fot. Tour de Hongrie

Thibau Nys zwyciężył na czwartym, przedostatnim etapie tegorocznego Tour de Hongrie. To właśnie młody Belg z Lidl-Treka pozostaje liderem klasyfikacji generalnej 45. edycji tego wyścigu w przeddzień zakończenia zmagań.

W sobotę na zawodników czekało 165 kilometrów na rundach w bliskim sąsiedztwie stolicy Węgier. Teoretycznie płaski odcinek wyglądał na dedykowany sprinterom, ale sam finał w postaci krótkiej ścianki zapowiadał ciekawy pojedynek na koniec.

Zaskakująco długo trwała dziś walka o znalezienie się w odjeździe dnia. Próbowało wielu zawodników, w tym przedstawiciele INEOS Grenadiers, a czołówka finalnie wysforowała się dopiero po godzinie jazdy. Z przodu kręcili wówczas Niklas Märkl (Team dsm-firmenich PostNL), Dušan Rajović (Bahrain-Victorious), Cees Bol (Astana Qazaqstan Team), Salvatore Puccio (INEOS Grenadiers), Diego Pablo Sevilla (Team Polti Kometa), Matteo Moschetti (Q36.5 Pro Cycling Team) oraz Sergio Meris (Team MBH Bank Colpack Ballan).

Siódemka utrzymywała przez kolejne kilometry ledwie około minuty przewagi nad peletonem i była mocno pilnowana nie tylko przez zawodników Lidl-Treka, ale i TDT – Unibet Cycling Team. Mimo to grupka nie poddawała się i cały czas bardzo zgodnie współpracowała utrzymując się na czele aż do ostatnich fragmentów trasy – na 5 kilometrów przed metą cały czas mieli kilkanaście sekund zapasu.

3600 metrów przed końcem mocno z ucieczki zaatakował Niklas Märkl, ale jego współtowarzysze bez problemu odpowiedzieli na to przyspieszenie. To rozbiło jednak współpracę i finalnie uciekinierów złapano na 2 kilometry przed metą. Wówczas na dobre rozpoczęło się rozprowadzanie swoich liderów na finisz.

Finałowa ścianka pokonywana była niesamowicie szybko. Co rusz na czele zmieniały się kolejne zespoły, ale w odpowiednim momencie swoją zmianę zaczęli koledzy lidera z Lidl-Treka, którzy idealnie wyprowadzili Thibau Nysa. Belg w żółtej koszulce ruszył z około 150 metrów i jedynym, który próbował odpowiedzieć na jego przyspieszenie był Marc Hirschi (UAE Team Emirates). Szwajcar nie miał jednak szans na wyjście z koła swojego rywala i właśnie w takiej kolejności panowie przecięli linię mety. Podium uzupełnił dziś Yannis Voisard (Tudor Pro Cycling Team).

Wyniki 4. etapu 45. Tour de Hongrie:

Wyniki dostarcza FirstCycling.com

Poprzedni artykułSilesian Classic 2024: Zapowiedź wyścigu [transmisja na żywo]
Następny artykułGiro d’Italia 2024: Tadej Pogačar wykańcza świetną pracę Rafała Majki
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze