przed dniem przerwy we włoskim Giro kolarze mieli do przejechania etap z Avezzano do Neapolu. Dystans wynosił aż 214 kilometrów, a przewyższenie 1574 metry. Tylko jedna górska premia 4. kategorii powodowała, że o zwycięstwo powinni walczyć sprinterzy.

Niestety do dzisiejszego etapu nie wystartował Alexey Lutsenko (Astana Qazaqstan Team), który był jedenasty w klasyfikacji generalnej.

Tuż po sygnale do startu ostrego zaatakowali dwaj kolarze Team Polti Kometa: Mirco Maestri i Andrea Pietrobon. Droga prowadziła w dół, więc przy dużej prędkości ciężko było odjechać od peletonu. Próbował dołączyć Manuele Tarozzi (VF Group – Bardiani CSF – Faizanè), ale ta sztuka mu się nie udała.

Peleton przejął kontrolę i na czele mieliśmy tylko dwóch kolarzy. Nie była to dla nich zbyt komfortowa sytuacja. Przewaga ucieczki na początku oscylowała wokół dwóch minut.

Na jednym z nieoznaczonych podjazdów mieliśmy kilka prób ataków. Najpierw akcję przeprowadził Davide Ballerini (Astana Qazaqstan Team), a po chwili Jasha Sütterlin (Bahrain – Victorious). Jednak wszystko kasowali zawodnicy Alpecin – Deceuninck. Oni liczyli dziś na Kadena Grovesa.

W Mondragone mieliśmy lotną premię. 12 punktów zdobył Pietrobon, osiem Maestri, a z peletonu najszybszy był Tim Merlier (Soudal Quick-Step). Widać było, że Belg jest już w dobrej dyspozycji po kraksie, którą miał na trasie jazdy indywidualnej na czas.

62 kilometry przed metą przewaga dwójki wynosiła nadal niespełna dwie minuty. Cztery kilometry dalej mieliśmy kraksę w peletonie, w której ucierpieli między innymi Geraint Thomas (INEOS Grenadiers) i Maximilian Schachmann (BORA – hansgrohe). Brytyjczyk szybko wrócił na rower i zostało mu kilku kolarzy do pomocy.

Premię Intergiro pierwszy przejechał Maestri. Z peletonu tym razem od Merliera szybszy okazał się Groves. Kolarze, którzy byli zaplątani w kraksę wrócili do peletonu. Przed kolarzami była jedyna dziś oznaczona górska premia Monte di Procida (4,1 km długości; średnie nachylenie 3,0%).

Wspinaczkę dwójka rozpoczęła minutę przed peletonem. Na podjeździe odpadli z dużej grupy między innymi Fabio Jakobsen (Team dsm-firmenich PostNL) i Tim Merlier. Górską premię pierwszy przejechał Pietrobon.

Po tej premii przed kolarzami były jeszcze trzy, nieoznaczone podjazdy. Tam można się było spodziewać ataków. Jako pierwszy spróbował Julian Alaphilippe (Soudal Quick-Step). Francuz szybko dogonił ucieczkę, a oprócz niego w czołówce pojawili się jeszcze: Nicola Conci (Alpecin – Deceuninck), Lewis Askey (Groupama – FDJ) i Kevin Vermaerke (Team dsm-firmenich PostNL). Po dłuższej chwili dojechał do nich jeszcze Ewen Costiou (Arkéa – B&B Hotels).

W peletonie pracę wykonywali głównie zawodnicy Lidl – Trek. Na przedostatniej hopce zaatakował Alaphilippe, a dołączył do niego Costiou. Reszta ucieczki została doścignięta. Dwójka Francuzów na 14 kilometrów przed metą miała 20 sekund przewagi, a przed sobą jeszcze jeden, krótki podjazd.

Na podjeździe dwukrotny mistrz świata zostawił z tyłu swojego młodszego kolegę. Kolarze Lidl – Trek utrzymywali swoje tempo, aby nie zgubić Jonathana Milana. To spowodowało, że Francuz ponownie zaczął powiększać swoją przewagę. 700 metrów przed szczytem skontrował Jhonatan Narváez (INEOS Grenadiers), a w tym momencie spasował Alaphilippe.

Kolarz INEOS Grenadiers jechał z przewagą kilku sekund. W peletonie na czoło wyszli zawodnicy Team Jayco AlUla, pracujący na rzecz Caleba Ewana. Ambitny Narváez dobrze wykorzystywał krętą drogę i wjechał na ostatni kilometr z wielką szansą na triumf.

Przyspieszyli ponownie zawodnicy Lidl – Trek. Na czele wyszedł sam lider wyścigu, a peleton dogonił mistrza Ekwadoru na ostatnich stu metrach! Najszybszy w dość chaotycznej końcówce okazał się Olav Kooij (Team Visma | Lease a Bike). Drugi był Jonathan Milan (Lidl – Trek), a trzeci Juan Sebastián Molano (UAE Team Emirates).

Wyniki dziewiątego etapu Giro d’Italia 2024:

Results powered by FirstCycling.com

Zapowiedź dziewiątego etapu Giro d’Italia 2024 –>TUTAJ.

Poprzedni artykułTour de Hongrie 2024: Zwycięskie przyspieszenie Poelsa, Nys wygrywa generalkę
Następny artykułGiro d’Italia 2024: Osłabiony, ale i tak najlepszy. Olav Kooij spełnił jedno z kolarskich marzeń
Arek Waluga
Pismak z pasji, nie z wykształcenia. Wielbiciel scoutingu i skarbów kibica. Pisze to co myśli, a nie co wypada.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze